Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
Technologie służące do generowania materiałów wideo odeszły nieco w niepamięć, jeśli chodzi o zbiorową świadomość. Oczywiście, to one stanowiły jeden z pierwszych przebłysków, prezentujących możliwości AI. Użytkownicy szybko doszli jednak do wniosku, że coś takiego wcale nie jest im aż tak bardzo potrzebne. Generowane grafiki były z początku pełne różnorakich mankamentów. Dodatkowo, za wszystko trzeba było płacić, po wykorzystaniu szczupłej puli darmowych grafik. Teraz nadchodzi jednak coś nowego. Meta Movie Gen został ogłoszony kilka dni temu. Według twórców, ma on być w stanie konkurować z największymi rynkowymi graczami.
Meta Movie Gen – Koniec z bezdźwięcznymi filmami
Pewnie niektórych może to zdziwić, ale rzeczywiście, swego czasu dodanie dźwięku do sztucznie wygenerowanego filmu nie było takie proste. Główna nowością, jaką wprowadza Meta, jest właśnie wykorzystanie dźwięku, stworzonego przez AI. Jest on generowany na podstawie tego, co dzieje się na nagraniu. Dźwięki mogą zostać dodane do wygenerowanego wideo, ale także do prawdziwych ujęć. Co istotne, sztuczna inteligencja naprawdę przykłada uwagę do tego, co prezentowane jest na filmie. Usłyszymy zatem sztucznie stworzone pluski wody, odgłosy kroków, powiewy wiatru itd. Choć w niektórych przypadkach można domyślić się, że nie jest to prawdziwy dźwięk (tzn. pochodzący z nagrania), to mimo wszystko niekiedy ciężko jest odróżnić go od dźwięków zwykle tworzonych do np. filmów animowanych.
Sam dźwięk to jednak nie wszystko. Meta pokazuje również inne, całkiem ciekawe możliwości swojego nowego narzędzia. Na uwagę z pewnością zasługuje opcja modyfikowania nagrań. Nie jesteśmy już ograniczani jedynie do wygenerowanych treści. Movie Gen jest w stanie dodać elementy do filmu lub też przerobić go w dowolny sposób. To samo tyczy się zdjęć oraz tekstu. Narzędzie w prosty sposób jest w stanie wykorzystać te elementy do stworzenia nagrania.
Meta Movie Gen – Niestety, jeszcze z niego nie skorzystamy
No właśnie. Mogłoby się wydawać, że wszystkie te optymistyczne słowa, zwieńczone zostaną informacją o wypuszczeniu Movie Gen do użytku publicznego. Tak się jednak nie stało i tak naprawdę, nie wiadomo, jak będzie wyglądać przyszłość nowego narzędzia Mety. Firma przyznała, że nie jest jeszcze gotowa, by oficjalnie wypuścić je w świat. Technologia wciąż potrzebuje zbyt dużo czasu i zasobów, by stworzyć nagranie, któremu towarzyszy dźwięk. Próbki, które obiegają internet są imponujące, nie wiemy jednak jaki jest koszt ich powstawania.
This could change video forever.
Meta just announced @meta Movie Gen, their new AI video model that can do text to video, video to video, and text to audio. pic.twitter.com/6C32uFegGT
— Ravi Vora (@RaviVora) October 4, 2024
Meta z pewnością będzie rozwijać jeszcze Movie Gen, tak, by w przyszłości stał się narzędziem naprawdę zmieniającym to, jak postrzegamy tworzenie materiałów wideo. Trzeba jednak przyznać, że to co widzimy już teraz, jest doprawdy imponujące.


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.

