Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
OpenAI jest aktualnie jednym z technologicznych podmiotów, których działania najbardziej elektryzują osoby, zainteresowane światem technologii. Wszystko przez ogromny wyścig, związany z rozwojem sztucznej inteligencji. Akurat w amerykańskim laboratorium dużo się ostatnimi czasy dzieje. Firma musi mierzyć się z różnymi kontrowersjami, opóźnieniami i nieubłaganymi działaniami konkurencji. Jednocześnie stara się oferować użytkownikom nowe ciekawe rozwiązania oraz rozwijać istniejące projekty. Co słychać u OpenAI?
OpenAI – Zacznijmy od pozytywów
Zacząć można od pozytywnie nacechowanych newsów. Mimo pracy nad poważnymi, ogromnymi projektami, firma star się również rozwijać użytkowe funkcje i rozwiązania przeznaczone dla zwykłych użytkowników. Pomówmy o nowościach, które zaoferuje ChatGPT oraz o współpracy, która zdołała zaskoczyć wiele osób.
ChatGPT będzie od teraz w stanie zapamiętywać przeszłe rozmowy. Nowa funkcja jest jak na razie dostępna dla użytkowników posiadających najdroższy wariant płatnej subskrypcji. OpenAI planuje jednak rozszerzyć działanie tej funkcjonalności na subskrybentów pozostałych planów. O co w tym w ogóle chodzi? Dotychczas chatbot był w stanie w jakimś stopniu zapamiętywać to, co użytkownik przesyła mu w obrębie jednego chatu. To, ile sztuczna inteligencja zapamięta i jaką część informacji będzie w stanie wykorzystać zależało od rozmiaru okna kontekstowego. To zaś jest bezpośrednią pochodną mocy obliczeniowej, wykorzystywanej przez model językowy. Im więcej mocy, tym więcej chatbot zapamięta.
Wszystko odbywało się jednak w obrębie pojedynczej rozmowy. Każdy kolejny chat był czystą kartą i miało to swoje plusy oraz minusy. Dzięki najnowszemu ulepszeniu użytkownik będzie mógł wybrać, czy woli korzystać z pamięci chatbota, czy jednak postawi na „czystą tablicę”. Gdy zdecyduje się na pierwszą opcję, sztuczna inteligencja będzie w stanie wykorzystać wszystkie poprzednie rozmowy, by jak najlepiej spełnić oczekiwania korzystającego. To rozwiązanie może okazać się szczególnie przydatne przy korzystaniu z AI w sposób schematyczny, np. gdy będziemy chcieli by za każdym razem wcielał się w jakąś rolę (pomocnika kreatywnego, korepetytora od matematyki itd.)
Jeżeli chodzi o interesującą współpracę, to OpenAI połączyło siły z Netflixem. Owocem wspólnego działania okazuje się wbudowana w platformę VOD wyszukiwarka, wspierana przez AI. Oglądający będą mogli wystosować do niej zapytania, tak jak gdyby korzystali z Chatu GPT. Będzie więc można zapytać o ,,horror z motywem Halloween” albo ,,romantyczny film mający miejsce w USA”. Zadaniem wyszukiwarki będzie wyświetlenie listy tytułów, które jak najlepiej pasują do wyszukanego terminu. Jak na razie opcja jest testowana w Nowej Zelandii i Australii. Kwestią tygodni jest jej pojawienie się w USA. W Polsce możemy zatem spodziewać się jej nie wcześniej niż za kilka miesięcy.
OpenAI – Nowy sposób weryfikacji
W sieci pojawiły się informacje o planowanym przez OpenAI projekcie, nazwanym ,,Verified Organization”. Firma planuje nieco bardziej pochylić się nad kwestią dostępności do bardziej zaawansowanych wersji modelu. Nowy sposób weryfikacji ma opierać się na dokumencie tożsamości. Całość będzie dotyczyć wykorzystania modeli w firmach.
Twórca modeli językowych poinformował, iż niezbyt wielka, ale wciąż znacząca grupa deweloperów, korzystała z udostępnionego API w sposób niezgodny z polityką firmy. Reakcja na podejrzane działania wydaje się być uzasadniona, w końcu bezpieczeństwo odgrywa w dyskusji na temat AI kluczową rolę.
OpenAI – Co idzie nieco gorzej?
Niestety, nie w każdej sferze można pochwalić się sukcesem. Fani technologii mogą poczuć się nieco zawiedzeni, ponieważ będą musieli poczekać jeszcze chwilę dłużej, na premierę nowego modelu GPT 5. Jest to hucznie zapowiadany wynalazek, który jak się okazuje, sprawia deweloperom kilka problemów.
Na temat GPT 5 mówiło się już bardzo dużo. Sam producent podkreślał, jak kluczową rolę w rozwoju sztucznej inteligencji, ma odegrać kolejna odsłona modelu. Przede wszystkim naznaczy ona zerwanie z podziałem na pomniejsze wersje, który obowiązuje aktualnie. Chodzi o opcję wyboru wersji GPT, z której będziemy korzystać. Każda z opcji charakteryzuje się lepszą wydajnością w konkretnych zadaniach, jedna jest lepsza do zaawansowanych, złożonych problemów i programowania, inna pomoże z analizą tekstu i grafiki. GPT 5 ma połączyć wszystkie wersje w jeden model, który będzie samodzielnie analizował, z jakim typem zadania ma do czynienia.
GPT 5 to również oczywiście zwiększona moc obliczeniowa, bardziej zaawansowany sposób analizowania problemów oraz ulepszony interfejs dla użytkownika. Okazuje się jednak, że górnolotne plany OpenAI zostały sprowadzone na ziemię. Modelu nie uda się wypuścić do użytku publicznego tak szybko, jak się tego spodziewano. Firma zaznaczyła, iż opóźnienia wynikają z chęci stworzenia lepszej wersji GPT 5. Wyzwaniem staje się też stworzenie odpowiedniej infrastruktury, dopasowanej do ogromnego zainteresowania ze strony użytkowników. Jak na razie, nie możemy oczekiwać żadnej konkretnej daty premiery.
Problematyczna wydaje się być także sytuacja na linii OpenAI – Elon Musk. Multimiliarder ma z tym podmiotem na pieńku już od jakiegoś czasu. Wzajemne pozwy, potyczki słowne i różnego rodzaju skandale stały się już zjawiskiem, które nikogo nie dziwiło. OpenAI chce jednak wyraźnie zakończyć spór i to na drodze sądowej. Firma oskarża Muska o różnorakie szkody – ataki prasowe, nieprzychylne i bezpodstawne żądania prawne, uprzykrzające życie, negatywne kampanie na X itp. Zarzutów jest całkiem sporo. Proces sądowy ma, według doniesień, rozpocząć się wiosną 2026. Wydaje się, iż pomiędzy Samem Altmanem a Elonem Muskiem dojdzie w międzyczasie jeszcze do niejednej różnicy zdań.
OpenAI – Na dobrej drodze
Podsumowując OpenAI, można zauważyć iż firma dba nie tylko o rozwój największych projektów, ale skupia się również na rozwiązaniach bliskich zwykłym użytkownikom. Niemniej, presja ze strony konkurencji może okazać się mordercza.
Miejmy na uwadze, iż opóźniająca się nowa wersja modelu to okazja dla takich podmiotów jak DeepSeek lub Gemini. Już teraz ich rozwiązania nie odbiegają znacząco od tego, co prezentują wyniki amerykańskiego laboratorium. Jednego możemy być pewni – nadchodzące miesiące nie będą dla sztucznej inteligencji nudne!
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

