timerPrzewidywany czas czytania to 5 minut.

Od kilku lat, kilka razy w roku odbywa się impreza zwana Warszawskimi Targami Fantastyki. Ma ona swoje odsłony zimowe, wiosenne, a także wersję “Back to school”, która odbywa się we wrześniu. W tym roku organizatorzy postawili jednak na nowy pomysł. I tak oto na wakacje targi postanowiły przenieść się nad Bałtyk i dzięki temu powstały Wakacyjne Targi Fantastyki w Gdańsku. Jak się okazało ta decyzja spodobała się bardzo wielu fanom fantastyki.

Kiedy, gdzie i dlaczego?

Wakacyjne Targi Fantastyki odbyły się 10-11 sierpnia 2024 roku na AMBEREXPO Gdańsk. Jest to wystarczająco duże miejsce, aby pomieścić prawie 13 tysięcy ludzi, którzy żyją fantastyką, a w ich żyłach płynie mana zamiast krwi. Organizatorzy ze względu na tę szaloną zmianę miejsca z Warszawy do Gdańska bardzo chętnie reklamowali swoje Targi Fantastyki jako wyjazd na wakacje nad morze. Patrząc na relację wielu uczestników, którzy przybyli z różnych części Polski widać, że to stwierdzenie bardzo dobrze się przyjęło. Zarówno w trakcie jak i po targach widziałam wiele pozytywnych komentarzy odnoszących się do dobrze spędzonych wakacji nad morzem.

Opis całego wydarzenia możecie znaleźć tutaj. A ja poniżej opiszę w skrócie co tam się działo i jak wszyscy się bawili.

Co mogliśmy znaleźć na Wakacyjnych Targach Fantastyki?

Strefa wystawców

Jak sama nazwa wskazuje, były to targi, a więc skupiały się przede wszystkim na wielu różnorodnych stoiskach. Trzeba tutaj przyznać, co również słyszałam bardzo często od uczestników, że rozplanowanie przestrzeni poszło organizatorom nad wyraz świetnie. Jedna duża hala przeznaczona dla wszystkich stoisk wystawców, w której nie było ścisku. Oczywiście słyszałam wiele opinii, że sprzedawcy uprawiają dropshipping i sprzedają rzeczy, które kupili wcześniej z chińskich stron. Ostatnimi czasy staje się to zmorą wszelakich targów i konwentów. Jednak uważam, że na Wakacyjnych Targach Fantastyki było naprawdę mało takich stoisk. A więc organizatorów należy pochwalić za dobór wystawców, gdyż w większości faktycznie wydawali się robić własnoręcznie swoje towary.

Strefa gier i relaksu

W kolejnej hali przeznaczonej dla gier planszowych i konsolowych zmieściło się też kilka przekąsek oraz strefa relaksu z leżaczkami. Mimo to dalej było tam dużo miejsca dla ludzi. Może to być kwestia tego, że dzięki letniej pogodzie foodtrucki zostały umieszczone  na zewnątrz (chociaż jako cosplayerowi było mi ciężko tam być przez okropny wiatr, jednak na to nikt nie mógł mieć wpływu). W tej hali mogliśmy posiedzieć sobie spokojnie ze znajomymi przy gierkach i odpocząć od zgiełku, gdyż o dziwo było tam całkiem cicho. Przy okazji można było skoczyć sobie po bubble tea albo taiyaki.

Strefa cosplay

Ostatnią halą – bez bicia przyznaję, ta mnie najbardziej interesowała – była hala przeznaczona dla cosplayu. Na tej hali swoje stoiska mieli znani i lubiani cosplayerzy tacy jak Kanto, Shappi czy Tyna. Była to również hala, na której poprowadzono prelekcje związane z cosplayem, które były jedynymi prelekcjami na całych targach fantastyki. Jednak targi to nie to samo co konwent, więc fakt, że jakiekolwiek prelekcje zostały poprowadzone to również duży plus. Były one prowadzone na scenie ustawionej na hali. Dzięki tej otwartej przestrzeni nie było limitu ludzi, którzy mogli uczestniczyć w danej prelekcji, a dodatkowo z każdego zakamarka hali można było ich słuchać.

Same prelekcje również zasługują na pochwałę. Byłam mniej więcej na połowie z nich i każda była bardzo dobra i tłumaczyła wiele podstawowych pojęć związanych z cosplayem. Pianka EVA, druk 3D, krawiectwo, makijaż – pomniejsze rzeczy składające się na cały cosplay i każda z nich miała osobną prelekcję. Organizatorzy targów bardzo dobrze dobrali swoich cosplayowych gości, a ci nie zawiedli swoją wiedzą.

Dodatkowo każdy z prelegentów miał również czas na autografy i zrobienie sobie zdjęć z fanami w fotobudce, co uważam za bardzo urocze. Była również druga fotobudka, do której można się było ustawić po prostu z przyjaciółmi, a także ścianka do robienia zdjęć. Strefa cosplay była wyposażona również w przebieralnie dla cosplayerów, w której należy zaznaczyć, że znalazło się lustro! (Słyszałam już przypadki gdzie w takich przebieralniach go zabrakło.) Także myślę, że ta strefa była prawdziwym rajem dla cosplayerów. Pod tym względem Wakacyjne Targi Fantastyki wykazały się naprawdę dużą sympatią i zrozumieniem dla nas.

Jak bawili się uczestnicy?

“Jest przaśnie.” To jedno z moich ulubionych stwierdzeń od ludzi, których pytałam co sądzą o targach. Zdecydowana większość ludzi pochwalała halę wystawców i to jak wiele było na niej miejsca. Przede wszystkim jednak ludzie zwracali uwagę na poczucie kameralności i ogólną atmosferę w czasie targów. Niektórzy mogliby powiedzieć, że można było się tam niekiedy nudzić. Ja jednak uważam, że spokojne tempo targów sprawiło, że wszyscy czuli się wyluzowani, mogli na spokojnie porozmawiać z innymi.

Ludzie, którzy bywali wcześniej na Warszawskich Targach Fantastyki mówili nawet, że edycja w Gdańsku podobała im się bardziej niż ta w Warszawie. W dodatku pomimo, że nie była to ogromna impreza to znalazło się nawet sporo cosplayerów, którzy nosili naprawdę wymyślne stroje. Nie mówiąc nawet o strojach zaproszonych gości, którzy jak zwykle wyglądali naprawdę zjawiskowo. Więc na pewno jeśli ktoś przyszedł na targi dla cosplayów to się nie zawiódł.

Jedną rzeczą, która za to nie do końca przypadła do gustu ludziom jest fakt wydarzeń, które działy się zaraz przy terenie targów. Był to koncert Rockowizny oraz mecz na stadionie niedaleko. I chociaż do samych imprez nikt nic nie miał to jednak zestawienie cosplayerów i kibiców jest dla niektórych niepokojące. Nie ma więc co się dziwić, że niektórzy cosplayerzy czuli niepokój wychodząc z terenu targów w swoich strojach. Niestety nie jest to rzecz, na którą mają wpływ sami organizatorzy, dlatego też nie możemy mieć o to pretensji do nich.

Jak wypadły Wakacyjne Targi Fantastyki?

Według znacznej większości uczestników był to kawał dobrych targów, na których każdy czuł się dobrze. Organizatorzy naprawdę dobrze przemyśleli ułożenie atrakcji. Dodali prelekcje, chociaż nie musieli i okazali dużo miłości dla cosplayerów. Uważam, że wiele organizatorów innych podobnych wydarzeń mogłoby się wiele od nich nauczyć. Wakacyjne Targi Fantastyki w Gdańsku wypadły lepiej niż dobrze i na pewno zostaną w umysłach ludzi na długo. Będziemy je wspominać z uśmiechem na ustach. A znam także kilka osób, które dzięki tym targom zyskały motywacje na tworzenie kolejnych cosplayów. Osobiście na pewno zjawię się na następnej edycji.

About the Author

Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.

View Articles