timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

LETNISKO

W grach planszowych ważny jest klimat. A czy można wyobrazić sobie coś bardziej klimatycznego niż historyczny okres rozkwitu kolejki wąskotorowej i znajdujących się przy niej miasteczek, w których jak grzyby po deszczu wyrastają letniska, kurorty i uzdrowiska? A takie jest właśnie Letnisko.

letnisko

Nie będę ukrywał, kupiłem tę grę, bo był w niej wspomniany Otwock, czyli moje rodzinne miasto. Drugim powodem była kapitalna grafika na okładce świetnie oddająca klimat Polski lat 30-tych XX wieku. No i właśnie co otrzymałem. Kwadratowe (nie, tym razem nie prostokątne!) pudełko a w nim karty i żetony z sympatycznymi grafikami utrzymanymi w stylu grafiki na pudełku. Na razie jest nieźle – można pomyśleć.

No dobra, ale jak gra się w Letnisko? A no kochani moi, gra się układając z kart planszę (w każdym razie mnie się to zawsze kojarzy z planszą). Każdy z graczy rozpoczyna grę z działką leśną oraz drewniakiem (kolor zielony i grafika mizernie wyglądającej chałupiny). Wystarczy to jednak całkowicie do powitania pierwszych gości, którzy dla ułatwienia również mają kolor zielony. Jeśli myślimy o bogatszych wczasowiczach, musimy zainwestować w bardziej luksusowe budynki – wille (kolor czerwony) i pensjonaty (purpurowy). Do wykonywania akcji używamy dwóch do trzech żetonów przedstawiających pracowników w wybranym przez nas kolorze + od czasu do czasu jeszcze szarego gońca. Ów goniec jest świetnym udogodnieniem, ponieważ gra ta jest turowa, a goniec określa, który gracz jest ostatni w kolejce. Jednocześnie goniec pozwala na dodatkowy ruch, aby ostatni w turze mógł dotrzymać kroku pozostałym.

Oczywiście pracownikom płacić trzeba za wykonanie roboty i za kupowanie nowych działek też trzeba sypnąć groszem. Dlatego autor gry przewidział kilka manewrów, dzięki którym możemy trochę zaoszczędzić – w tym wypadku wystarczy wysłać dwoje pracowników w jedno miejsce. Mamy oczywiście również możliwość walki o działki leśne i o kolejne domki. To gra o poważnych przedsiębiorcach, a co się dzieje, kiedy dwóch przedsiębiorców chce tego samego? Nie, nie dzielą się zgodnie, a przebijają swoje oferty (w tym celu wystarczy położyć żeton na żetonie przeciwnika, na przykład na działce leśnej i zadeklarować większą kwotę niż on zadeklarował). Kto da więcej? Kto stworzy letniskowe imperium?! Więc ogólnie klimacik i grywalność jest, bo czasami trzeba trochę przemyśleć swoje ruchy.

letnisko

Jednak czasami nawet nasze najlepsze posunięcia mogą spełznąć na niczym. Letnisko posiada bowiem karty pogody. W końcu wczasowicze nie przyjadą do naszego letniska w dniu, w którym leje jak z cebra. Jednak kiedy dzień będzie przyjemny i słoneczny wtedy każdy się obłowi. Element ów w moim odczuciu jest całkiem zabawnym urozmaiceniem gry.

Niestety, mimo że Letnisko to gra strategiczna szybko można się zorientować, że możliwości zarobku na większej ilości słabszych (zielonych) klientach jest przeceniona, a najłatwiejszą drogą do zdobycia największej ilości punktów przed końcem turnusu (czyli przed wyczerpaniem się kart pogodowych) jest rozbudowa swoich domków w pensjonaty i spraszanie przebogatej, burżuazyjnej swołoczy.

Ogólnie rzecz biorąc, lubię Letnisko i lubię jego podwarszawski klimacik. To świetna, niewymagająca pozycja dla początkujących graczy. Jednak ci, którzy szukają niesamowicie wielu możliwości, chcą układać strategie i dążyć to wybudowania hotelarskiego imperium niech powściągną rumaka, bo gra jest na to za krótka (serio).

  • 7/10
    Oprawa - 7/10
  • 9/10
    Pomysł - 9/10
  • 4/10
    Interakcja - 4/10
  • 8/10
    Klimat - 8/10
  • 8/10
    Losowość - 8/10
7.2/10

wypisy

W grach planszowych ważny jest klimat. A czy można wyobrazić sobie coś bardziej klimatycznego niż historyczny okres rozkwitu kolejki wąskotorowej i znajdujących się przy niej miasteczek, w których jak grzyby po deszczu wyrastają letniska, kurorty i uzdrowiska? A takie jest właśnie Letnisko.

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Szczęśliwy mąż, dumny ojciec i aspirujący pisarz. Za dnia przeprowadza bestialskie eksperymenty na grach, nocą pisze bestseller (tak przynajmniej sobie wmawia). Z wykształcenia filozof, z zamiłowania fantasta, z duszy buntownik. Koneser gier z treścią i klimatem, zarówno tych "bez prądu", jak i takich, co trochę go potrzebują.

Wszystkie artykuły