timerPrzewidywany czas czytania to 5 minut.

Na początku września mogliśmy ponownie zawitać na wydarzeniu Meet at Rift edycja Summer 2025. Jest to event, który zwykle odbywał się dwa razy w roku właśnie w edycji letniej i zimowej. Chociaż w tym roku odbyła się też edycja w maju, na którą pojechałam specjalnie do Krakowa – i która niestety bardzo mnie zawiodła. Jednak razem ze znajomymi postanowiłyśmy dać mu drugą szansę. Fakt, że event wrócił do Łodzi, już był pierwszą zieloną flagą. Dodatkowo powrót prelekcji i różnych konkursów też wydawał się pokazywać, że Meet at Rift wraca na dobre tory. A więc co nas tam spotkało?

  • Wioska Project: League, która tym razem mogła się pojawić, jak zawsze zrobiła dobrą robotę. Szkoda tylko, że zostali podzieleni i nie mogli rozłożyć wszystkiego w tym samym miejscu.
  • Strefa i scena Voice-chat, na której można było wziąć udział w fajnych prelekcjach, wywiadach lub konkursach.
  • Osobne strefy do grania w Valoranta, League of Legends, Teamfight Tactics i Riftbound.
  • Oczywiście główna scena, na którą przeznaczono bardzo dużo miejsca, aby oglądanie rozgrywek Rift Legends było jak najprzyjemniejsze.
  • Strefy sponsorów: Garniera, Kit Kata i Żabki były bardzo fajnie połączone z resztą wydarzenia.
  • Na korytarzu za wejściem, a przed halą stało drobne stoisko z merchem, strefa Meet & Greet oraz strefa Forsaken czyli jednej z grup, które brały udział w turnieju.

Project: League na Meet at Rift Summer 2025

Meet at Rift Summer 2025 - Project: League

Wioska związana z League of Legends jak zwykle starała się jak mogła, aby ludzie mogli się bawić jak najlepiej. Cudowni cosplayerzy stworzyli strefę Arcane, która była drobnym Escape Roomem. Co prawda z jedną tylko zagadką, ale z drugiej strony, było to w sam raz, aby zwiedzić i przeszukać całe dwa “pokoje” i nacieszyć się różnymi smaczkami. Dodatkowo nie trzeba było tracić godzin na nie wiadomo jakie zagadki i nie było kolejek do tej atrakcji. Więc ogólnie oceniam tę atrakcję za bardzo fajną i świetnie przygotowaną. Tę część wioski ulokowano na korytarzu jeszcze przed wejściem na halę.

Druga część natomiast znajdowała się na górze, przy trybunach hali. Tam można było wziąć udział w ich konkursie na zdjęcie i w warsztatach robienia poro. Jeśli chodzi o sprawy związane z organizacją to na pewno było bardzo szkoda, że ta część nie miała światła i żeby szyć poro trzeba było świecić sobie telefonem. Jeśli chodzi o same atrakcje, to słyszałam, że ludzie trochę żałują, że do zrobienia jest tylko poro.

Scena Voice-chat na Meet at Rift Summer 2025 – prelekcje i konkursy

Meet at Rift Summer 2025 - scena voice chat

Na hali mogliśmy znaleźć małą scenę Voice-chat, na której można było przyjść na różne konkursy lub prelekcję. W sobotę był tam nawet wywiad z Rioterami. Było to bardzo fajne miejsce, żeby sobie posiedzieć i posłuchać np. Marvecca mówiącego o potworach w lore League of Legends albo wziąć udział w Jaka to melodia prowadzonym przez Wonder. Myślę, że dla osoby, która nie interesuje się e-sportem to właśnie ta scena była największą atrakcją. W sobotę o 17:00 odbyła się tam również parada Cosplay, w której wzięłam udział.

Parada cosplay nie jest zwyczajnym konkursem. Występ każdego zawodnika trwa 20s i przede wszystkim oceniane jest odwzorowanie postaci w zwykłym przejściu się po scenie. Uważam, że jest to całkiem ciekawe doświadczenie, bardzo dobre do przećwiczenia sobie przed takim bardziej “typowym” konkursem. Jak chodzi o przekazywanie nam informacji to na pewno dostaliśmy maila ze szczegółami wcześniej niż na poprzedniej edycji. Za to widać było, że organizatorzy nieco zmienili koncept na kilka dni przed eventem, bo dostaliśmy drugiego maila z nieco innymi informacjami. Ale tym razem przynajmniej byliśmy lepiej dobrani kolejnością, a nawet każdy miał osobny podkład muzyczny, którą mógł sobie wcześniej przesłuchać. Także od tej strony też było dużo lepiej.

Meet at Rift Summer 2025 - parada cosplay

Strefy Free2Play

Na Meet at Rift Summer 2025 mogliśmy zagrać w gry stworzone przez Riot Games. Stoiska komputerowe na strefie Żabki i KitKata oferowały granie w League of Legends i Teamfight Tactics. Natomiast za sceną Voice-Chat można było znaleźć nieco mniejsze stoiska do Valoranta i Riftbounda. Bardzo fajną akcją był fakt, że za zagranie w TFT można było dostać poro ciastka, które były bardzo urocze i przy okazji bardzo smaczne. I chociaż te strefy nie były za duże, a w sobotę były drobne problemy z internetem wyglądało na to, że nikt specjalnie nie narzekał.

Główna scena i Rift Legends

Meet at Rift Summer 2025 - główna scena

Połowa hali oddzielona wielką kotarą od pozostałej części była przeznaczona na główną scenę i profesjonalne rozgrywki Rift Legends. Tak samo jak ostatnia edycja w Krakowie tutaj również organizacja trzymała wysoki poziom. W piątek były drobne problemy związane z internetem, ale zespół od razu zaczął pracę nad tymi problemami. Było widać, że ci, którzy przyszli oglądać mecz faktycznie dobrze się bawili i głośno kibicowali swoim ulubionym drużynom. Zwycięzcami Rift Legends została drużyna Zero Tenacity, zdobywając tytuł Mistrzów Polski. Poza tymi rozgrywkami w sobotę wieczorem można było tam również zobaczyć turniej Valoranta. Zapewne było to też miłym dodatkiem dla fanów strzelanki.

Strefy sponsorów Meet at Rift Summer 2025

Meet at Rift Summer 2025 - strefa Żabki i KitKata

Niektórzy sponsorzy mieli dla siebie kawałek podłogi. Muszę przyznać, że strefa Żabki i KitKata wyglądały naprawdę ciekawie w swoim dwukolorowym zakątku. Obie strefy łączyły się ze strefą Free2Play, ale miały też kilka dodatkowych atrakcji jak gra miejska albo drobne quizy. Dodatkowo co chwilę ktoś chodził z kartonami i rozdawał napoje, batoniki i nachosy. Ewidentnie po nieudanym Krakowie Meet at Rift  Summer 2025 próbowało nas przekupić… Dodatkowo na strefie Garniera również mogliśmy zdobyć małe makijażowe co nieco.

Po wejściu do hali…

Meet at Rift Summer 2025 - strefa Riot

Tuż przy wejściu witał nas mały Escape Room w klimatach Arcane, o którym pisałam już wcześniej. Zaraz obok było drobne stoisko z gadżetami związanymi z Riot Games. Dalej strefa Riot Games, na której można było wygrać jednego z sześciu skinów do League of Legends. Z tego co widziałam to często przychodzili tam jacyś goście festiwalowi i razem z innymi grali w czółko. Dodatkowo praktycznie cały czas ktoś tam stał, więc wizja wygrania skina była ewidentnie bardzo kusząca. Na samym końcu tego holu przed wejściem na samą hale była strefa meet & Greet gdzie można było ustawić się w kolejce i zrobić zdjęcie z wybranym gościem na ściance Meet at Rift.

Jak się bawiliśmy na Meet at Rift Summer 2025?

W odróżnieniu od Krakowa ta edycja zdecydowanie wywarła na nas dobre wrażenie. Organizacja była o wiele lepsza, atrakcji było dużo więcej. Jednak z rozmów z ludźmi, którzy byli na jeszcze wcześniejszych edycjach MARa dowiedziałam się, że organizatorów stać na jeszcze więcej. Wiele osób mówiło, że spodziewało się, że ze względu na wielkość hali atrakcji jednak będzie więcej. Wydaje się jednak, że organizatorzy po nieudanej edycji Krakowskiej powoli wracają na odpowiednie tory. Pozostaje nam tylko trzymać kciuki, żeby następne edycje były już tylko lepsze.

About the Author

Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.

View Articles