Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
Chwilę przed ważnym wydarzeniem w świecie technologicznym – targami MWC 2026, firma TECNO, znana ze swoich względnie tanich, solidnie wykonanych smartfonów. Dzisiaj producent próbuje się przebić poza swoją bańkę odbiorców, sięgając po bardziej zaawansowane, nieoczywiste rozwiązania. Świadczyć o takim podejściu może ostatnia prezentacja TECNO. Firma przedstawiła światu swój projekt modułowego smartfona. W najprostszych słowach, jest to telefon z miejscem na różnorodne dodatki – dodatkowy powerbank, oddzielną kamerę czy wiele innych, interesujących opcji. W teorii, wielu technologicznych graczy próbowało już kiedyś wziąć się za koncept takiego urządzenia. W praktyce, nie można stwierdzić, że którykolwiek z nich odniósł z takim projektem znaczący sukces. Czy w przypadku TECNO będzie inaczej?
TECNO – Co było wcześniej?
Za pomysł telefonu z doczepianymi modułami brało się już kilku dużych producentów. Były to między innymi takie firmy jak Motorola, Google, czy LG. Próby stworzenia, takiego rewolucyjnego urządzenia były podejmowane już od wielu lat. Niestety, komercyjny sukces nigdy nie nastąpił? Co było przyczyną takiego stanu rzeczy?
Przede wszystkim, pierwsze prototypy modułowych smartfonów były dosyć toporne w obsłudze. Dodatki były duże, nieporęczne, a dodatkowo ich montaż nie przebiegał szybko i bezproblemowo. W niektórych modelach konieczne było wyjęcie baterii, aby wymienić moduł dźwiękowy lub ulepszony aparat. Słowem, obsługa takiego sprzętu nie należała do rzeczy najprostszych. Dodatkowo, samo urządzenie musiało być odpowiednio przystosowane do działania z modułami, a co za tym idzie samo miało spore gabaryty. Kolejnym czynnikiem, przeważającym za komercyjną porażką, mógł być fakt, iż na dany moment konsumentom po prostu aż tak nie zależało na doczepianych dodatkach.
TECNO – Modułowy smartfon naszych czasów
TECNO udało się pokonać niektóre z tych ograniczeń, a zaprezentowany przez firmę smartfon wygląda jak urządzenie, o które fani technologii mogliby się bić. Smukła bryła urządzenia ma w wersji bez doczepionych dodatków jedynie 4,9 mm grubości. Na pleckach telefonu, przewidziano 8 sekcji modułowych, przygotowanych na podłączenie konkretnych akcesoriów. Wszystko odbywa się za pośrednictwem magnesów, nie ma więc mowy o skomplikowanym montowaniu modułów. Wystarczy przyłożyć wybrany gadżet i po chwili jest on gotowy do użycia.
Producent zaprezentował kilka ciekawych opcji, na które mógłby zdecydować się użytkownik. Wśród nich znajduje się kamerka sportowa, powerbank, mikrofon, czy nawet gigantyczny w porównaniu ze smartfonem teleobiektyw. Całość zachwyca wykonaniem. Dodatki są zaprojektowane tak, że współgrają ze smartfonem pod względem kolorystycznym, a także naśladują jego minimalistyczny design. Na pierwszych pokazach widać, jak proste jest wymienianie akcesoriów. Wszystko wygląda tak, jak gdyby nowość od TECNO miała okazać się sprzedażowym hitem. Pytanie – jak będzie naprawdę?
TECNO – Do prawdziwego smartfona jeszcze daleko
Firma przyznaje, że cały projekt znajduje się jeszcze póki co w fazie Proof of Concept. Przedstawione prototypy nie trafią do oficjalnej sprzedaży.
W przestrzeni publicznej pojawiły się również pytania, ponownie poruszające kwestię sensowności całej idei. W końcu, aby maksymalnie wykorzystać potencjał urządzenia, należałoby nosić moduły ze sobą (jeżeli nie wszystkie, to chociaż kilka z nich). Coś takiego, mimo nowoczesnych konstrukcji, nadal zdaje się być mocno niepraktyczne. Kolejnym istotnym aspektem może być kwestia ceny. Jeżeli modułowe smartfony okażą się kosmicznie drogie, może zdarzyć się tak, że nawet zagorzali fani technologii nie będą skłonni wydać na taki sprzęt ogromnych kwot.
TECNO udowadnia jednak, że koncepcję cały czas można rozwijać i dokładać do niej nowe elementy i usprawnienia. Aktualna technologia jest dużo bardziej dopasowana do takich wizjonerskich rozwiązań. Być może przed modułowymi smartfonami stoi świetlana przyszłość. Dowiemy się tego jednak zapewne dopiero wtedy, gdy pierwsze egzemplarze takich urządzeń wylądują na sklepowych półkach.


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.

