Przewidywany czas czytania to 5 minut.
Pierwsze, co pojawia się w naszej głowie, gdy słyszymy słowo „wig”, to prawdopodobnie zwykła peruka na czepku. Najczęściej plastikowa, choć termoodporna, a czasem nawet wykonana z prawdziwych włosów. W świecie cosplayu peruki już dawno przestały być jednak tylko doczepionym włosiem. Z roku na rok cosplayowe wigi wskakują na coraz wyższy poziom i obecnie jesteśmy w stanie stworzyć tak zwanego „helmet wiga” praktycznie ze wszystkiego, co tylko przyjdzie nam do głowy. Cosplayerzy od lat eksperymentują z materiałami, próbując odwzorować fryzury, które często kompletnie nie mają prawa istnieć w rzeczywistości. W końcu anime, gry czy animacje potrafią wymyślać naprawdę szalone projekty włosów. Dlatego też standardowe włosie coraz częściej przestaje wystarczać i trzeba kombinować z innymi rozwiązaniami.
Przychodzę więc do was z inspiracjami, z czego można zrobić naprawdę niesamowite cosplayowe peruki:
- druty, taśma klejąca i owata,
- worbla,
- wełna merynosa,
- zawijany sznurek,
- makaron do pływania,
- lameta, brokat i folie do świateł,
- zwykła tkanina.
Podstawa peruki z drutów i ociepliny

Jedną z najpopularniejszych metod tworzenia helmet wigów jest konstrukcja wykonana z drutów, taśmy klejącej i owaty, nazywanej też ociepliną. To właśnie druty odpowiadają za utrzymanie całego kształtu fryzury. Po stworzeniu szkieletu całość oklejana jest taśmą klejącą, a następnie pokrywana owatą. Ocieplinę później się maluje i przykleja do niej włosie, dzięki czemu całość zaczyna przypominać prawdziwą fryzurę. Takie konstrukcje są często zaskakująco lekkie, a przy okazji bardzo wytrzymałe. Nic dziwnego, że właśnie ta metoda jest najczęściej wykorzystywana przy ogromnych anime fryzurach.
Peruka zrobiona z worbli
Praca z worblą jest dosyć podobna do pracy z pianką EVA, dlatego wydaje mi się, że również z pianki spokojnie dałoby się stworzyć ciekawą perukę. Świetnym przykładem jest wig do Cody’ego z gry It Takes Two wykonany przez Kanto. Cody jest postacią stworzoną z gliny, a jego włosy przypominają liście. Zwykłe włosie kompletnie nie oddałoby takiego efektu, dlatego cosplayer postanowił wykorzystać worblę do wyrzeźbienia pojedynczych liści, które następnie przykleił do specjalnego „hełmu”. Całość została dodatkowo pomalowana i odpowiednio wycieniowana, dzięki czemu efekt końcowy wygląda niemal jak model wyciągnięty prosto z gry.
Wig z włóczki

Z tej samej gry pochodzi również postać May, której włosy wyglądają jak wykonane z włóczki. Zrobieniem wiga o tej postaci zajęła się Talenka. Fryzura była ogromna, więc kluczowe okazało się znalezienie materiału, który będzie jednocześnie lekki i wizualnie przypominający sznurkowe włókna. Ostatecznie wykorzystana została farbowana wełna merynosa. Materiał ręcznie spleciono w długie sznurki, które później posłużyły do budowy całej fryzury. Sam proces musiał być niesamowicie czasochłonny, ale efekt końcowy zdecydowanie wynagrodził całą pracę. Takie rozwiązanie idealnie oddało klimat postaci i sprawiło, że cosplay wyglądał niemal jak animacja przeniesiona do rzeczywistości. Zresztą nic dziwnego, że właśnie ten strój dostał się później na konkurs międzynarodowy.
Peruka zrobiona ze sznurka

Kolejną postacią, której włosy można dosłownie „uszyć”, jest Archer z Identity V. Jej cosplay mogliśmy zobaczyć u Flicker. Ten wig działa na podobnej zasadzie co fryzura May, jednak został wykonany nieco inaczej. Tym razem użyty został specjalnie farbowany i zawijany sznurek, który miał imitować włóczkę. Każdy fragment był osobno przyklejany do bazy peruki, aż stopniowo powstała cała fryzura. Najbardziej imponujące jest chyba to, jak dobrze takie materiały potrafią oddać stylizowany wygląd postaci. Wigi Flicker i Talenki mają bardzo podobny klimat, ale oba zostały wykonane zupełnie innymi metodami. Mimo tego każdy z nich wygląda świetnie i idealnie pasuje do swojej postaci.
Makaron do pływania jako podstawa do wiga

Makarony do pływania okazują się zaskakująco dobrym materiałem do budowania bazy pod perukę. Są bardzo lekkie, łatwo się je tnie i bez większego problemu można nadawać im odpowiedni kształt. O tym sposobie dowiedziałam się od Zen, która bardzo poleca takie rozwiązanie. Nie jestem pewna czy sprawdzi się ono przy ogromnych konstrukcjach, ponieważ makaron może okazać się zwyczajnie zbyt mały. Jednak do tworzenia spike’ów albo mniejszych elementów wydaje się wręcz idealny. Czasami właśnie najdziwniejsze materiały okazują się najbardziej praktyczne.
Lameta, brokat i folia do świateł – wigi do postaci kryształów

Houseki no Kuni to anime, w którym bohaterowie są kamieniami szlachetnymi. Już sam design postaci wygląda niezwykle ciekawie, ale największą uwagę zdecydowanie przyciągają ich włosy. Nie przypominają one zwykłych kosmyków, tylko połyskujące kryształy. I właśnie z tego anime cosplaye wykonywali Zen oraz PicoBello. Ich peruki wyglądały absolutnie niesamowicie. Do stworzenia wigów wykorzystali klasyczne włosie, ale wpletli w nie lametę, dodali brokat oraz specjalną folię do świateł samochodowych. Efekt końcowy wyglądał niemal magicznie. Włosy pięknie odbijały światło i faktycznie przypominały błyszczące minerały. Jestem absolutnie zakochana w wyglądzie takich peruk, bo pokazują one jak ogromne znaczenie mają detale i eksperymentowanie z materiałami.
Tkanina jako podstawa pod perukę
Pico zdradził mi też jeszcze jeden sposób, którego użył już dawno temu. Do stworzenia bardzo długiego i szerokiego wiga wykorzystał zwykły materiał w odpowiednim kolorze, a dopiero na niego nakleił włosie. Przyznam szczerze, że jest to jedna z bardziej intrygujących metod, o jakich słyszałam. Nadal do końca nie wiem, na jakiej zasadzie dokładnie działa taka konstrukcja, ale sam pomysł wydaje się naprawdę ciekawy. To kolejny dowód na to, że w cosplayu praktycznie każdy materiał może znaleźć zastosowanie, jeśli tylko odpowiednio go wykorzystamy.
Wigi zrobione ze wszystkiego co jest pod ręką
Jak można zauważyć, to z czego stworzymy cosplayową perukę zależy właściwie tylko od naszej wyobraźni. Najpopularniejszą metodą nadal pozostaje konstrukcja z drutów, taśmy klejącej i ociepliny, jednak możliwości jest znacznie więcej — zarówno jeśli chodzi o bazę, jak i samo „włosie”. Przy tworzeniu wigów najważniejsze jest jednak to, aby konstrukcja była możliwie lekka i wygodna. W końcu często nosimy takie peruki przez cały dzień konwentu albo wiele godzin podczas sesji zdjęciowej. Nawet najpiękniejszy wig szybko przestanie robić wrażenie, jeśli po dwóch godzinach zacznie powodować ból głowy.
Mam jednak nadzieję, że ten artykuł zainspirował was do eksperymentowania i próbowania własnych sił z wigmakingiem. Bo czasami najlepsze cosplayowe pomysły powstają właśnie z rzeczy, które na pierwszy rzut oka kompletnie się do tego nie nadają. Powodzenia w waszych przyszłych projektach!
About the Author
Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.


Przewidywany czas czytania to 5 minut.

