Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
Ogromną dyskusję w internecie wzbudza ostatnimi czasy decyzja Unii Europejskiej, która to przygotowała nowe rozporządzenie, uderzające w zagraniczny import. Chociaż nowe zasady będą tyczyć się wszystkich handlujących państw, to jednak zmiana najbardziej widoczna będzie w relacji z Chinami, z których do UE rok do roku przesyłana jest naprawdę gigantyczna liczba przesyłek. Nowe przepisy celne mają wprowadzić dodatkowe cło, doliczane od każdej pozycji towarowej, czyli poszczególnej kategorii produktu znajdującej się w paczce.
Cło na produkty z Chin – Jak to wpłynie na nasze zakupy?
Unijne rozporządzenie zostało całkiem szybko zaadoptowane przez Krajową Administrację Skarbową. Już od 1 lipca 2026 obowiązywać będzie opłata w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową w zamówieniu. Cłem zostaną obciążone przesyłki, których wartość nie przekracza 150 euro. Takie paczki były do tej pory całkowicie wyjęte spod jakichkolwiek opłat. Okres pobierania cła ma wynieść równo dwa lata i zakończyć się w lipcu 2028 roku.
Dotychczas, przesyłki o niskiej wartości, przychodzące z Azji były dla UE prawdziwą udręką. Ich liczbę w 2024 roku oszacowano na około 4,6 mld sztuk. Eksporterzy, w głównej mierze pochodzący z Chin, stosowali różne wytrychy, mające na celu uniknięcie opłat. Chodziło między innymi o zaniżanie realnej wartości produktów oraz dzielenie zamówień na kilka mniejszych przesyłek. Również dzięki temu, produkty z Shein, Temu oraz Aliexpress są dostępne w naprawdę przystępnych cenach.
Cło na produkty z Chin – Czy lokali producenci na tym zyskają?
Działania UE mają na celu przede wszystkim poprawę konkurencyjności u lokalnych producentów. Produkty z Chin są tańsze nie tylko dlatego, że są wykonywane przy użyciu mniej zasobochłonnej technologii, tańszej siły roboczej i tańszych materiałów. Importowane produkty nie muszą spełniać serii wielu rygorystycznych obostrzeń, które dotykają producentów wytwarzających na terenie Unii. Wobec tego, aby poprawić sytuację lokalnych wytwórców, UE decyduje się na cło. Ważnym aspektem jest również wymieniane już uszczelnianie systemu. Praktyki, takie jak dzielenie przesyłek czy zaniżanie wartości produktów to skuteczny sposób zagranicznych producentów na ominięcie aktualnie obowiązujących przepisów celnych. Nowe zasady mają zapobiec takim działaniom i na dobre ukrócić miganie się zagranicznych podmiotów od respektowania opłat.
Wspomnieć można również o motywach ekologicznych. Miliardy tanich gadżetów, ubrań i różnorakich przedmiotów, podróżujących w pojedynczych, niewielkich paczkach to prawdziwa zmora dla ekologów. Kupowanie od lokalnych podmiotów ma w jakimś stopniu ograniczyć nadmierne wykorzystywanie planety.
Cło na produkty z Chin – Konsumenci nie są zadowoleni
W internecie co i rusz pojawiają się głosy niezadowolonych konsumentów. W większości, ich linia argumentacyjna jest w miarę spójna i dotyczy przede wszystkim wyższych cen. Zakup niektórych, drobnych i tanich rzeczy z chińskich stron przestanie się po prostu opłacać. W takiej sytuacji, kupujący będą niekiedy zmuszeni do wybrania lokalnego dostawcy, który również może sprzedawać produkty o wątpliwej jakości, ale za dużo wyższą cenę.
Nowe przepisy mogę dodatkowo chronić pośredników, sprowadzających towary z Chin hurtowo. W praktyce, robią oni niemalże to samo co przeciętny kupujący na Aliexpress. Następnie sprzedają jednak towar w krajach europejskich z zawyżoną marżą. Możliwe, że po wprowadzeniu nowych przepisów wiele osób przez czysto finansowy wzgląd będzie korzystać z ich usług.
Cło na produkty z Chin – Nowa rzeczywistość e-commerce
Niestety wygląda na to, że nowe przepisy mogą rzeczywiście oznaczać faktyczny koniec mikrozakupów w chińskich serwisach. Na paczkę, zawierającą kilka produktów z różnych kategorii, może zostać nałożone nawet kilkanaście euro cła. Zakupy na niektórych stronach mogą stać się wybitnie nieopłacalne.
Ta informacja nasuwa jeszcze jeden wniosek. Być może zmiana popchnie rynek konsumencki w nowym kierunku. Możliwe, że nowe przepisy wpłyną na świadomość konsumentów i przymusowo nakłonią do odejścia od kupowania tanio, szybko i w ogromnej ilości. W końcu w dzisiejszych czasach często spotykamy się z sytuacjami, w których to kupienie ogromnej liczby tanich, mało potrzebnych gadżetów nikogo tak naprawdę nie dziwi.
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.

