Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Większość z nas zdążyła się już przyzwyczaić do kiepskiej jakości filmów, generowanych przez sztuczną inteligencję. Chociaż w ostatnich latach obserwowaliśmy prężny rozwój tej technologii, to mimo wszystko wciąż nie wkraczała ona na niesamowity poziom. Fotografie i grafiki stawały się na przestrzeni lat coraz bardziej realistyczne, ale filmikom wciąż było do tego daleko. Bardzo możliwe, że najnowszy produkt od Open AI całkowicie zmieni sposób postrzegania sztucznie generowanego wideo. Sora 2 zaskakuje realizmem i możliwościami. Czy już niedługo odróżnienie prawdziwego wideo od fikcji stanie się problemem?
Sora 2 – To już nie to samo co kiedyś
Jeszcze do niedawna filmy tworzone przez AI były jedynie ciekawostką, a ich główne zastosowanie wykorzystywało komediowy charakter materiałów. Chociaż mówiło się o zagrożeniach związanych z deepfake’ami, to jednak sztucznie stworzone wideo było nie od pomylenia z rzeczywistością. Wszelakie anomalie, dziwne zachowania ludzkich twarzy, teleportowanie się przedmiotów, przejaskrawione kolory itp. To wszystko sprawiało, że sztuczne wideo miało swój charakterystyczny, miejscami niepokojący klimat. To jednak może ulec zmianie, patrząc na to, co potrafi najnowsza technologia Open AI.
Sora 2 to narzędzie do generowania wideo przy pomocy AI. Jest ono bezpośrednim następcą Sora 1, która niestety obfitowała we wcześniej wymienione grzechy. Twórcy chwalą się olbrzymim postępem technologicznym, podkreślając, że Sora 2 jest dla wideo tym samym, co powstanie GPT 3.5 dla modeli językowych. Patrząc na efekt działania narzędzia, można odnieść wrażenie, że rzeczywiście jest to prawda.
Sora 2 – Model o wielkich możliwościach
Narzędzie prezentuje zupełnie nowy wymiar odwzorowania fizyki i oddania realizmu. Wideo wygenerowane przez Sorę 2 potrafi do złudzenia przypominać sceny z prawdziwego świata. Woda potrafi zachowywać się tak jak w rzeczywistości, ludzkie ruchy również zyskały na realizmie. Nowy model nie będzie już tak łatwo przekłamywał rzeczywistości. Chodzi o naginanie świata w taki sposób, by jak najlepiej dostosowywać się do oczywistych schematów. W poprzednich wersjach generatorów wideo obiekty były w stanie się teleportować i przekształcać w dziwny sposób, tak aby kosztem autentyczności dopasować się do wymagań z promptu. W nowej wersji ujrzymy takie zjawiska jak chociażby nieudana akrobacja czy piłka do koszykówki, odbijająca się od obręczy i nietrafiająca do kosza.
Sora 2 jest też dużo lepiej dostosowana do skomplikowanych instrukcji. Użytkownicy mogą nieźle zaszaleć, jeśli chodzi o poziom złożoności polecenia. AI powinno być w stanie wygenerować film zawierający wiele szczegółowych elementów, a także bez problemu oddać mniej sztampowe zachowania postaci.
Sora 2 – Przenieś się do fikcyjnego świata
Jednym z fundamentalnych feature’ów staje się opcja „Cameo”. Po nagraniu krótkiego filmiku, stanowiącego próbkę dla AI, użytkownik będzie mógł umieścić siebie samego w wygenerowanych filmikach. Open AI mocno stawia na tę funkcjonalność, solidnie eksponując ją w pokazowych materiałach, a także udostępniając ją użytkownikom wewnątrz aplikacji Sora. Choć gdzieniegdzie widać jeszcze drobne niedociągnięcia, to mimo wszystko kontrast pomiędzy postaciami z prawdziwego świata a cyfrowymi tworami nie jest aż tak duży.
Co istotne, do wideo trafia również dźwięk. Od teraz każdy z filmów ma posiadać sztucznie stworzone audio. Wnioskując po materiałach promujących tę technologię, można stwierdzić, że jakość dźwięku mogłaby być jeszcze na odrobinę lepszym poziomie. Audio niestety czasami kontrastuje z realizmem obrazu, co całościowo potrafi mocno wpłynąć na odbiór.
Sora 2 – Nowe medium społecznościowe
Wraz ze startem modelu Open AI uruchamia również aplikację na telefony z systemem iOS. Z opisu twórców można zrozumieć, że będzie to tak naprawdę coś w rodzaju Tik Toka, wypełnionego treściami tworzonymi przez sztuczną inteligencję. Oprócz dodawania „cameos”, użytkownicy będą mogli również tworzyć i remiksować filmiki przy wykorzystaniu dowolnych promptów. W aplikacji pojawią się klasyczne funkcje społecznościowe.
Co ciekawe, sama aplikacja ma być ukierunkowana w stronę komfortu użytkownika, ale w niecodziennym wydaniu. Producent zapewnia, iż nie zaimplementował w niej algorytmów maksymalizujących czas spędzony przed ekranem. Wyświetlane w apce filmiki mają pasować do preferencji danej osoby. Faworyzowane będą również treści udostępniane przez znajomych.
Kolejny aspekt, w którym Open AI postara się zadbać o użytkowników to ochrona najmłodszych. Zapowiedziano już specjalne standardy traktowania kont nastolatków, gdzie treści mają być dostosowane do wieku użytkowników. Dodatkowo pojawi się też specjalna opcja kontroli rodzicielskiej, dzięki której rodzice będą w stanie między innymi zablokować swoim dzieciom nieskończone scrollowanie. Nie zabraknie również moderacji prowadzonej przez ludzi, mającej na celu zapobiegać nękaniu i nadużyciom.
Sora 2 – Czy tak wygląda przyszłość mediów społecznościowych?
Trzeba przyznać, że natychmiastowe zaimplementowanie narzędzia do platformy socjalnej wydaje się być ciekawym ruchem. Początkowo, zapewne dla wielu osób korzystanie z aplikacji Sora 2 może wydawać się bezcelowe i nieintuicyjne – w końcu czemu ktoś miałby spędzać czas w aplikacji, gdzie wyświetlają się jedynie filmiki wygenerowane przez AI. Mimo wszystko warto dać rozwiązaniu szansę. Być może nowa forma podawania rozrywkowych treści okaże się hitem, a nową aplikację będzie chciał mieć każdy.
Wydaje się, że Open AI chce też zatroszczyć się o użytkownika. Choć w zapewnienia, na temat troski o użytkowników ciężko jest uwierzyć, to jednak realne czyny przemawiają już na korzyść twórców modelu.
Sora 2 jest jak na razie dostępna jedynie w USA i Kanadzie. Całkiem możliwe, że apka już w niedługim czasie trafi do Europy, gdzie będzie mieć okazję przeżyć swoją wielką próbę. Czy ludzie ją pokochają? A może znienawidzą aplikację za zbyt dużą dawkę treści, generowanych przez sztuczną inteligencję…
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

