Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Rozmowa o sztucznej inteligencji w kontekście wykorzystania jej w edukacji może potoczyć się różnie. Zarówno zwolenników, jak i przeciwników/krytyków wdrażania AI do systemu szkolnictwa jest całkiem sporo. Argumenty podnoszone przez obydwie strony wydają się całkiem sensowne. Jak odnaleźć się w tym sporze? Dyskusja jest całkiem gorąca, bowiem rozwiązania AI już teraz stają się dostępne dla uczniów. Należy więc reagować całkiem prędko, by już teraz zadbać o odpowiednie wykorzystanie technologii.
Edukacja w erze AI – Jak to obecnie wygląda?
Zastanówmy się najpierw, jak obecnie wygląda kwestia wykorzystywania sztucznej inteligencji przez uczniów oraz nauczycieli. Jednym z pierwszych skojarzeń u wielu osób będzie z pewnością nagminne używanie Chatu GPT lub podobnych narzędzi, by w prosty sposób ułatwiać sobie odrabianie lekcji, pisanie sprawdzianów itd. Rzeczywiście, niestety taki obraz staje się codziennością. Możliwości AI pozwalają na rozwiązywanie zadań z każdej szkolnej dziedziny. Pokusa, aby wykorzystać technologię i znacząco skrócić czas spędzony nad lekcjami jest ogromna.
Niesie to za sobą bardzo negatywne konsekwencje. Uczniowie są coraz mniej zmotywowani do tego, by samodzielnie pozyskiwać wiedzę i umiejętności. Wiedząc, że zawsze mogą skorzystać z pomocy chatbota, stają się mniej samodzielni. Jeszcze jakiś czas temu odpowiedzi AI trzeba było cały czas weryfikować, gdyż błędy zdarzały się w nich nagminnie. Wraz z rozwojem technologii pomyłek jest coraz mniej, a co za tym idzie, zmniejsza się potrzeba do samodzielnego weryfikowania informacji. To wszystko prowadzi do gorszej jakości nauki. Pedagodzy starają się korzystać z narzędzi, weryfikujących to, czy uczniowie korzystają z pomocy sztucznej inteligencji, ale bywają one zawodne.
Z drugiej strony, AI jest wykorzystywane również przez osoby, którym rzeczywiście zależy na posiadaniu wiedzy. Chat GPT może być doskonałym narzędziem do przeprowadzania różnego rodzaju powtórek, tworzenia testów, planowania nauki, szukania materiałów. To tylko kilka z jego zastosowań. Możliwości są naprawdę ogromne, a uczenie się z taką pomocą jest nie tylko łatwiejsze, ale i dużo szybsze. W końcu to działa to podobnie do prywatnego korepetytora, któremu można zadać niezliczoną ilość pytań, a on i tak wytłumaczy wszystko kolejny raz.
Edukacja w erze AI – Co robią nauczyciele?
Pedagodzy poza weryfikacją prac przy użyciu narzędzi wykrywających AI, mogą również próbować przeciągnąć sztuczną inteligencję na swoją stronę. Tu przykład jest analogiczny do działań, podejmowanych przez uczniów. Chatbot AI również może stanowić nieocenioną pomoc, nawet dla osoby z dyplomem, która jest ekspertem w danej dziedzinie. Sprawa wygląda jednak nieco inaczej, bo po dla nauczycieli problem występowania błędów i nieprawdziwych informacji urasta od rangi kardynalnego kłopotu. W związku z tym, nie mogą oni polegać na AI tak bardzo, jak robią to uczniowie.
Istnieje jednak oddzielny podmiot, który nie jest chatbotem, ani niczym podobnym. Mowa o stronach internetowych i aplikacjach służących do nauki, wykorzystujących AI. Jeśli o takie platformy edukacyjne chodzi, to sztuczna inteligencja pełni tam nieco inną funkcję. To nie ona wyszukuje informacje i odpowiada za ,,główną część” nauczania. Materiały wciąż powstają przy ludzkim zaangażowaniu. AI jest odpowiedzialne za dobór treści. Odbywa się to przy wykorzystaniu odpowiednich algorytmów. Algorytm zatroszczy się o to, aby użytkownik opanował materiał, stworzy dla niego odpowiednie zadania, sprawdzające poziom wiedzy, a także będzie stale przypominał o kwestiach nieco bardziej problematycznych, trudniejszych do nauczenia.
Trzeba przyznać, że ten sposób wykorzystania sztucznej inteligencji jest niesamowicie efektywny, jeśli chodzi o przyswajanie wiedzy. Algorytm wyręcza osobę uczącą się w działaniach, które sama powinna podjąć by lepiej opanować materiał. Gdy połączymy to wszystko z wynagradzającymi użytkownika systemami (np. osiągnięciami zdobywanymi po zaliczeniu danej partii materiału), otrzymujemy platformę zachęcająco do nauki i optymalizującą ten proces.
Edukacja w erze AI – Czego aktualnie potrzebujemy?
Wydaje się, iż najbardziej naglącą kwestią jest wyeliminowanie lub ograniczenie zagrożeń, powstałych poprzez połączenie edukacji ze sztuczną inteligencją. Ciężko stawiać kroki naprzód, podczas gdy każdy kolejny przełom w rozwoju AI będzie jeszcze bardziej podkopywał pozycję tradycyjnych metod nauki. Co zatem należy zrobić?
Rozsądna opcja to jakaś forma kompromisu. Nie zakażemy bowiem dostępu do chatbotów AI. Edukacji może pomóc uświadamianie na temat niebezpieczeństw, wynikających z wyręczania się sztuczną inteligencją. Pomocne byłoby również stopniowe wdrażanie jej w nauce, tak by uczniowie, jeśli już z niej korzystają, nie robili tego w ,,chamski”, bezprecedensowy sposób.
Dopiero później można rozglądać się za dalszymi perspektywami. Te można podzielić na dwa aspekty. Pierwsza kwestia, to ogólny rozwój technologii i sztucznej inteligencji. Na przestrzeni następnych kilku/kilkudziesięciu lat może on zmienić oblicze edukacji nie do poznania. Tu jednak nie możemy myśleć o żadnych konkretach.
Drugi aspekt dotyczy AI czysto edukacyjnego, czy też wykorzystywanego w celach edukacyjnych. Tu również pole do popisu jest całkiem spore. Już teraz AI wykorzystywane jest przez uczniów do optymalizacji nauki, dzieje się to jednak z ich własnej inicjatywy. Możliwe, że gdy rozwiążą się już kwestie błędów w przekazywanych informacjach oraz kwestia prywatności danych, wtedy AI na dobre wkroczy do systemu szkolnictwa, całkowicie zmieniając jego wygląd.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

