Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Temat kontrowersji i zgrzytu pomiędzy chińską firmą ByteDance a amerykańskim rządem ciągnie się już od wielu lat. W dyskusji cały czas pojawiają się nowe informacje, nowe pomysły i nieznane dotychczas szczegóły. Jednocześnie, w sytuację angażują się nowi gracze, mogący wprowadzić sporo zamieszania. Jednym z takich podmiotów może być Amazon. Jak donosi New York Times, firma miała już złożyć oficjalną ofertę zakupu TikToka, która trafiła do władz USA. Jak mogą potoczyć się losy jednej z największych aplikacji na świecie?
TikTok – Zacznijmy od początku
Konflikt amerykańskiego rządu i chińskiej firmy ByteDance rozpoczął się tak naprawdę już ładnych parę lat temu. W okolicach 2020 roku władze USA zaczęły wyrażać obawy, dotyczące działań TikToka oraz jego wpływu na obywateli kraju. Główna narracja zakładała nieuprawnione udostępnianie danych amerykańskich obywateli chińskiemu rządowi. To coś, czego administracja USA starała się za wszelką cenę uniknąć. Pozostawała również kwestia wpływu na mieszkańców państwa. TikTok, jako platforma z ogromnymi zasięgami, mógł służyć jako kanał nadawczy, wtłaczający odbiorcom wyselekcjonowane przez Chińczyków treści.
CEO TikToka był nawet zmuszony do odpowiadania przed kongresem USA. Przez lata sytuacja jedynie się pogarszała. Władze USA wyrażały coraz większe wątpliwości i sceptycyzm, jeśli chodzi o zamiary ByteDance. Kulminacją całej afery było rozporządzenie, nakładające na firmę nakaz sprzedaży amerykańskich operacji TikToka. Kupującym miał być podmiot, niepowiązany w żaden sposób z chińskim rządem. ByteDance odniósł się do wymagań, a mianowicie całkowicie je odrzucił. Wobec tego, amerykańskie władze uciekły się do ultimatum. Firma zgodzi się na sprzedaż albo jej aplikacja zostanie zbanowana na terenie USA.
Parę miesięcy temu mogliśmy obserwować sytuację, kiedy to termin przewidziany w rozporządzeniu miał się ku końcowi. Social media obiegła panika, a użytkownicy szykowali się już na pożegnanie ulubionej platformy. Prezydent Donald Trump zdecydował się jednak na przedłużenie czasu, potrzebnego na znalezienie odpowiedniego kupca.
TikTok – Doniesienia z różnych stron
Aktualnie dowiadujemy się o sporej liczbie podmiotów, zainteresowanych zakupem amerykańskich operacji platformy. Mówi się o naprawdę wielu graczach, dla których wizja posiadania tak ogromnej aplikacji, z tak zaangażowaną widownią, jest niezwykle kusząca.
New York Times informuje o propozycji Amazona. Ta miała według gazety trafić już do wicepremiera JD Vance’a, który wraz z zespołem ekspertów analizuje ją pod kątem bezpieczeństwa kraju oraz jej wpływu na rynek cyfrowy. Chociaż CEO firmy – Andy Jassy zaprzecza tym informacjom, to przejęcie aplikacji byłoby dla Amazona spełnieniem marzeń. Możliwe zatem, że aktywnie stara się ugrać coś na ciągnącym się konflikcie.
Jak mówi kolejna gazeta – Washington Post, propozycja firmy nie jest poważnie rozpatrywana w Białym Domu. Władze USA mają brać pod uwagę innych kandydatów, bardziej odpowiednich do przejęcia udziałów na platformie. Wśród potencjalnych podmiotów wymienia się chociażby Oracle lub fundusz Blackstone. W spekulacjach pojawiają się również prywatni inwestorzy. Chociaż więcej mówiło się o nich w tym kontekście kilka lat temu, to w grze wciąż pozostają tacy giganci jak Walmart czy Microsoft. Na przejęciu aplikacji można zyskać naprawdę wiele, nie dziwi zatem ogromne zainteresowanie tematem.
TikTok – Jak Amazon może na tym zyskać?
W kontekście możliwych, zakulisowych działań Amazona można zastanowić się, w jaki sposób firma zyskałaby na przejęciu TikToka. Oczywistym zagadnieniem wydaje się być kwestia ogromnej przestrzeni reklamowej. Amazon wciąż w głównej mierze opiera się na sprzedaży wszelkiej maści produktów na globalną skalę. Mając na swoje potrzeby tak gigantyczną przestrzeń reklamową, firma byłaby w stanie w znaczącym stopniu wpłynąć pozytywnie na swoją sprzedaż.
Dodatkowo, Amazon zostaje w tyle za konkurencją, jeśli chodzi o dostarczanie odbiorcom krótkich treści. To właśnie skondensowane, ekspresowe materiały stały się podstawą dla nowych pokoleń. Giganci tacy jak Meta czy Google mają pod sobą platformy, które oferują dostęp do rolek, shortsów etc. Amazon po przejęciu TikToka mógłby zacząć stanowić poważną konkurencję również na tym polu. Wydaje się, iż konkretnie tej firmie opłacałoby się to w szczególnym stopniu. Mogłaby wykorzystać TikToka jako źródło pozyskiwania kolejnych widzów dłuższych treści, dostępnych na platformie Prime Wideo.
Warto napomknąć, że do współpracy firmy z TikTokiem doszło już wcześniej. Mowa tu o integracji zakupów, bezpośrednio do aplikacji. Użytkownicy mogli więc szybko przejść do ofert Amazona bezpośrednio poprzez apkę. Skoro przedsiębiorstwu zależało na tej formie reklamy już w przeszłości, to można spekulować, że mają władzę nad amerykańską częścią serwisu, gigant rozwijałby ową funkcjonalność.
TikTok – Dalsze losy platformy?
Możemy przypuszczać, że sprawa sprzedaży TikToka nie zostanie rozwiązana jeszcze przez jakiś czas. Jest ona pokłosiem konfliktu, między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, rząd USA nie może pozwolić sobie na pochopną decyzję w tej kwestii.
Odchodząc od tematu geopolityki, oddanie platformy w odpowiednie ręce to również spore wyzwanie wewnątrz kraju. Losy TikToka są niepewne, można jednak śmiało założyć, iż raczej nie ziści się scenariusz, w którym platforma zostanie na dobre zbanowana w Stanach Zjednoczonych. Przedłużenie terminu sprzedaży i ogólne zachowanie władz USA pokazało, że TikTok odgrywa dla wielu amerykańskich obywateli kluczową rolę.
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

