Przewidywany czas czytania to 8 minut.
Długo wyczekiwany, finałowy sezon Arcane wreszcie trafił na Netflix, budząc ogromne emocje wśród fanów na całym świecie. Pierwszy akt zadebiutował 9 października, a kolejne odcinki ukazywały się co tydzień, aż do wielkiego finału, który miał miejsce 23 listopada.
Oczekiwania wobec finałowego sezonu były ogromne. Po trzech latach niecierpliwego wyczekiwania fani z zapartym tchem czekali na rozwój historii Jinx, Vi oraz innych bohaterów. Pozostaje pytanie: czy twórcom udało się sprostać tym oczekiwaniom?
Co możemy oczekiwać od drugiego sezonu?
Świat jest bardziej rozbudowany niż kiedykolwiek. W finałowym sezonie serialu przenosimy się do miejsc, o których widz nawet nie myślał.
Sezon drugi rozpoczyna się po od razu po wybuchowych wydarzeniach poprzedniego sezonu — po tym jak Jinx wystrzeliła rakietę ze skradzionym Hextechem w stronę rady w Piltover.
„Myślę, że wielu bohaterów to grzeczne, poprawne postacie z pierwszego sezonu, starające się unikać otwartego konfliktu między dwoma miastami”. — powiedział Linke, producent wykonawczy serialu. – „A potem, pod koniec pierwszego sezonu, unikanie tej konfrontacji staje się już niemożliwe. Drugi sezon naprawdę zgłębia mroczne strony bohaterów”.
Siostry Jinx oraz Vi są dalekie od pojednania, a Jinx musi się zmierzyć z konsekwencjami swojej decyzji, która poniekąd stanowi punkt zapalny konfliktu między Zaun a Piltover.
„Jednym z najważniejszych motywów w Arcane jest to, że jesteśmy kowalami swojego losu i podejmujemy własne decyzje, a konsekwencji tych wyborów nigdy nie da się w pełni przewidzieć” – powiedziała Purnell, aktorka głosowa Jinx, w rozmowie z Netflix. Odnosząc się szczególnie do swojej postaci, dodała: „Stacza się na swoje absolutne dno i w końcu musi zdecydować, czy jest Jinx, czy Powder”.
Steinfeld, która podkłada głos Vi, również skomentowała rozwój swojej postaci na przestrzeni serii. „Widzieliśmy, jak radzi sobie z ogromną traumą, i widzimy, jak nadal to robi, mimo że nie zawsze w elegancki sposób. Ale wychodzi z tego silniejsza, ucząc się i rozwijając na wielu płaszczyznach”.
Aktorstwo głosowe i polski dubbing
W tym sezonie ponownie usłyszeliśmy Hailee Steinfeld jako Vi, Ellę Purnell jako Jinx, Katie Leung jako Caitlyn oraz wielu innych aktorów z poprzedniej odsłony. Podobnie jak trzy lata temu, także i tym razem doskonale odnaleźli się w swoich rolach. Ich aktorstwo głosowe w pełni oddaje głębię emocji postaci w sposób naturalny i wiarygodny. Stawiając na autentyczność, pozwolili każdej emocji wybrzmieć nie tylko poprzez mimikę bohaterów, ale również przez ich głosy.

Polski dubbing również prezentuje wysoki poziom. W głównych rolach usłyszymy m.in. Adriannę Izydorczyk, Katarzynę Faszczewską i Magdalenę Wasylik. Jedynym zauważalnym mankamentem jest częsta niespójność ruchu ust bohaterów z wypowiadanymi kwestiami. Jednak jest to stosunkowo drobna wada, zwłaszcza że reszta stoi na bardzo dobrym poziomie. Tłumaczenie wiernie oddaje oryginalne dialogi, a polscy aktorzy świetnie przekazują charakter i emocje postaci.
Aspekty wizualne
Muzyka w Arcane
Już we wrześniu omawiałam temat muzyki i ścieżki dźwiękowej w serialu, o czym możecie poczytać tutaj.
Podobnie jak w poprzednim sezonie, twórcy ponownie znakomicie połączyli muzykę z serialem. Studio Fortiche, mające bogate doświadczenie w tworzeniu teledysków, w pełni wykorzystało swoje umiejętności. Opowiadanie historii za pomocą klipów muzycznych oraz dopracowanych, metaforycznych tekstów piosenek nadaje całości głębi. Utwory nie tylko doskonale współgrają z fabułą, ale również bronią się jako samodzielne dzieła. Można z przyjemnością słuchać je niezależnie od znajomości serialu.

Same utwory są bardzo zróżnicowane. Poprzez energetyczne i elektryzujące kawałki, poprzez spokojne, melancholijne, a kończąc na poruszających i pełnych pompatyczności.
Przechodząc między dynamicznymi scenami akcji a powolnymi, pełnymi emocji momentami, muzyka w Arcane prowadzi narrację, dostosowując się do doświadczeń bohaterów. „Arcane to naprawdę miażdżące, ciche i pełne wrażliwości elementy połączone z wielkimi, głośnymi, epickimi sekwencjami” – mówi Seaver, wykonawczy producent muzyczny.
Dodatkowo jedna z piosenek w odcinku siódmym, została zlokalizowana. To znaczy, że mając włączone audio w języku polskim, usłyszymy jedną z postaci śpiewającą w naszym rodzimym języku!
Ścieżka dźwiękowa nie pozostawia nic do życzenia. Doskonale podkreśla emocje towarzyszące poszczególnym scenom, idealnie współgrając z ich klimatem. Momentami powracają również znane motywy muzyczne. Subtelnie dopełniają narrację i wzmacniają więź z wcześniejszymi wydarzeniami (jak np.: utwór The Bridge, który przewija się przez obydwa sezony).

Przechodzimy do spoilerów — omówienie fabuły
Fabuła serialu w drugim sezonie Arcane zdecydowanie nabiera rozmachu. Stawka nieustannie rośnie. Życie coraz większej liczby bohaterów stoi pod znakiem zapytania. Choć nie spodziewałam się, że serial obierze taki kierunek, muszę przyznać, że ostatecznie tworzy to spójną i logiczną całość. Obserwowanie przemian postaci jest niezwykle fascynujące. Szczególnie wyróżnia się Jinx, która z emocjonalnie rozchwianej i rozdartej dziewczyny potrafi odnaleźć w sobie siłę, by pogodzić się z siostrą i stanąć w obronie swojego domu. Mimo że nigdy w pełni nie akceptuje swojej roli bohatera.
Nowych postaci w serialu pojawia się stosunkowo niewiele, co pozwala uniknąć przytłoczenia nadmiarem imion. Jeśli twórcy wprowadzają nowe postacie, to są one albo kluczowe dla fabuły, jak na przykład Isha, albo pełnią rolę dalszoplanowych bohaterów, którzy przewijają się w tle. Co więcej, wiele postaci drugoplanowych z poprzedniego sezonu powraca, co wzmacnia poczucie ciągłości. To wszystko sprawia, że mimo licznych wydarzeń i szybkiego tempa akcji, widz nie musi dodatkowo skupiać się na zapamiętywaniu nowych postaci ani budowaniu z nimi emocjonalnej więzi.

Czy dało się trafnie przewidzieć fabułę?
Nawiązując do mojego wcześniejszego artykułu próbującego przewidzieć dalsze losy bohaterów, muszę przyznać, że niektóre spostrzeżenia okazały się całkiem trafne. Rzeczywiście, wśród ofiar ataku Jinx znalazła się mama Caitlyn, a pozostali członkowie rady również podzielili jej los. Ocalał jedynie niewielki krąg postaci: Mel (co było zaskoczeniem, choć jej późniejsze losy w sezonie doskonale wyjaśniają ten „cud”), Jayce i Viktor.
Co więcej, do serialu powrócił Vander, znany teraz jako Warwick. Jego historia była niesamowicie poruszająca – przemiana z kochającego ojca w zimną, metalową bestię złamała serce nie tylko mnie, ale z pewnością wielu widzom.
Jeśli chodzi o nietrafione przewidywania, historia Vi nie skupiła się na jej czasie jako pit-fighter, mimo że mogło się wydawać, iż będzie to istotny wątek. Co prawda dostaliśmy jeden muzyczny element, który wyjaśnia jej działania podczas rocznego time-skipu. Nie był to jednak centralny punkt jej opowieści. Podobnie z Jinx – choć spodziewałam się, że stanie się aktywnym symbolem dla mieszkańców Zaun, przyjęła raczej bierną rolę. Wolała zaszyć się z nową przyjaciółką i spędzać czas w beztrosce, zamiast angażować się w działania na rzecz swojego miasta.
Czy Arcane sezon drugi podołał wyzwaniu?
Osobiście jestem zachwycona jak potoczyła się historia w 2 sezonie. Piękny wizualnie serial, z wyjątkową ścieżką dźwiękową, wspaniałą fabułą i z wielowymiarowymi postaciami. Już dawno nie miałam okazji doświadczyć tak cudownej mieszanki w jednej produkcji. Czy jest to jednak produkcja bez wad? Czy wszystko udało się idealnie? Cóż… nie, ale cytując Jayce’a:



Przewidywany czas czytania to 8 minut.





