Przewidywany czas czytania to 5 minut.
Ostatnimi czasy bardzo wiele mówi się o rozwoju w możliwości generowania grafik przez sztuczną inteligencję. Największe poruszenie wśród internautów było oczywiście zasługą obrazków generowanych przez Chat GPT. OpenAI postanowiło na udostępnienie tej opcji dla wszystkich użytkowników, również tych nieopłacających miesięcznej subskrypcji. Popularność zabawy ze sztucznie stworzonymi grafikami wystrzeliła w kosmos. Naprawdę ogromna liczba osób zdecydowała się na przetestowanie generatora na własną rękę. Okazuje się, że OpenAI planuje dalsze promowanie swojego rozwiązania. Jak może to wpłynąć na życie przeciętnych użytkowników sieci? Czy warto interesować się tym tematem?
Obrazy generowane przez AI – Znajdziesz je niemal wszędzie
Sukces szeroko dostępnej wersji generatora obrazów do OpenAI można było łatwo przewidzieć. W końcu podobne zjawiska mieliśmy już okazję oglądać przy powstawaniu innych technologii, oczywiście nieco mniej zaawansowanych.
Istnieją dwa aspekty, które znacząco wyróżniają rozwiązanie GPT od innych, podobnych pomysłów. Przede wszystkim, ich generator jest dużo bardziej dokładny. Jeszcze zaledwie dwa lata temu, istniały technologie pozwalające na generowanie obrazów z promptów użytkownika. Początkowo zawierały one niestety wiele mankamentów. Dopiero z czasem pojawiła się opcja wyboru stylu czy możliwość uwzględnienia w poleceniu większej liczby detali. To co stworzyło OpenAI wyznacza jednak zupełnie nowy poziom. Chatbot jest w stanie przyjąć od użytkownika naprawdę złożone instrukcje, wygenerować obraz a przy okazji nic nie pomieszać. Dodatkowo wspiera się on wiedzą o świecie, przez co może naśladować różnorodne, bardziej skonkretyzowane style. Twórcy chwalą się nawet, iż w pojedynczym prompcie można zawrzeć aż do kilkunastu elementów, a generator nie powinien się pomylić przy zapamiętywaniu i odtwarzaniu ich atrybutów.
Co również stawia dzieło OpenAI wyżej niż inne generatory, to działania prowadzone wokół nowego wynalazku. Już samo udostępnienie narzędzia dla użytkowników darmowej wersji Chatu GPT okazało się strzałem w dziesiątkę. Jak donosi firma, do dzisiaj z opcji skorzystało ponad 130 milionów użytkowników. Wygenerowali oni łącznie ponad 700 milionów obrazów. To ogromne liczby, pokazujące jak dużym zainteresowaniem cieszy się zaawansowana technologia. Niewykluczone, że liczby nie byłyby tak wielkie, gdyby nie internetowy trend, polegający na generowaniu grafik w stylu Studia Ghilbi. Niemniej, nawet jeżeli weźmiemy to pod uwagę, to całe zjawisko nie miałoby prawa zaistnieć, gdyby nie możliwości generatora.
Obrazy generowane przez AI – Dalszy rozwój
OpenAI nie zamierza się zatrzymywać. Chwilę temu firma zdecydowała się na połączenie generatora z narzędziem Adobe Firefly. To zapoczątkowało działania, mające na celu udostępnienie rozwiązania dla jak największej liczby podmiotów. Aktualnie wiemy o wykorzystaniu technologii z aplikacjami z ekosystemu Creative Cloud oraz innymi aplikacjami, takimi jak Figma, Canva AI, Magic Studio i wiele innych. Kolejne aplikacje i platformy wyrażają chęć integracji z narzędziem GPT.
OpenAI wyraziło jasną chęć udostępnienia API generatora dla deweloperów, tak by mogli oni w łatwy sposób integrować generowanie obrazów za pomocą sztucznej inteligencji do swoich projektów. To zjawisko może w kluczowy sposób wpłynąć na to, jak będzie wyglądał internet w najbliższej przyszłości.
Scenariusze można wymyślać bez końca. Od specjalnie stworzonych reklam, bazujących na preferencjach użytkownika, generowanie treści ubarwiających materiały edukacyjne, aż po wizualizacje pomagające przy opracowywaniu skomplikowanych projektów. Generator obrazów można by także wykorzystać z powodzeniem w branży gamingowej. Możliwe stałoby się uzyskanie dopasowanych do gracza grafik i stworzenie oryginalnej zawartości, unikalnej dla danej osoby. Jak jednak pokazało doświadczenie, korzystanie z tych ułatwień niesie za sobą również ryzyko. Gracze w ciągu ostatnich miesięcy niejednokrotnie zdążyli wyrazić niezadowolenie, związane chociażby ze skórkami dostępnymi w grze, które stworzone były przez sztuczną inteligencję.
Obrazy generowane przez AI – Kwestia bezpieczeństwa
W całym tym zamieszaniu nie można zapominać o kwestii bezpieczeństwa. Ta zwykle dzieli się na zagadnienie odpowiedniego wykorzystania danych, pozyskanych od użytkowników oraz zadbanie o to, by generowane treści były zgodne z wytycznymi, ustalanymi przez twórców narzędzia. OpenAI zarzeka się, iż w przypadku API „gpt-image-1” zastosowano takie same standardy bezpieczeństwa, jak ma to miejsce w samym chatbotcie, stworzonym przez firmę. AI blokuje zatem wszelkie próby stworzenia obrazów potencjalnie szkodliwych czy też zakazanych.
Rozwiązanie ma także posiadać blokadę, chroniącą przed wykorzystywaniem metadanych C2PA. W dużym skrócie, są to dane, połączone z obrazami w formie cyfrowej. Zawarte są w nich informacje o autorze grafiki, historii edycji, pochodzeniu obrazka oraz dacie jego utworzenia.
Warto zahaczyć jeszcze o kwestię, która zajmuje głowy wielu osób już od jakiegoś czasu. Mianowicie – w jakiej kondycji będzie w stanie utrzymać się praca prawdziwych, ludzkich artystów, jeśli grafiki generowane przez AI są coraz doskonalsze? Niestety odpowiedź może być dosyć pesymistyczna. Grafiki są jednym z filarów internetowego świata. Oczywiście, wykorzystywane są też w rzeczywistości, ale to właśnie w sieci mogą zyskać najwięcej na połączeniu ze sztuczną inteligencją. Chociaż chęć wspierania ludzkiej sztuki może wyrażać się w prowadzonej narracji, to jednak widzimy jak na dłoni, narastającą częstotliwość wykorzystywania grafik AI wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe.
Obrazy generowane przez AI – OpenAI buduje solidne fundamenty
Dostarczając ostatnią garść szczegółów, należy napomknąć, iż OpenAI podzieliło się informacjami o cenniku, związanym z grafikami. Nie są to stawki, które muszą zapłacić użytkownicy, a po prostu perspektywa deweloperów. Koszty stworzenia grafik prezentują się bowiem następująco: 0,02 USD/0,07 USD/0,19 USD. Są to odpowiednio ceny małej, średniej i najwyższej jakości grafiki. Raczej nie powinniśmy spodziewać się bezpośredniego naliczania opłat za generowanie obrazków w żadnej, połączonej z API „gpt-image-1” aplikacji. Deweloperzy mają inne sposoby na zarobienie na tym rozwiązaniu. Swego czasu popularne były tokeny, których limitowany zapas skłaniał do zakupu kolejnej porcji za prawdziwe pieniądze. Nie powinny dziwić również wersje premium platform albo specjalne, płatne abonamenty.
Podsumowując, można stwierdzić, iż OpenAI porządnie zabiera się za stworzenie solidnych fundamentów dla technologii generowania grafiki. Strategiczne integracje, pozwalające na szerszy dostęp, a także dbanie o kwestie bezpieczeństwa, są kluczowe dla dalszego, pozytywnego rozwoju rozwiązań z tej dziedziny.
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 5 minut.

