timerPrzewidywany czas czytania to 6 minut.

Jedną z podstawowych umiejętności cosplayera, który sam tworzy swoje stroje jest krawiectwo. Warto więc zaopatrzyć się w maszynę do szycia i nauczyć się z nią działać. Co prawda nie każdy strój będzie potrzebował ciągłego siedzenia przy maszynie. Jeśli jesteśmy bardziej skupieni na zbrojach to faktycznie o wiele więcej czasu spędzimy nad pianką EVA. Nie zmienia to faktu, że umiejętność szycia nawet w takim przypadku może nam się przydać. Muszę niestety was zmartwić, szycia nie nauczymy się z jednego prostego artykułu. Najlepiej dla nas byłoby zapisać się na jakiś kurs albo znaleźć osobę, która mogłaby pokazać nam swoje umiejętności. Ja tutaj postaram się dać wskazówki do tego jak możemy zacząć i na co powinniśmy najbardziej zwracać uwagę.

Jaką kupić maszynę do szycia i jak ona działa?

Przede wszystkim jeśli chcemy dobrze nauczyć się szyć powinniśmy zaopatrzyć się w dobrą maszynę do szycia. Kiedyś taką dobrą maszyną była maszyna firmy “Łucznik”, jednak teraz niestety straciła swój blask. Jednak jeśli damy radę znaleźć gdzieś ofertę ze starą działającą maszyną to możemy próbować ją zakupić. Ewentualnie możemy przetrzepać piwnicę babci i sprawdzić czy ona może nie ma takiej maszyny. Jeśli te dwie opcje się nie sprawdzą, dobrą maszyną z tych nowszych, w dobrej cenie jest maszyna marki “Husqvarna”.

Maszyna do szycia

Ja posiadam klasycznego Łucznika i szczerze mówiąc nie wiem jak bardzo różnią się poszczególne maszyny. Więc na jego podstawie postaram się omówić jak taka maszyna działa. Jeśli posiadacie inną maszynę na pewno nie jest trudno znaleźć do niej instrukcje w internecie. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to różne pokrętła na maszynie. Można zmieniać nimi szerokość ściegu, ustalać czy chcemy szyć zygzakiem czy prosto albo zmieniać moc naprężenia nitki. Aby dobrze to zrozumieć najlepiej będzie wziąć kawałek niepotrzebnego materiału i popróbować różnych kombinacji i zobaczyć jak to działa.

Maszyna do szycia potrzebuje specjalnego pedała, którym dajemy jej moc do działania, a także odpowiednio przełożonej nitki. A w teorii nawet dwóch. Jedną zawijamy wokół bębenka schowanego pod igłą i torem szycia. Założenie drugiej nitki jest już bardziej skomplikowanym procesem, który najprościej będzie zobaczyć na jakimś filmiku. Jak mamy już wszystko przygotowane, możemy włożyć nasz materiał na tor, opuścić stopkę i wcisnąć pedał, żeby sprawdzić jak nasza maszyna sobie radzi z szyciem.

Różne rodzaje ściegu

Różne ściegi w zależności od szerokości zygzaka i gęstości nitki. Najczęściej będziemy używać ściegu prostego i najszerszego zygzaka o przeróżnych gęstościach.

Od czego możemy zacząć?

Przede wszystkim jako swój pierwszy cosplay nie wybierajmy szczególnie skomplikowanych wzorów. Oszczędźmy sobie marynarki czy suknie balowe, a zacznijmy od zwykłego prostego stroju. Koszulka i spodnie lub nawet spódnica. Z doświadczenia wiem, że spódnica byłaby najprostsza do szycia, jednak wiadomo, nie wszyscy takie spódnice chcą nosić. Koszulkę na pewno prościej będzie nam zrobić jeśli nie będzie ona miała rękawów. Więc załóżmy, że mamy postać, która ma koszulkę bez rękawów i zwykłe, luźne spodnie.

Potrzebujemy teraz wybrać materiały. Na start warto zwracać uwagę na to czy materiał jest rozciągliwy oraz czy się strzępi. Najprościej będzie nam działać na takim, który się nie strzępi i dobrze się rozciąga. Jak ja to lubię mówić “rozciągliwy materiał wiele wybacza”, bo jeśli uszyjemy coś trochę za małego to dzięki tej rozciągliwości będziemy mogli i tak zmieścić się w nasze ubranie. Natomiast strzępienie będzie naszą największą udręką, którą trzeba będzie wiecznie podkładać i da nam dużo nerwów.

Gdybym miała podać przykład uniwersum, od którego można zacząć to powiedziałabym, że świat z “Avatar: Legenda Aanga” ma całkiem proste stroje, do których dobrze nada się dzianina, na której mi się bardzo dobrze pracuje. Wykroje do takich zwykłych koszulek i spodni czy spódnic łatwo będzie można znaleźć w internecie. Pamiętajmy tylko, że nie każdy człowiek jest taki sam i czasem niektóre długości będziemy musieli zmienić pod siebie. Jednak często takie wykroje mają pokazane konkretne rozmiary, więc możemy się tym wzorować, a potem ewentualnie poprawić. Pamiętajmy też, że lepiej jest zrobić coś za duże, a potem zwężać. Gdy zrobimy coś zbyt małego to nie da się tego naprawić bez widocznych szwów w miejscu, w którym dodamy więcej materiału.

Wykroje leginsów i koszuli

Wykrój połowy leginsów z lewej, który pokazuje jak wygląda wykrój dla różnych rozmiarów. Z prawej cały wykrój koszuli, u której widać, że zostały uwzględnione szwy.

Wskazówki warte pamiętania

Jest jeszcze kilka drobnych rad, które poprawią nam naszą pracę i sprawią, że nie będziemy się musieli stresować procesem.

  • Ubrania w miejscach “dziur” (koniec rękawa, dół koszulki, koniec nogawki itp) należy podłożyć. Podłożenie to po prostu podwinięcie materiału do środka i przeszycie wzdłuż. Jeśli przyjrzymy się swoim koszulkom ze sklepu możemy w większości przypadków zauważyć właśnie takie podłożenie. Dzięki temu nie musimy się martwić na etapie krojenia materiału czy robimy to prosto czy nie. Podłożenie wyprostuje nam te końce ubrań.
  • Jeśli już mamy materiał, który się strzępi to warto przejechać go na końcach za pomocą ściegu zygzaka. Profesjonalnie krawiec te końce przelatuje owerlokiem, ale jest to osobna maszyna, którą niewiele ludzi posiada w domu. Jednak gęsty zygzak też powinien zatrzymać strzępienie wystarczająco dobrze.
Wykończenie i podszycie

Na górze możemy zobaczyć zabezpieczenie strzępiącego się materiału, a na dole podłożenie (zdjęcie pokazuje wewnętrzną część materiału). Oczywiście górny materiał po zabezpieczeniu też należałoby jeszcze podłożyć.

  • Wśród cosplayerów (profesjonalni krawcy tego nie pochwalają) popularny stał się nowy sposób na wykroje. Używany przede wszystkim do części z pianki, ale do szycia też może się przydać. Owijamy część ciała, którą chcemy obszyć, folią spożywczą, a potem zaklejamy szarą taśmą. Następnie tniemy w miejscach, w których chcemy mieć szwy i rozcinamy tak, żeby kawałki, które nam wyjdą można było położyć na prosto rozłożone na ziemi. I mamy wykroje idealnie pod naszą część ciała.
  • Zwracajmy uwagę czy gotowe wykroje, które sobie znaleźliśmy uwzględniają miejsce na szwy. Jeśli ich nie mają albo robimy sobie takie wykroje sami musimy pamiętać, aby z każdej strony dodać 2-3cm na szew.
  • Kiedy zaczynamy i kończymy ścieg należy przynajmniej raz przeszyć mały kawałek dodatkowo do tyłu i znowu do przodu. W ten sposób zabezpieczymy końce ściegu przed pruciem się. Można nawet to sprawdzić, jeśli przejedziemy przez materiał po prostu bez cofania to łatwo nam będzie zszyty kawałek “zepsuć”. Za to jak zaczynając i kończąc jeszcze pojedziemy trochę do tyłu to nitki będą nam na siebie nachodzić i już nie będzie tak łatwo ich wyciągnąć.

Nie bójmy się maszyny

Wiadomo, że najlepiej jest uczyć się od kogoś kto już się zna. Jednak jeśli chcemy być samoukami to przede wszystkim musimy dużo testować i przygotować się na ewentualne porażki. Porażka jest jednak nauczką, która będzie sprawiać, że każdy kolejny raz za maszyną będzie dla nas coraz przyjemniejszy. Nie zniechęcajmy się na początku, nawet jeśli będzie nam się wydawało, że maszyna się na nas uwzięła. Każdy cosplayer zmaga się z tymi problemami, a krawiectwo nie jest prostą umiejętnością. Jednak jak ze wszystkim innym – trening czyni mistrza. Powodzenia!

About the Author

Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.

View Articles