timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Pingwiny z Madagaskaru to animowany serial komediowy stacji Nickelodeon, opowiadający zabawne perypetię 4 pingwinów zamieszkujących Central Park Zoo. Poznać ich mogliście, oglądając animowaną komedie, wytwórni DreamWorks, Madagaskar. Ja natomiast pokażę wam, jak z tej bajeczki Michał Ozon stworzył grę planszową dla każdego.

20151218_205417_PerfectlyClear

Wyposażenie pudełka

  • 9 kafelków tworzących plansze
  • 4 pionki w kształcie pingwinów
  • 104 żetony
  • 4 karty pingwinów
  • 8 znaczników oficera X
  • 1 dorsz – znacznik pierwszego gracza
  • 42 karty figurantów
  • 10 kart misji
  • 4 karty pomocy
  • Kostka do gry
  • Notes do zapisu punktów
  • Instrukcja
  • Worek na żetony
20151218_210423_PerfectlyClear

Przygotujmy się do misji

Gra posiada 2 wersję zabawy: rodzinną i zaawansowaną. W rodzinnym trybie rozkładamy 9 kafelków, tworząc z niego kwadrat 3 × 3. Wszystkie żetony pakujemy do worka, rozkładamy 5 kart misji niebieską stroną do góry. Po drugiej stronie układamy stosik kart figurantów także niebieskim do góry, dodatkowo rozkładamy obok tego stosiku 4/5/6 figurantów z tej talii. Każdy z graczy otrzymuje swój pionek, kartę swojego bohatera i kartę pomocy.

Końcową fazą przygotowania jest wylosowanie przez uczestników po 5 żetonów. W wersji zaawansowanej wszystkie karty układamy pomarańczową stroną, z worka wyjmujemy szare żetony, obok planszy umieszczamy 8 znaczników oficera X, kostkę i notatnik.

20151218_205530_PerfectlyClear

Misjo trwaj

Reguły gry w wersji rodzinnej są bardzo proste i na nich skupię się najbardziej. Grę rozpoczyna najmłodszy gracz lub ten, kto ostatni odwiedził Zoo. Na początku swojej tury, zawodnik losuje kolejne 2 żetony i ma 2 okazję, by zwiedzić planszę. Po wyborze miejsca następuje wykonanie zadania wskazanego przez wybraną przez siebie lokacje. Przykładowo wybieg wydr pozwala wylosować sobie kolejny żeton, a kwatera główna pozwala wymienić żetony na jedną z wyłożonych kart intrygantów.

Po wykonaniu wszystkich akcji kolejka przechodzi na kolejnego gracza. Gra kończy się po wykupieniu wszystkich kart intrygantów. Wersja zaawansowana jest dla ludzi ambitnych i dla tych których planszówki nie mają przed nimi żadnych tajemnic. Reguły są bardziej skomplikowane, pełno jest ograniczeń, uczestnicy mają swobodę wyboru, jeśli chodzi o własną turę, muszą wykonać 4 z 5 akcji, akcje są wypisane na kartach misji, kartach intrygantów i karcie własnej postaci. Strategowie przy tej wersji będą się świetnie bawić.

20151218_205731_PerfectlyClear

Jak zostać królem?

Finał gry następuje po wykupieniu wszystkich kart intrygantów. Zwycięzcą jest ten, który zebrał największą ilość punktów. Punkty liczone są następująco: Na każdej z kart intrygantów widoczna jest punktacja, w postaci liczby napisanej na tarczy. Dodatkowe punkty są przyznawane, poprzez wykonanie misji, zwykle polegającej na zebraniu kart intrygantów z symbolami, kolejne punkty są przyznawane, według cennika karty własnej postaci. Uwaga! Każdy niewykorzystany żeton  odejmuje jeden punkt. Taka punktacja obowiązuje obydwie wersje gry.

 Wygląda wspaniale

Pudełko przyciąga uwagę, ale najważniejsze w planszówkach jest ich wnętrze. Wszystkie elementy są przepełnione grafikami z serialu, wszystkie informacje na kartach są bardzo czytelne. Największą frajdę najmłodszym sprawiło układanie pionków. Składanie figurek za pomocą klocków było nieco zagadkowe, ale udało się wszystkie pionki ułożyć, wyglądają tak, jak w bajce ich wyrysowano.

Zadowoliły mnie dwa genialne pomysły. Pierwszym z nich jest duża instrukcja w formie książeczki i mini instrukcja w formie karty pomocy. Jak słusznie planszówkowicze zauważają, zbyt obszerna instrukcja może amatorów gier planszowych przestraszyć i zniechęcić do gry, która jest prosta, a książka z regułami jest dokładnym regulaminem tak, jak jest w pingwinach.

Kolejnym geniuszem jest worek, który w grze służy do przechowywania żetonów i jego losowania. Po zakończonej grze wszystkie materiały można spokojnie schować do woreczka i mogę mieć 100% pewność, że żaden element się nie zgubi lub nie zniszczy.

20151218_210742_PerfectlyClear

Rozgrywka wilczym okiem

Najlepszą moim zdaniem rzeczą w rozgrywce są te 2 tryby gry. Zadowalające jest to, że autor pomyślał o tym by gra była interesująca dla każdego. Wersja dla początkujących jest tak prosta, że po 2 rundach, książeczkę z regułami używamy sporadycznie, głównie w sytuacjach dyskusyjnych się ona przydaje.

Wersja dla zaawansowanych jest pełna ograniczeń, blokad i zapewne pokochają ją ci, co są doświadczonymi planszówkowiczami i osobami, które są ambitne lub kochają gry z mechanizmem znęcania się nad przeciwnikami i podkładania im świń w planszówkowym tego słowa znaczeniu.

Rozbudowana strategia zmusza uczestników do przyszłościowego myślenia. Ja w trudniejszej wersji pomyślałem nad tym, by powyobrażać sobie wszelkie przyszłe akcje rywali i opłaciło mi się to w kilku wygranych partyjkach. Uwielbiam gry, w których myślenie przeważa nad fartem, a pingwiny są tego idealnym przykładem.

Na zakończenie

Na początku obawiałem się braku zainteresowania grą spowodowaną mnogością materiałów, instrukcją napisaną na kilkanaście stron czy czasem przygotowania. Na szczęście gra dotyczy bohaterów hitowej kreskówki i wszystkie moje obawy przeminęły. Często jest ta gra rozkładana u nas w domu, kłócimy się czasem o rolę Kowalskiego, a najbardziej pożądaną kartą intryganta jest wart 3 punkty Król Julian, niby nic oprócz punktów nie wnosi, ale prestiż i satysfakcja ze zdobycia karty jest.

W wersji zaawansowanej Karta Juliana potrafi solidnie namieszać w grze. Ukłony dla autora za genialny pomysł i dla wydawnictwa Phalanx za umożliwienie zakupu tej gry. Szczerze wam tę grę polecam. Idealny prezent dla fanów gier planszowych i miłośników kreskówki Pingwiny z Madagaskaru.

Nasza ocena
  • 10/10
    Grafika - 10/10
  • 9/10
    Zawartość pudełka - 9/10
  • 10/10
    Pomysł - 10/10
  • 10/10
    Grywalność - 10/10
9.8/10
Życzymy Miłego Grania!

Sprawdź cenę gry na Ceneo.pl!

O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły