Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
W tym momencie będę absolutnie szczery, naprawdę nienawidzę horrorów. Zawsze potem bałem się pójść gdzieś po ciemku itp. Jednak Dom otwarty jakoś nie wywołał we mnie dużego strachu czy poczucia niebezpieczeństwa (zapewniam, bardzo łatwo mnie nastraszyć). Może to skutek tego, że film oglądałem w towarzystwie przyjaciół, nie było to bardzo późno w nocy, lub tego, że nie posiadam w domu piwnicy.
Nie wpuszczaj obcych do domu – Dom otwarty
Akcja filmu rozpoczyna się od dość niefortunnego zdarzenia. Otóż młody Logan, czyli główny bohater jest zapalonym biegaczem. Wróciwszy do domu po jednym z treningów, ojciec zabiera go do sklepu, po jajka. Nastolatek zostaje w samochodzie, podczas gdy jego tata robi zakupy. Udając się z powrotem do auta, mężczyzna zostaje potrącony przez kierowcę z problemami z sercem i umiera na miejscu. Po tym wydarzeniu rodzina nie ma pieniędzy na życie. Matka za namową koleżanki, decyduje się przeprowadzić do wielkiego domu w górach, którym ktoś musi się zaopiekować przed sprzedażą. Logan nie wydaje sie szczególnie zadowolony, ale w tej sprawie nie ma za dużo do powiedzenia. Podczas podróży napotykamy pierwszą tajemniczą osobę. Jest to ruda staruszka, która zaczepia protagonistów w miejscowym sklepie. Tłumaczy, że dostała zdjęcia mailem i dlatego ich rozpoznała. Do rezydencji rodzina dociera późną nocą. Po drodze ledwo unikają zderzenia z stojącym na środku drogi, tajemniczym mężczyzną. Gdy Logan odwraca się, żeby sprawdzić czy dziwny gość zareagował na zaistniałą sytuację. Jednak mężczyzna niespodziewanie znika. W lekkim szoku protagoniści docierają do wielkiego domu, ale to nie koniec ich problemów.
Przezorny, zawsze ubezpieczony
Dosłownie 3 sekundy przybyciu do miejsca zamieszkania, do matki dzwoni starsza kobieta poznana w sklepie, z zapytaniem czy wszystko w porządku. Jeszcze tej samej nocy nowi lokatorzy rozpakowują się w nowym miejscu. Logan podczas zwiedzania domu natyka się na znajdującą się pod kuchnią piwnicę. Po pełnej trzymającej w napięciu muzyki scenie, bohater ogląda pomieszczenie i wychodzi. Takie sytuacje zdarzają się w filmie nie raz i jest to jego dosyć duża wada. Podczas oglądania można po prostu się nudzić, gdyż na ciekawsze momenty (to też względne pojęcie) trzeba czekać prawie do końca filmu. Następnego dnia protagoniści szybko opuszczają posiadłość, ponieważ jest ona wystawiona na sprzedaż i możliwa do obejrzenia. Tytuł oraz wydarzenia mogą łatwo podpowiedzieć co dzieje się w czasie zwiedzania, zwłaszcza jeśli oprowadzający po domu przyznają, że nie sprawdzają go pod koniec dnia. Niestety takie oraz podobne wydarzenia łatwo w produkcji przewidzieć i szczerze przez to horror nie okazał się ani zbyt straszny, ani ciekawy.
Miej oczy dookoła głowy
Co prawda Dom Otwarty w niektórych momentach dba o napięcie, ale nie można tego powiedzieć o całokształcie produkcji. Choć zapowiadał się na wielki hit z Dylanem Minnette (Clay z 13 Reasons Why) to jednak cała zajawka była trochę przesadzona. Historia nie trzyma się kupy, a na pytania ,,Dlaczego? Czemu?” nie uzyskujemy żadnej odpowiedzi. Zakończenie wydaje się być mocnym skrótem fabuły, jak gdyby scenariusz nie był do końca gotowy, ale już postanowiono przystąpić do zdjęć. Muzyka to typowy soundtrack horroru, więc nie ma tu nic do dodania. Po seansie stwierdzam, że to nie to czego oczekuje się po dobrym ,,straszaku”.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.


