timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Nie czekajcie! Nie płaczcie! MAMY TO! Na kanale YT o nazwie Cyberpunk 2077, należącego do CDProjekt Red wrzucono film. Opublikowano go 27 sierpnia. 2 dni później film zdobył 5 MILIONÓW WYŚWIETLEŃ, co biję na głowę ich konkurencję.

Jak to możliwe? „Gameplay Reveal”

W końcu zstąpiło na nas błogosławieństwo naszych ukochanych Redsów i otrzymaliśmy publiczne nagranie z gameplayu gry, choć jeszcze w fazie testów. Wraz z wsparciem komentatora dodanego na potrzebę samouczka dla widzów filmiku, możemy zobaczyć jak tak naprawdę wygląda wielki projekt, który ma zachwycić świat.

Cyberpunk 2077 – MAMY GAMEPLAY

Ale ale, co się tak naprawdę stało?

Otóż tego samego dnia, 27 sierpnia na twitchu Cyberpunk 2077 odbyła się transmisja na żywo zatytułowana „DATA TRANSMISSION IN PROGRESS”, która pokazała…TYSIĄCE LINIJEK KODU, przez KILKA GODZIN. Nie obyło się bez komentarzy na czacie typu „wreszcie zapowiedź”, „epicki stream”, „z górydzięki dla tego, kto to zdekoduje”. Przede wszystkim zadano jednak jedno ważne pytanie: Będzie gameplay?

Po kilku godzinach puszczania kodu na czarnym tle transmisja zebrała ponad 30 tysięcy oglądających na żywo, a Redzi postanowili nas ułaskawić z wyroku czekania. Przedstawiono 48 minut gameplayu z gry.

Czy warto było czekać?

Jak wiadomo, Cyberpunk 2077 to gra RPG, w której wcielamy się w bohatera lub bohaterkę, którego wygląd, statystyki i historię sami wybieramy. Zaawansowany system tworzenia postaci nie tylko zachęca do stworzenia swojego wymarzonego bohatera lub sobowtóra, ale także do przechodzenia gry wielokrotnie, przy użyciu innej klasy postaci. Klasy te nie są zdefiniowane, to gracz podczas rozgrywki może swobodnie wybierać jaką drogę obierze.

Jako gra typu rpg, nie da nam ona możliwości grania z przyjaciółmi, lecz otrzymamy za to: zatłoczone ulice, dziesiątki sposobów na modyfikację postaci, wiele sposobów na prowadzenie historii i wypełnianie zleceń, ale także świetną grafikę, płynność i otwarty świat.

Komputer z NASA

Mówiąc o Cyberpunku wiele słyszy się o wymaganiach, których nie spełniają komputery najlepszych amerykańskich naukowców oraz o potrzebie niewiarygodnej mocy obliczeniowej. Wiemy już jednak, jak prezentuje się pecet, na którym rozegrano udostępniony fragment gry. Warto wspomnieć, że zapis rozgrywki był w 60 klatkach na sekundę i rozdzielczości 4K!

Cyberpunk 2077 – MAMY GAMEPLAY

Niestety, wymagania gry stoją na najwyższej półce, ale nie na końcu świata! Tak oto prezentował się owy zestaw.

Płyta główna: ASUS ROG Strix Z370-I Gaming
CPU: Intel i7-8700K
Ram: G. Skill Ripjaws, 3000MHz, V 2x16GB, CL15
SSD: Samsung 960 Pro 512 GB M.2 PCIe
GPU: GeForce GTX 1080Ti
Zasilacz: Corsair SF600 600W

Mimo iż produkty te są jednymi z najlepszych z obecnej generacji to gra została oficjalnie zapowiedziana jako typu Next-Gen, czyli gry następnej generacji, która również wymagać będzie sprzętu nowej generacji.

Cena takiego zestawu w sklepie internetowym waha się w okolicach 9.000-10.000zł

Produkt wciąż nie gotowy.

Data premiery gry wciąż jest odległa, ale wiąże się to z dużą ilością czasu na dopracowanie wielu błędów i grafiki. Przez najbliższe miesiące czeka nas długi sprawdzian cierpliwości szturchany czasem kijkiem o nazwie „BEEP”, który choć raz zaalarmował świat, za pewne jeszcze da o sobie znać w podobny sposób.

W grze znaleźć możemy wiele mechanik, niektórych nie zobaczymy nawet w GTA V!

Znajdziemy tam między innymi:

  • swobodne przemieszczanie się pomiędzy małymi lokacjami a wielkim otwartym światem
  • przyjmowanie zadań od NPC wewnątrz jadącego po mieście auta, z którego swobodnie wysiadamy po zakończonej rozmowie, w innej części miasta, bez cięć
  • bogaty zasób dźwięków reklam ulicznych, które dostosowują się do aktualnych potrzeb związanych z życiem bohaterki i etapem historii
  • otwarty świat, który ładuje się raz, w trakcie gry nie wystąpią żadne przejścia, ekrany ładowania, cięcia ani wstawki filmowe

Jeśli chcecie poznać szczegóły i zobaczyć grę na własne oczy, zapraszam do obejrzenia materiału na YouTube. Polecam wszystkim sprawdzić materiał na własną rękę, znajdziecie go tutaj:

 

O redaktorze

Z zawodu ratownik i copywriter. Pasjonat wszelkiego pokroju gier i sportów. Miłośnik muzyki, sci-fi i fantastyki w wszystkich postaciach

Wszystkie artykuły