timer
Przewidywany czas czytania to 5 minut.

Dziś zrecenzuję Wam grę, która nie jest premierą, ponieważ poznałem ją podczas Chełmowego Jaru. Spotkania te troszkę zmieniły mój gust, gdyż tu mnie znacie jako poczciwego zabawkowicza, który kocha gry familijne i imprezówki. Tam natomiast lekko się uzależniłem od Terraformacji Marsa i karcianki, która za chwilę pokażę. Zapraszam Was do gry karcianej na śmierć i życie. Zagrajmy w Hero Realms (IUVI Games) od TaniaKsiążka.pl.

Hero Realms - GameBy.pl

Hero Realms – Skrót zasad

Uczestnicy rozpoczynają grę z budżetem 50 punktów życia, 7 jednostek złota w monetach, 2 kolejnych jednostek złota w rubinie, małym sztyletem zadającym 1 punkt obrażeń i mały miecz, który atakuje za 2 punkty.

Uczestnicy swój budżet tasują i rozpoczynający bierze do swojej ręki trzy karty (Reszta gry opiera się o rękę 5 kart) i wykorzystuje ich własności. Kartami z ręki można atakować rywali, kupować kolejne karty z rynku, a z biegiem gry można się uzdrowić, czy combosować karty, albo je wyrzucać dostając dodatkową zdolność.

Kupione z rynku karty mogą przynieść uzdrowienie, atak, kolejne sztuki złota, a nawet ciekawe zdolności. Kupione karty odkładacie na swój stos kart wykorzystanych. Jeżeli nie będzie z czego zrobić ręki 5 kart, wtedy wykorzystane karty wracają potasowane do ręki. Cel gry jest jeden – wykończyć rywali.

Hero Realms - GameBy.pl

Trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Użycie wszystkich kart jest obowiązkowe i natychmiastowe. Po wykorzystaniu całej ręki tura gracza się kończy

Skupmy się na kartach i na rynku. Rynek oferuje różnych czempionów, strażników, akcje i wszelkiego rodzaju wsparcie do kupienia. Jednym ze stałych produktów rynku jest wart 2 jednostki złota ognisty klejnot.

Wśród kart na rynku są też karty czempionów i strażników, które zostają na stole. Ich działanie ma swoje korzyści, których użycie sygnalizujemy przekręceniem karty. Czempionów i strażników można zlikwidować, by rywal nie miał przewagi. Posiadaczy czempionów można bezpośrednio zaatakować, natomiast posiadaczy strażników NIE… dopóty strażnicy są w grze.

Na końcu przypomnę, że część dodatkowych akcji można użyć pod warunkiem posiadania co najmniej jednej dodatkowej karty wymaganego koloru. Wygrywa ten, który wykończy wszystkich rywali.

Ocena Hero Realms

Jeśli chodzi o wygląd, to kiedyś bym krzyczał z powodu zbyt dużego pudła na zbyt małą ilość kart. Doczekaliśmy się dodatków i pomimo tego, że jeszcze ich nie mam (chętnie zrecenzuję w przyszłości), to już na to nie narzekam.

Wygląd naprawdę przyciąga wzrok, a komfort gry jest naprawdę udany, bo jest minimum treści, maksimum symboli. Tu znając te kilka symboli grasz intuicyjnie, czyli szybko. Cieszy mnie też pomysł na licznik punktów życia, który jest bardzo wygodny i czytelny.

Hero Realms - GameBy.pl

Mam 5 powodów, dla których kocham ten tytuł

1. Prostota i szybkość rozgrywki – tu mnie Hero Realms bardzo zaskoczyło. Pisałem już o intuicyjnej grze ze znajomością symboliki i minimum tekstu. Mamy prostą mechanikę, prostą rozgrywkę i szybkie tury, które jedynie co może spowolnić, to dedukcja, strategia i obmyślanie swoich akcji.

2. Negatywna interakcja, która tu jest naprawdę brutalna. Co się dziwić, przecież na tym opiera się gra. Tu albo kupujemy, albo atakujemy i na tym polega praktycznie 80% gry. Kolejne 20% to uzdrawianie i inne akcje. Tak myślę po prostu. Na początku atak nie boli, bo to jeden, góra dwa punkty. Kiedy gra się rozkręci, a uczestnicy zrobią swoje silniczki, to atak potrafi być naprawdę bolesny. Nie wiem jak inni, ale ja pamiętam rekord obrażeń 30 punktów.

3. Silniczki, czyli powolne rozkręcanie rozgrywki na podstawie bogatszego arsenału uczestników. To najbardziej kocham w Hero Realms. Obserwować jak atak z ręki z 3 punktów obrażeń zamienia się w 13, a budżet 5 monet rozwija się do monet 15. Tego mi czasami brakuje w planszówkach. Poczucia tego, że im dłużej grasz tym twoje możliwości są większe (i niestety twoich rywali), a gra jest dzięki temu bardziej emocjonująca.

4. Losowość nadająca regrywalności. W deck buildingowych grach (z którymi zaczynam przygodę) losowość jest największym atutem. Nie wiesz czego się spodziewać i musisz grać chwilą „Carpe diem :P”. Tu nie wiesz przykładowo, czy rynek będzie po twojej myśli.

Loteria z kartami mi nie przeszkadza, bo wiem, że rozpoczynam grę na równych zasadach i z równym budżetem, a co ja z nim zrobię, to moja sprawa i moje konsekwencje tych decyzji. Dzięki losowości też masz nikłe szanse, że z rozgrywką wejdziesz dwa razy do tej samej rzeki. Talia może wielkiego WOW nie robi swoją grubością (nie to, co Terraformacja Marsa), ale starcza na mnóstwo niepowtarzalnych rozgrywek.

5. Nie mam problemów z dylematem: lepiej grać na cztery, czy na dwie osoby? Pomimo tego, że uwielbiam pojedynki jeden na jednego, to zarówno gra na trzy osoby, jak i na cztery mi w tej grze zbytnio nie przeszkadza, bo jedynie co się różni, to możliwość podziału cierpień wobec rywali.

Pozwólcie, że jako początkujący w deck builderach pominę aspekt narzekania. Nie mam tak dużej wiedzy o deck builderach, by porównywać je i szukać błędów, bądź niedoróbek. Dziś wiem, że tego typu gry jak Hero Realms są naprawdę dobre i potrafią przekonać nieprzekonanych do gry. Proste zasady, wiele emocji, wiele niespodzianek i gra oparta na spontanicznych decyzjach i strategii. Ja jestem zachwycony i ciesze się, że mogę mieć ten tytuł w swojej kolekcji.

Na Koniec

Dziękuję, za uwagę i szczerze polecam wam grę karcianą Hero Realms, która jest pięknie narysowana, przemyślana i naprawdę emocjonująca. Tu im dłużej toczy się rozgrywka, tym gra się robi ciekawsza, brutalniejsza i potrafi wbić w krzesło. To jest jedna z tych gier, której nie skończysz na jednej partyjce. Rozgrywki trwają do 25 minut i zawsze kończą się słowami „Jeszcze raz”. Niedowiarków zapraszam do Chełmowego Jaru w Chełmie :D. Zainteresowanych natomiast zapraszam do kupna gry „Hero Realms

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły