timerPrzewidywany czas czytania to 5 minut.

Cosplay – połączenie słów “costume” i “play”, czyli zabawa w przebieranki, nabiera coraz większego tempa. To ze względu na coraz więcej ludzi, którzy postanawiają zacząć z nim swoją przygodę. A jak wiadomo im więcej ludzi tym więcej różnych pomysłów i sposobów na przygotowanie strojów. Dlaczego warto dołączyć do tej szalonej karuzeli pełnej przeróżnych stworów i postaci nie z tego świata? Jako wieloletni cosplayer, bardzo chętnie o tym opowiem.

Ludzie, ludzie i jeszcze raz cosplayerzy

Zanurzając się w świecie cosplayu jesteśmy w stanie poznać naprawdę wielu ludzi z naszego środowiska. Nieważne w jakim kraju czy mieście żyjemy, prawdopodobnie w niedalekiej okolicy da się znaleźć kogoś, kto podziela nasze zainteresowania. Jak wiemy, cosplayerzy w ostatnim czasie rozrastają się jak grzyby po deszczu. A co oznacza znalezienie innych nam podobnych? Wiele wspólnych przygód i wspomnień i długich tematów do rozmowy oczywiście! Wspólnie możemy robić razem cosplayowe plany i świetnie się bawić w trakcie sesji zdjęciowych jak i przygotowując się do nich.

Pyrkon 2024 - GameBy.pl

Dodatkowo jest wiele grup (ja znam kilka takich na facebook’u), które zrzeszają ze sobą cosplayerów z Polski czy całego świata. Na takich grupach możemy również poznać nowe osoby, tym razem też z bardziej odległych zakamarków. Do tej pory nie spotkałam cosplayera, który nie byłby przyjaźnie nastawiony, szczególnie do rozmawiania o cosplayach. Są także bardzo pomocni jeśli mamy jakiekolwiek pytania. Dlatego myślę, że cosplayowa społeczność jest naprawdę dużym plusem jeśli chodzi o to hobby.

Podróże małe i duże oraz dobre wspomnienia

Mówiąc o poznawaniu wielu ludzi. Jeśli poznamy kogoś z daleka na pewno będziemy się chcieli z nim spotkać. Szczególnie jeśli chcielibyśmy wspólnie zrobić jakieś cosplaye z ulubionej serii. I tutaj wchodzi możliwość podróżowania i poznawania innych miast. Umawianie się, chociażby na sesje zdjęciowe w innym mieście sprawia, że poznajemy nowe miejsce, jego piękne i gorsze strony (chociażby w poszukiwaniu dobrych miejscówek do zdjęć). W ten sposób dajemy sobie też powód do mniejszych lub większych wycieczek, które zawsze są jakimś odskokiem od rzeczywistości.

Tory w lesie

Do podróży zaliczają się także te na konwenty. Co prawda zwiedzanie miasta czasem jest ciężkie jak się wejdzie za bardzo w konwentowy nastrój. Często wolimy siedzieć jak najdłużej na konwencie. Pochłaniają nas rozmowy ze znajomymi, którzy na co dzień mieszkają daleko. Skaczemy z jednej prelekcji na drugą bez chwili na oddech. Pochłaniamy konwentową atmosferę jak tylko możemy. Jednak niektórzy nawet w czasie konwentu znajdują czas, żeby przejść się czy to po ładnych parkach (często też na zdjęcia) czy to po pubach, żeby spić też trochę klimatu samego miasta, w którym konwent się odbywa. Nierzadko robią to mając ciągle na sobie cosplay, czym przykuwają uwagę mieszkańców, czasem robiąc też dla nich za dodatkową atrakcję.

Wszystkie powyższe sytuacje wytwarzają w naszej głowie dodatkowe wspomnienia, do których chętnie później wracamy. A jeśli lubimy zbierać zdjęcia, do których również wracamy to na pewno będzie bardzo wiele okazji do ich zrobienia. Może nawet u profesjonalnych fotografów? Ostatnio cosplayerzy coraz częściej korzystają z ich usług co samo w sobie już jest bardzo fajną przygodą. Próbowałam już kilka razy i absolutnie polecam każdemu.

Zastrzyk atencji

Cosplayerzy z Avatara

Jeśli tak samo jak ja przyznajecie się do bycia atencjuszem i lubicie jak was chwalą (no bo kto by tego nie lubił?) to cosplay jest dla was dobrym zajęciem. Pójście na konwent w przebraniu postaci, która jest aktualnie na topie daje porządny zastrzyk atencji. Nie musimy być wcale znanym cosplayerem, żeby ludzie podchodzili do nas po zdjęcia. Gdy nasza postać jest popularna, tak samo popularni jesteśmy my. Raz nawet zdarzyło mi się, że ze swoją grupką znajomych chodziliśmy w cosplayach z Avatara i przejście z jednego miejsca na drugie zajęło nam godzinę zamiast piętnastu minut, bo tak dużo ludzi zaczepiało nas po zdjęcia. I naprawdę, można się poczuć wtedy jak znana gwiazda. A jeśli lubimy dostać trochę atencji, ale szybko się przegrzewamy, potrzebujemy trochę przestrzeni dla siebie i być bardziej “incognito” to też żaden problem. Wystarczy, że ściągniemy cosplay i z powrotem stajemy się zwykłym konwentowiczem.

Oczywiście jeśli się postaramy i poprowadzimy odpowiednio swoje konta to na różnych platformach społecznościowych również możemy zyskać dużo atencji. To jednak już nieco wyższa szkoła jazdy, trzeba się tam trochę bardziej postarać i umieć się dobrze zareklamować (np. w artykule, który samemu się pisze, zapraszam na mój instargam 😉 ). Ale jeśli ugrzęźniemy w cosplayowym świecie na mediach społecznościowych to będzie rzeka, z której ciężko będzie wyjść. Mimo to dzięki niej też poznamy masę innych cosplayerów, z którymi możemy potworzyć różne niesamowite rzeczy.

Memy w prawdziwym życiu

Coplayerzy z Avatara odtwarzający znanego mema

Okej, ten argument będzie dziwny, ale wysłuchajcie mnie. Często artyści w internecie używają szablonów do różnych memów i rysują postacie ze swoich ulubionych uniwersum w memach. Czasem to jest kadr z jednego filmu, ale z postaciami z innego filmu. Innym razem po prostu ktoś zrobił głupią minę, która rozniosła się po intenrecie, a potem są przeróbki gdy różne postacie robią takie same miny. Zdarza się, że macie pomysł na jakąś zabawną sytuację związaną ze swoimi ulubionymi postaciami, ale nie macie wystarczających umiejętności rysowniczych (jak ja), żeby wcielić to w życie. I tak projekt zostaje tylko w waszej głowie. Ale czemu by nie przebrać się za tę postać i nie zrobić mema jako zdjęcia czy nagrania? Osobiście, jestem wielkim fanem takich zdjęć memów i jeśli tylko mam pomysł z postacią, którą cosplayuje to absolutnie muszę to zrobić.

Czy cosplay jest prostym hobby?

Moim skromnym zdaniem – absolutnie nie. Cosplay to zajęcie, które wymaga wielu różnych umiejętności i wiecznego samodoskonalenia się. Chociaż i to jest dla niektórych dużym plusem, bo daje bardzo dużo pola do popisu. Jeśli uznamy, że nasze umiejętności w szyciu są już wystarczająco dobre możemy skupić się na czymś innym jak pianka EVA czy makijaż. Zawsze będzie w co włożyć swoje łapki i mieć możliwość nauczyć się nowej rzeczy. Czasem zdarza się, że może nas to męczyć. Jednak myślę, że to świetna sprawa móc ciągle się rozwijać i to tak naprawdę w przeróżnych kierunkach.

Soraka z bananem i Xayah

Dodatkowo tak jak mówiłam wcześniej i jak będę jeszcze powtarzać bardzo długo, jeśli mamy z czymś problem społeczność cosplayerowa chętnie pomoże nam go rozwiązać. Kreatywność to nasza najbardziej reprezentatywna cecha i chętnie wszyscy dzielimy się swoimi pomysłami do stworzenia czegoś. Dlatego też nieważne czy jesteście początkującymi cosplayerami, czy może siedzicie w tym już wiele lat – nie poddawajcie się i róbcie co robicie, ja w was wierzę.

About the Author

Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.

View Articles