Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
„Eksplodujące kotki” to animowany serial komediowy na podstawie bestsellerowej gry karcianej, którego showrunnerami są Shane Kosakowski i współtwórca gry Matthew Inman. Producentami wykonawczymi są: Mike Judge, Greg Daniels i Dustin Davis z firmy Bandera Entertainment; Peter Chernin i Jenno Topping z Chernin Entertainment Group; oraz producenci wykonawczy i twórcy franczyzy „Eksplodujące kotki” — Elan Lee i The Oatmeal’s Inman. (Netflix)
Eksplodujące kotki — gra karciana jako podstawa serialu
Eksplodujące kotki to towarzyska gra karciana, która zdobyła popularność na całym świecie. Ta napędzana kociakami, całkowicie bezpieczna odmiana rosyjskiej ruletki polega na wyciąganiu co turę po karcie, aż do momentu dobrania eksplodującego kota — wtedy nieszczęśnik wybucha i ginie, a gra się kończy.

W takim razie, jak można stworzyć serial na podstawie gry karcianej? Dotychczas mogliśmy oglądać seriale i filmy oparte na grach komputerowych, a ostatnio nawet na podstawie lalek Barbie. Jak więc wyszła adaptacja karcianki?

Fabuła serialu Eksplodujące kotki
Życie na ziemi okazało się totalną klapą, więc Bóg (Tom Ellis) zostaje wyrzucony z nieba, aby ponownie połączyć się z ludzkością. Sęk w tym, że jest uwięziony w ciele tłustawego domowego kota. W ramach resocjalizacji trafia pod dach dysfunkcyjnej rodziny, aby pomagać jej w rozwiązywaniu życiowych problemów. Jednak przez większość czasu ugania się za laserowym wskaźnikiem. Jakby tego było mało, okazuje się, że kot z sąsiedztwa to nikt inny jak jego arcywróg — Antychryst. Efekt może być tylko jeden: kolejna odsłona walki dobra ze złem, przy czym Kociego Boga (Ellis) rozprasza widok gołębia na podwórku, a Koci Diabeł (Sasheer Zamata) nie może się oprzeć perspektywie drzemki na laptopie. (Netflix)

Twórcy serialu nie powiązali fabuły ściśle z pierwotną wersją gry, mimo że wydali już dodatek inspirowany serialem. Jednakże produkcja doskonale oddaje wizję artystyczną gry i zachowuje jej specyficzny humor. Co ważne, podstawowa wersja gry jest przeznaczona dla graczy od 7. roku życia. Natomiast serial adresuje swoją ofertę do widzów od 16. roku życia.

Twórcy serialu stworzyli historię, która jest stosunkowo prosta do śledzenia. Mimo że czasami pojawiają się dwa główne wątki, twórcy zadbali o to, aby widz mógł łatwo nadążać za wydarzeniami. Specyficzny humor, choć chwilami może odrzucać, doskonale wpasowuje się w estetykę serialu, przypominając miejscami produkcje takie jak South Park.
Niestety, odniosłam wrażenie, że serial zakończył się w środku historii, pozostawiając widzów w dużej niepewności, zamiast dostarczyć jasnego rozwiązania. Finał sezonu wydaje się wręcz celowo niedokończony, co może być frustrujące dla widzów oczekujących satysfakcjonującego zakończenia. Tym bardziej, że znając politykę platformy Netflix, możemy się obawiać, że platforma nie odnowi serialu na drugi sezon. Taka niepewność może zniechęcić niektórych do dalszego śledzenia losów kocich bohaterów.

Aktorstwo głosowe na plus!
Z pozytywnych aspektów serialu należy wymienić fakt, że Tom Ellis po raz pierwszy wcielił się głosowo w główną postać. Dotychczas udzielał głosu jedynie postaciom epizodycznym, ale trzeba przyznać, że spisał się znakomicie.

Podsumowując


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.



