timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Coraz więcej hiszpańskich produkcji podbija serca fanów filmów i seriali na całym świecie.

Jednym z tytułów zasługujących na polecenie jest Vis a Vis, a w wersji polskiej „Uwięzione”.
Pierwszy sezon miał premierę 20 kwietnia 2015. Od tego czasu powstały trzy koleje części. Łącznie możemy obejrzeć czterdzieści odcinków, przedstawiających coraz to nowsze przeżycia i przeszkody, na drodze uwięzionych kryminalistek.

Fabuła serialu „Uwięzione”

W pierwszych scenach serialu, poznajemy Macarenę Ferreiro (Maggie Civantos) i jej rodziców. Są oni nieświadomi tego, że ich córka została zmanipulowana do popełnienia przestępstwa podatkowego, wydając na siebie wyrok spędzenia siedmiu lat w prywatnym zakładzie- Cruz del Sur.
W pierwszym sezonie Macarena uczy się i przyzwyczaja jak przetrwać w więziennych warunkach. Nie raz wplątała się przy tym w konflikty z innymi osadzonymi.

Zakład karny powinien być miejscem, gdzie podjęte zostały specjalne środki bezpieczeństwa i ostrożności. Wbrew pozorom jest to jednak miejsce, pełne agresji, narkotyków, nieludzkiego traktowania, fizycznego i psychicznego znęcanie się, a nawet śmierci. Każdy z tych elementów znajduje się na porządku dziennym, tworząc atmosferę pełną patologii, o czym główna bohaterka przekonuje się już w trakcie pierwszej spędzonej tam nocy, podczas której dochodzi do morderstwa Yolandy, współlokatorki z celi.

Wyróżniała się ciekawą przeszłością, gdyż dokonała nieprzeciętnej kradzieży. Razem z chłopakiem okradli uzbrojoną furgonetkę przewożącą dziewięć milionów euro. Przewidując śledztwo, zakopali pieniądze w drodze między Madrytem, a Segowią. Podczas pościgu, nastąpiła strzelanina, w trakcie której mężczyzna został śmiertelnie postrzelony.

Od tego momentu jedyną osobą znającą miejsce ukrytych pieniędzy była Yolanda. W więzieniu plotki szybko się rozchodzą, więc i ta o ukrytych milionach trafiła do osób chętnych na ich odnalezienie.

Macarena ma szanse znaleźć gotówkę, lecz potrzebna jest jej pomoc z zewnątrz. Nieświadoma konsekwencji prosi o nią najbliższą rodzinę. Od tego momentu akcja serialu toczy się na różnych płaszczyznach, przedstawiając losy towarzyszące osobom w pewien sposób powiązanymi z więzieniem, lub osadzonymi.

Wydarzenia, o których dowiadujemy się w trakcie opowiadanej historii, nie raz będą stanowiły dla nas, jaki i dla bohaterów nagłe zwroty akcji. Świetnym przykładem jest Macarena Ferreiro- bohaterka, która przeszła największą odmianę, stając się nową osobą. Los od początku nie oszczędzał jej przykrych doświadczeń, po wygodny życiu będącym teraz już tylko przeszłością. Cruz del Sur uświadomiło jej, że więzienie rządzi się własnymi zasadami. Sojusze, zdrady, długi i zemsty, zatruwają życie więźniarek, tworząc dla nich nowe priorytety.

Zulema Zahir- główny czarny charakter „Uwięzionych”

Jest to postać prowokująca niemałą kontrowersję w serialu. U niektórych zachowanie Zulemy wywołuje niechęć i kojarzy się w negatywny sposób- z szaleństwem i głupotą. Jednak część widzów dostrzega w niej osobę silną, dążącą do celu, która za wszelką cenę walczy o wolność, próbując w logiczny, przemyślany sposób wydostać się z więzienia.

Solo muere quien es olvidado- Umierają tylko zapomnieni
– Zulema Zahir

Dużą rolę w wykreowaniu postaci odegrała Najwa Nimri, która utożsamiała się z bohaterką, wplatając własne zachowanie i charakter w odgrywaną postać Zulemy.

Czy warto obejrzeć?

„Uwięzione” to świetna propozycja, na czas nudy, która nieustannie towarzyszy nam podczas pandemii koronawirusa. Przez tymczasowe życie w zamknięciu, mamy możliwość poczuć się jak bohaterki produkcji, coraz lepiej rozumiejąc co dzieje się w ich głowach. Oczywiście w przeciwieństwie do nich mamy wolną wolę. Jednak ograniczony dostęp do normalnego funkcjonowania sprawia, że jesteśmy w stanie znacznie lepiej poczuć klimat panujący w serialu.

Hiszpańska wersja „Orange is the new black”?

,,Uwięzione”, swoją fabułą i pomysłem momentami może przywodzić na myśl inny serial o żeńskim więzieniu- „Orange is the new black”. Jednak to, czym różni się od niego jest klimat i ogólna powaga panująca w produkcji. W amerykańskim komediodramacie wydarzenia zaczynają powtarzać się, oferując nam wciągającą, lecz monotonną akcję. Natomiast „Vis a vis” w każdym sezonie odsłania, nowych bohaterów, oznaczających coraz bardziej rozwinięte i skomplikowane wątki.
Występują podobieństwa, lecz fabułą i charakterem seriale znacznie różnią się od siebie. Fanom i tym którzy jeszcze nie oglądali amerykańskiego OITNB, z czystym sumieniem polecam więzienie dla kobiet w hiszpańskim wydaniu. 🙂
Z niecierpliwością wyczekuję kolejnej części- „Vis a vis: el Oasis, gdzie tym razem poznamy ostateczne zakończenie historii głównych bohaterów.


Obejrzyj w serwisie Netflix!

O redaktorze

Wielka entuzjastka muzyki klasycznej i hip hopu. W wolnych chwilach gra na pianinie i ogląda seriale, zapominając o całym otaczającym ją świecie.

Wszystkie artykuły