Takiej zmiany można było się spodziewać. Niektóre osoby, skłonne do wróżenia czarnych scenariuszy, przewidywały, że już niedługo niemal wszystkie funkcje na platformie X, staną się płatne. To przypuszczenie nie jest dalekie od prawdy. Coraz większa liczba usług i funkcji staje się nieosiągalna dla tych, którzy chcą uniknąć płacenia Muskowi, w ramach comiesięcznej subskrypcji. Tym razem padło na transmisje na żywo. Bez pakietu Premium, nie będzie można ich przeprowadzić.
X – Transmisje na żywo jedynie dla subskrybentów
O zmianie dowiadujemy się z wpisu samego szefa platformy. W krótki sposób informuje on, o zbliżającym się ograniczeniu. Niestety, brak w tym przypadku konkretów. Musk nie zdradza, kiedy możemy spodziewać się nowej zmiany. Nie wiadomo również, czy transmisje live będą dostępne już od najtańszego poziomu abonamentu. Przypomnijmy, że aktualnie istnieją 3 rodzaje subskrypcji. Najtańsza, kosztuje 13,50 zł miesięcznie, a najdroższa, to już koszt ponad 70 złotych za miesiąc.
Reakcje użytkowników są dosyć negatywne. W zasadzie, jest podobnie, jak przy poprzednich zmianach, kiedy to również ograniczano różne funkcje, jedynie dla posiadaczy Premium. Musk wyraźnie chce zwiększyć liczbę sprzedawanych abonamentów, pytanie tylko, jakim kosztem?
Chociaż transmisje live na X nie cieszą się ogromną popularnością, to mimo wszystko, użytkownicy nie lubią, gdy coś im się odbiera. Taka zmiana spotkałaby się z większym niezadowoleniem np. na Instagramie bądź Tik Toku, gdzie live’y są nieodłączną częścią funkcjonowania platformy. Oczywiście, te z X miałyby szansę rozwinąć się i trafić do szerszego grona zainteresowanych, gdyby tylko nie były zablokowane przez opłatę.
X – Czy jest coraz gorzej?
Część użytkowników nieustannie skarży się na X, od czasu przejęcia platformy przez Muska. Nie dość, że wprowadzono opłaty i odcięto dostęp, do niektórych funkcji, to na dodatek platforma zmieniła nieco swój charakter. Aktualnie ciężko trafić tam na treści, które realnie nas interesują.
Zwiększanie zasięgu, za pomocą kupowania subskrypcji sprawiło, że użytkownicy skazani są na oglądanie masy zdjęć i wpisów, które niekoniecznie ich obchodzą. Do tego wszystkiego, dochodzi widmo obowiązkowej opłaty, którą szef serwisu zapowiadał jakiś czas temu. Nie wiadomo, czy pozostał on przy tym pomyśle. Jej wprowadzenie, może jednak na dobre przekonać niektórych, do odejścia z platformy.