Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
Wygląda na to, że model językowy Google Gemini wkracza na zupełnie nowy poziom. Najnowsze informacje wskazują na zacieśnienie współpracy pomiędzy Google a Samsungiem. Nowa, bardziej zaawansowana wersja inteligentnego asystenta ma zagościć na smartfonach serii Samsung Galaxy S26. Zrewolucjonizowany asystent trafi również do nowych Pixeli. Jakie nowe funkcje przygotowano dla użytkowników? Jak dużą rolę sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać w coraz to nowszych technologicznych rozwiązaniach? Czy opłaca się zainteresować premierą smartfonów głównie ze względu na wprowadzenie intrygujących funkcji AI?
Asystent Gemini – Zrobi za ciebie już niemal wszystko
Może uznanie, że Google Gemini wyręczy użytkownika w niemalże każdej czynności jest lekkim nadużyciem, jednakże pula dostępnych opcji ulega coraz większemu powiększeniu.
Mówimy bowiem o integracji sztucznej inteligencji z systemem, w taki sposób, by wykonywała ona niektóre polecenie w pełni automatycznie. Po przytrzymaniu przycisku zasilania, w telefonie natychmiastowo ma uruchomić się inteligentny asystent. Zintegrowanie AI z urządzeniem ma być motywowane chęcią zapewnienia szerszego kontekstu, a co za tym idzie możliwości wykonywania przez asystenta bardziej złożonych zadań. Przykładem prezentowanym przez Google jest proces zamawiania jedzenia. Asystent Gemini bez problemu będzie w stanie przeanalizować wiadomości z konwersacji na czacie grupowym, aby jak najlepiej dopasować się do preferencji zainteresowanych osób. Następnie wybierze odpowiednią aplikację, skompletuje zamówienie oraz wprowadzi wszystkie niezbędne informacje. Użytkownik będzie jedynie musiał potwierdzić całą operację, ale jego udział w procesie jest minimalny.
Co istotne, wszystkie działania sztucznej inteligencji dzieją się w tle. Użytkownik może w tym czasie robić na telefonie cokolwiek mu się żywnie podoba. W związku z wykorzystaniem zaawansowanych technologicznie, nowych urządzeń, według Google wydajność korzystania ze smartfonów nie powinna znacząco ucierpieć.
Google stawia na automatyzację. Według nowej wizji korzystania z inteligentnego smartfona, posiadacz telefonu nie jest już zobligowany do wykonywania od kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kliknięć w celu otrzymania konkretnej usługi. AI jest w stanie łatwo wyręczyć go w codziennych czynnościach, oszczędzając czas i uwagę.
Dla użytkownika dostępny jest oczywiście podgląd procesu w czasie rzeczywistym. Nie musimy ślepo ufać w nieomylność AI. Na każdym etapie działania, możemy sprawdzić motywacje działań Gemini oraz jego „sposób rozumowania”. To już niemal standard, który wprowadza niemal każdy producent złożonych rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję. W końcu AI cały czas nie jest nieomylne, a pomyłki czy błędna interpretacja promptów mogą zdarzać się zaskakująco często.
Asystent Gemini – Kwestie bezpieczeństwa
Google zapewnia, że przy projektowaniu nowego agenta AI zadbał o prywatność użytkowników. Cała aplikacja uruchamia się na smartfonie w oddzielnym, izolowanym środowisku. Dane użytkownika nie są przesyłane do chmury, nie zostają również zapisane. Asystent działa tylko na wyraźne polecenie użytkownika, nie odpala się automatycznie w tle. Dodatkowo, wszystkie istotne momenty, takie jak na przykład finalizacja płatności, muszą odbyć się za świadomą zgodą użytkownika.
Jak na razie, asystent jest w stanie połączyć się z aplikacjami takimi jak DoorDash i Uber. Dochodzi zatem możliwość automatycznego zamawiania przejazdu, choćby przy wykorzystaniu prostego prompta: „zamów mi przejazd do pracy na 8:30”. W planach producenta jest poszerzenie gamy aplikacji.
Asystent Gemini – Wciąż czekamy na pełną wersję
Nowa funkcjonalność została, póki co udostępniona posiadaczom najnowszych smartfonów z serii Samsung Galaxy S26 oraz telefonów Google Pixel 10, 10 Pro i 10 Pro XL. Asystent AI będzie również dostępny jedynie w dwóch lokalizacjach, mianowicie Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej. Liczmy na to, że opcja jak najprędzej stanie się dostępna również w innych zakątkach świata. W końcu widać w niej duży potencjał, jeśli chodzi o ciekawe automatyzację i przyspieszenie chociażby niektórych aktywności zawodowych. To niestety wymagać jednak będzie również integracji z kolejnymi aplikacjami.
Warto mieć na uwadze, że Google obecny stan asystenta tytułuje wersją testową Beta. Nie dziwi zatem aż tak jego ograniczona dostępność. Projekt wydaje się obiecujący, miejmy zatem nadzieję, że jego rozszerzenie na kolejne kraje oraz zwiększenie liczby współpracujących aplikacji będzie dla Google’a jednym z priorytetów.


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.

