timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Podczas Digital Dragons w Krakowie zostałem zaproszony na prezentację tej gry. Szczerze mogę stwierdzić, że była to jedna z lepszych prezentacji. Zarówno pod względem gry, jak i całej otoczki. Zapraszam Was na szybką relację!

detached_screen_03-2

Detached

Więc zacznijmy od tego, czym właściwie jest Detached. Po pierwsze jest to gra na VR, czyli wszelkiej maści Oculus’y, Vive’y itp. Po drugie, jest to gra mulitiplayer, gdzie gracz gra przeciwko graczowi. Wcześniej nie miałem okazji spotkać się z takim typem gry na okularach. Po trzecie, jest to piorunująca grafika. Na pewno najlepsza, w jaką miałem okazję grać osobiście. Tylko spójrzcie na ten trailer…

Okej, podstawy już mamy, więc wróćmy do Krakowa. Na samym początku odbyłem krótki trening – grając samemu. Z kwestii technicznych, to na głowie miałem Oculus’a,  a sterowanie odbywało się poprzez XBOX’owy pad. Jak pewnie większość ludzi, ogarnięcie tego że jesteś w kosmosie i sterujesz padem, było trochę trudne. Jednak po pewnym czasie rozgrywkę można było nazwać rozgrywką i przeszedłem na następne stoisko, żeby pograć multiplayer. I tutaj zaczęła się jazda.

detached

Musiałem zdobyć flagę i nie dać jej sobie zabrać przeciwnikowi. Z początku mi to nie wychodziło i było właściwie na odwrót. Mimo to się świetnie bawiłem. I nawet udało mi się ją mu w końcu zabrać. Po kilku minutach już sprawnie operowałem boostem, jak i tarczą, która niszczyła szkło. I autentycznie mogę stwierdzić, że nie bolała mnie ani głowa, ani oczy.

detached_screen_06

Po samej rozgrywce udało mi się porozmawiać z DEV TEAMEM i dowiedziałem się kilku rzeczy. Najciekawsze jest to, że złamali oni prawie wszystkie zasady projektowania gier na VR, a i tak wyszło przyzwoicie. Jednak nie obyło się to bez problemów, a twórcy poświęcili masę czasu, żeby wyszło tak jak wyszło.

detached_screen_03

Na koniec podjadłem sobie trochę przekąsek, popiłem Sprite’em i poleciałem na następne spotkanie. O którym też Wam może kiedyś coś opowiem…

13239314_1016670371701425_8420316519270298143_n

Podsumowując mogę powiedzieć, że jest to jedna z bardziej dopracowanych gier na VR. Robi duże wrażenie i jest czymś, z czego Anshar Studios może być dumne. A my możemy być dumni, że jest to nasza rodzima, polska produkcja. Mocno trzymam kciuki za rozwój projektu. Sami na GameBy.pl pewnie jeszcze o niej w przyszłości napiszemy, kiedy gra oficjalnie wystartuje.

detached_screen_01

Tymczasem już teraz, jeżeli macie sprzęt, możecie zakupić przed sprzedażową wersję na G2A.

O redaktorze

Szymon jest redaktorem naczelnym tego serwisu. Zawodowo zajmuje się marketingiem w mediach społecznościowych, a także produkcją filmów. Prywatnie robi zdjęcia, wspina się i relaksuje łowiąc ryby.

Wszystkie artykuły