Przewidywany czas czytania to 6 minuty.
Dziś mamy 31 października – Halloween! To wieczór pełen grozy, mroku i dreszczy. Czy może być lepszy sposób na poczucie klimatu niż seans z popcornem i świetnym filmem lub serialem? Z tego powodu przygotowałam dla was zestawienie produkcji, które idealnie sprawdzą się w ten upiorny, październikowy wieczór. Od mrożących krew w żyłach horrorów, przez nagradzane animacje i wciągające seriale, aż po krótkie filmy z dreszczykiem – w tym zestawieniu każdy znajdzie coś dla siebie.
Burton
Nie sposób rozpocząć tej listy inaczej niż od króla halloweenowych animacji — Tima Burtona. Jego twórczość idealnie oddaje klimat Halloween, pełen tajemniczości i niezwykłych bohaterów. Gdzie jednak znaleźć jego produkcje? Już śpieszę z odpowiedzią!
Wednesday
Przepełniona zjawiskami paranormalnymi opowieść detektywistyczna osadzona w czasie, gdy Wednesday Addams pobiera nauki w Akademii Nevermore. Nasza bohaterka próbuje zapanować nad swoimi nowo odkrytymi mocami psychicznymi, powstrzymać mordercze siły terroryzujące okolicę oraz rozwiązać nadnaturalną zagadkę, której częścią przed 25 laty stali się jej rodzice. Zobaczymy też, jak Wednesday odnajdzie się w gąszczu relacji z innymi uczniami Akademii Nevermore.
Jedną z nowszych produkcji na tej liście jest serial nawiązujący do kultowej rodziny Addamsów. Tym razem historia koncentruje się na Wednesday i jej przygodach z dala od reszty rodziny. Serial, składający się z ośmiu odcinków, idealnie sprawdzi się na halloweenowy wieczór. Dobra wiadomość dla fanów — zapowiedziano już drugi sezon, który wkrótce pojawi się na platformie.
Edward Nożycoręki
Delikatny chłopak-cyborg, który zamiast dłoni ma nożyce, nagle zostaje bez opieki swojego twórcy. W pobliskim miasteczku poznaje nastolatkę, a potem zakochuje się w niej.
Postaci Edwarda raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Ten cudownie nietuzinkowy film z Johnnym Deepem i Winoną Rider w rolach głównych to prawdziwa perełka dla miłośników twórczości Tima Burtona.
Gnijąca panna młoda
Miasteczko Halloween
Dyniowy Król, znudzony rutyną obchodów Halloween, postanawia porwać Świętego Mikołaja i zająć jego miejsce.
To niewątpliwie najsłynniejsza animacja Tima Burtona, która w mistrzowski sposób łączy klimat Halloween z atmosferą nadchodzących świąt. Jeśli nie zdecydujecie się obejrzeć jej dziś, to idealnie sprawdzi się w nadchodzącym miesiącu — wprowadzi was w nastrój zarówno mrocznego listopada, jak i powoli przygotuje na zimową magię.
Frankenweenie
Gdy pies Victora zostaje potrącony przez samochód, chłopiec postanawia zrobić wszystko, by go ożywić. Z pomocą przychodzi mu nauka – wykorzystując prawa fizyki udaje mu się ożywić Sparky’ego. Chłopiec obawia się jednak, że jego pupil w nowym obliczu może wywołać przerażenie wśród okolicznych mieszkańców, więc ukrywa jego istnienie. Okazuje się to jednak bardzo trudne.
Ta pozycja to prawdziwy emocjonalny rollercoaster, doskonale oddający unikalną estetykę Tima Burtona. Jeśli macie ochotę na klasyczną historię opowiedzianą w zupełnie nowym, zaskakującym stylu, ten film jest właśnie dla was.
Wendell i Wild
Henry Selick i producent Jordan Peele przedstawiają zrealizowany w technologii poklatkowej film animowany o braciach-demonach Wendellu (Keegan-Michael Key) i Wildzie (Peele), którzy z pomocą dręczonej poczuciem winy Kat Elliot próbują dostać się do Krainy Żywych, jednak to, czego nastolatka żąda w zamian, prowadzi do niesamowitej i zabawnej przygody.
Pozostając w klimacie animacji, ale odchodząc od twórczości Burtona, polecam Wendell i Wild. To stosunkowo nowy, poklatkowy film od Netflixa, który świetnie sprawdzi się dla fanów wspomnianych wcześniej produkcji.
Wilkołak nocą
Pewnej czarnej, głuchej nocy członkowie tajnego bractwa łowców potworów wychodzą z ukrycia, aby pożegnać swojego zmarłego przywódcę. Podczas osobliwej ceremonii pogrzebowej zebrani dowiadują się, że wezmą udział w śmiertelnej walce o potężny artefakt – w łowach, podczas których staną oko w oko z niebezpieczną bestią.
Przechodząc do filmów live-action, zaczynamy od krótkometrażowej produkcji Marvela. Utrzymana w czarno-białej kolorystyce i pełna niedopowiedzeń, jest gratką nie tylko dla fanów kina superbohaterskiego!
To zawsze Agatha
Pozbawiona mocy Agatha Harkness zostaje wyzwolona spod potężnego czaru przez tajemniczego nastolatka. Jakby tego było mało, chłopak błaga ją, żeby zabrała go w podróż legendarnym Szlakiem Wiedźm — niebezpieczną drogą, której pokonanie pozwala spełnić najskrytsze życzenia. Wspólnie skrzykują krąg czarownic i wyruszają na Szlak.
Choć ten serial nie jest jeszcze ukończony, już teraz mogę go wam szczerze polecić. Ostatnio Marvel, a zwłaszcza MCU, przeżywa trudniejszy okres, a wiele ich produkcji okazuje się box office’owymi klapami. To zawsze Agatha to jednak zaskakująco dobra propozycja, której zdecydowanie warto dać szansę.
Nawiedzony dom na wzgórzu
„Nawiedzony dom na wzgórzu” to współczesna adaptacja klasycznej powieści Shirley Jackson pod tym samym tytułem, opowiadającej o piątce rodzeństwa, które wychowało się w najsłynniejszym nawiedzonym domu w Ameryce. Teraz wszyscy są już dorośli i muszą zmierzyć się z samobójstwem swojej najmłodszej siostry. To zmusza ich do stawienia czoła duchom z przeszłości. Niektóre z nich czają się tylko w ich głowach, a niektóre mogą naprawdę ukrywać się gdzieś w zakamarkach owianego złą sławą domu na wzgórzu.
To z kolei propozycja dla nieco starszej widowni. Ten horrorowy serial bazuje bardziej na budowaniu poczucia niepokoju niż na jump scare’ach. Jeśli szukacie czegoś, co wywoła dreszcze na plecach i sprawi, że będziecie siedzieć na krawędzi fotela, to jest to idealna propozycja dla was.
Liczy się wnętrze
Gdy niewidziany od lat szkolny kolega zjawia się na imprezie przedślubnej z tajemniczym urządzeniem, które umożliwia zamianę ciał, spotkanie zamienia się w egzystencjalny koszmar. Skuszeni wizją pokręconej gry znajomi odkrywają swoje tajemnice, tłumione żądze i głęboko zakorzenione urazy. Lawina oszustw i wstrząsających odkryć wywraca życie bohaterów filmu „Liczy się wnętrze” do góry nogami. Odsłania również przed widzami kolejne warstwy intryg i zwrotów akcji. Debiut fabularny Grega Jardina został doceniony na festiwalach Sundance i SXSW. Z połączenia thrillera, czarnej komedii i science fiction reżyser stworzył prowokacyjną i stylową opowieść, która stawia widzom pytanie: Na ile naprawdę znamy siebie?
Skupiając się na absolutnej nowości, Liczy się wnętrze to świetna mieszanka horroru i komedii. Oryginalny koncept, solidna gra aktorska i wielowątkowa fabuła sprawiają, że ciekawy seans jest gwarantowany.
Piła
Młody mężczyzna, Adam (Leigh Whannell), budzi się przykuty do zardzewiałej rury w rozwalającej się piwnicy. Po drugiej stronie pokoju odkrywa innego przerażonego współ-uwięzionego człowieka. Jest nim dr Lawrence Gordon (Cary Elwes). Na podłodze pomiędzy nimi leży martwy człowiek w kałuży krwi, trzymający w znieruchomiałej ręce pistolet kaliber 38. Żaden z mężczyzn nie zna przyczyny swojego porwania, ale na pozostawionej mikrokasecie znajdują instrukcję, wg której dr Gordon ma zabić Adama w ciągu następnych 8 godzin. Jeśli mu się to nie uda, to obaj mężczyźni zginą. Zdają sobie sprawę, że są następnymi ofiarami psychopatycznego geniusza nazywanego “Jigsaw”. W ciągu zaledwie kilku godzin mężczyźni muszą dopasować do siebie elementy układanki zmagając się narastającym, w miarę upływu czasu, przerażeniem. Zabójca zostawił im tylko kilka wskazówek oraz dwie piły ręczne. Zbyt słabe, by przeciąć stalowe kajdany, ale wystarczająco mocne, by przeciąć nimi ciało i kości.
Tego filmu chyba nie trzeba przedstawiać — to prawdziwa gratka dla fanów horroru i gore, pełna szokujących scen i emocji. A jeśli zostanie wam jeszcze trochę czasu, czeka na was aż dziewięć kolejnych części tej serii, które z pewnością dostarczą kolejnych mrożących krew w żyłach wrażeń.
Podsumowanie
To już wszystkie wybrane przeze mnie propozycje na dziś. Mam nadzieję, że wśród tych 11 pozycji każdy znajdzie coś dla siebie. Życzę wam upiornego i przyjemnego wieczoru z wybranym filmem lub serialem. Niech Halloween będzie pełne dreszczy i dobrej zabawy!


Przewidywany czas czytania to 6 minuty.


