Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Z zewnątrz cosplay wydaje się prosty – to po prostu przebranie za ulubioną postać. Niezależnie od stopnia zaawansowania stroju wywołuje uśmiechy, komplementy i prośby o zdjęcia na konwencie. Jest jednak całkiem duża różnica kiedy tworzymy strój “na luzie”, żeby pochodzić w nim na konwencie i dobrze się bawić, a kiedy tworzymy go specjalnie pod konkurs. Inaczej planujemy, inaczej liczymy budżet, inaczej patrzymy na każdy szew, warstwę farby i najmniejszy detal. Przestaje chodzić tylko o efekt „z daleka wygląda super”. Zaczyna się liczyć to, co juror zobaczy z trzydziestu centymetrów. I to wcale nie oznacza, że jeden typ cosplayu jest lepszy od drugiego. To po prostu inny cel – ale wciąż ta sama pasja. Porozmawiamy więc o tym czym różni się cosplay budżetowy od konkursowego.
- Cel projektu – szybki projekt robiony “for fun” vs bardzo dopracowany, przećwiczony, dokładny i dopieszczony w każdym calu.
- Materiały i wykonanie – zamienniki, uproszczenia, kompromisy vs testowanie materiałów i farb, ręczne wykończenia i inne cuda na kiju.
- Czas i presja – “Zrobię w miesiąc, będzie dobrze” vs harmonogram, poprawki, przymiarki, długie godziny spędzane na detalach.
- Koszty – szukanie materiałów tak, żeby były tanio vs tak, żeby były idealne.
Cel projektu – po co w ogóle robię ten cosplay?
Gdy robimy stój bardziej na szybko – na jedną sesję zdjęciową, na konwent czy po prostu dla zabawy to raczej nie staramy się o to, żeby był super idealny. Nie skupiamy się wtedy na perfekcji. Jeśli szew nie jest idealnie równy albo gdzieś wystaje nitka – świat się nie zawali. Liczy się rozpoznawalność postaci i dobra zabawa. Często też z tego powodu robimy po prostu cosplay z szafy albo instant. I na pewno jest to cel, który daje nam dużo zabawy i kombinowania z formą. W przypadku cosplayu konkursowego cel jest zupełnie inny. Musimy zadbać o każdy szczegół i zaplanować każdy drobny aspekt naszego stroju. Tu już nie liczy się wygoda noszenia tylko efekt wow, od którego jury aż opadną szczęki. Nie mówiąc nawet o zaplanowaniu i przećwiczeniu scenki. Trzeba przyznać, że oba projekty znacznie się od siebie różnią, ale są tak samo piękne.

Materiały i sposób wykonania cosplayu
Robiąc cosplay budżetowy nie przejmujemy się szczególnie rodzajem tkaniny czy jej kolorem. Raczej staramy się wybierać takie materiały, na których będzie nam najwygodniej pracować. Tak samo nie zastanawiamy się długo nad zrobieniem dodatków. Detale nie są dla nas aż tak ważne. Byleby pasowały do postaci. A nierzadko też wybieramy wygodę ponad wygląd, żebyśmy mogli przeżyć cały dzień na konwencie i na koniec dnia nie żałować swoich decyzji. Inaczej jest jednak kiedy szykujemy się do konkursu. Dopasowujemy wtedy materiał tak, żeby pasował nie tylko kolorystycznie, ale też strukturą do tego co zamierzamy stworzyć. Skupiamy się na każdym detalu często wykańczając go ręcznie, żeby wyglądał idealnie. Zamawiamy po kilka rodzajów podobnych materiałów, żeby dopasować idealny kolor. Cosplay robiony dla zabawy ma wyglądać dobrze z daleka, ale cosplay robiony na konkurs jest oglądany przez jury w najdrobniejszych szczegółach.
Czas i presja
Do obu projektów często wybieramy sobie termin, na który chcemy ubrać dany strój. Jednak jeśli myślimy bardziej budżetowo to ustalamy sobie plus minus miesiąc na skończenie stroju. Raczej jesteśmy w stanie się na ten termin wyrobić przynajmniej w wystarczającym stopniu. Jednak do konkursu często przygotowujemy się dobre kilka miesięcy wcześniej wiedząc, że spędzimy masę czasu na dopieszczanie wszystkiego. A ostatecznie i tak będziemy robić ostatnie poprawki w pociągu jadąc na event. Co z tego wynika, presja też jest dużo większa w strojach konkursowych. Nie oznacza to jednak, że tworzenie takiego stroju jest w jakiś sposób męczące albo zabierające przyjemność. Jeśli wszystko robimy z głową i dbamy o nasze zdrowie zarówno fizyczne, jak i psychiczne to jesteśmy w stanie czerpać przyjemność z tworzenia stroju niezależnie od presji, czasu czy skomplikowania projektu. Nawet jeśli spędzimy godziny na denerwowaniu się to i tak efekt końcowy jest tego warty i zawsze wracamy do tworzenia.

Koszty zakupów na cosplay
Pierwszy rodzaj strojów nazwałam cosplayem budżetowym właśnie ze względu na koszty. Jako, że nie jesteśmy wybredni w materiałach to automatycznie wydamy mniej pieniędzy. Strój konkursowy za to często będzie miał w sobie dodatki, które pochłoną więcej pieniędzy. Pianka EVA, elektronika, gumy, kleje. Ale także sam transport całego stroju na konwent tak, aby nic mu się nie stało też bywa kosztowny. I też trzeba go zaplanować odpowiednio wcześniej, więc jest to kolejna dodatkowa różnica między jednym, a drugim typem stroju. Ponownie jednak podkreślam, nie czyni to żadnego cosplayu gorszym, ani lepszym, bo każdy strój jest równie wartościowy.
Różnice pomiędzy cosplayem budżetowym, a konkursowym
Na pewno można zauważyć bardzo duże różnice między obydwoma strojami. Oba projekty ukazują przede wszystkim różne podejścia cosplayerów, ale nie czynią kogoś lepszym i gorszym. Możemy mieć wiele strojów, które nie były dla nas zbyt wymagające. Możemy robić jeden wielki projekt na pół roku/rok. A równie dobrze możemy mieć trochę takich i takich projektów. I każdy z nas jest tak samo wartościowym cosplayerem, który po prostu kocha to, co robi. I to właśnie tego należy się trzymać, na tym właśnie polega posiadanie hobby. Nie dajmy się zwieść ludziom, którzy mówią inaczej i przede wszystkim bawmy się treścią, bawmy się formą, testujmy, kombinujmy. Życzę wszystkim powodzenia w swoich projektach, nieważne jak duże one są!


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

