Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Media bardzo prędko obiegła informacja o ogromnych grzywnach, nałożonych na Metę oraz Apple przez Komisję Europejską. Oczywiście, kwoty mogą robić wrażenie, dla ogromnych firm jest to jednak jedynie procent ich rocznych przychodów. Całe zamieszanie ma związek z Ustawą o Rynkach Cyfrowych (Digital Markets Act), wprowadzonej w UE w 2022 roku. Od samego początku obowiązywania DMA, była ona źródłem wielu afer i kontrowersji, w które uwiązani byli giganci technologicznego świata. Tym razem Apple i Meta oskarżono o nieuczciwe praktyki, pogarszające sytuację konsumentów i przeciwdziałające istnieniu uczciwej konkurencji. Jak do tego wszystkiego doszło?
Apple i Meta – Kolejny raz na świeczniku
Historię konfliktu między Komisją Europejską a firmami z sektora Big Tech najłatwiej przedstawić jest na przykładzie Apple. Firma ma za sobą wiele kar i grzywien, przy czym spora część z nich wcale nie była mała. Za każdym razem zarzuty dotyczyły mniej więcej tej samej kwestii. Firma z Cupertino, a raczej jej system operacyjny iOS, znany jest ze swojej zamkniętości. Niemal od zawsze posiadacze iPhone’ów byli skazani na korzystanie z aplikacji, dostępnych jedynie za pośrednictwem App Store.
Technologiczny gigant stawiał również mocno na promocję własnych aplikacji, rozwiązań i usług. Głośnym echem odbił się pozew, wytoczony przez Spotify. Apple zostało oskarżone o działanie na niekorzyść konkurencji – promowanie w App Store swojej usługi Apple Music oraz brak informowania o tańszych abonamentach u konkurentów. Jednym ze źródeł problemu, jest prowizja, pobierana podczas zakupów w iOS’owym sklepie. Użytkownicy mogli zakupić subskrypcję Spotify Premium taniej, przykładowo korzystając z oficjalnej strony serwisu. Apple nie informowało jednak o alternatywnych metodach płatności i utrudniało dostęp do innych opcji.
Najnowsza grzywna, którą firma będzie musiała zapłacić, wynosi 500 milionów euro. Powodem jej nałożenia, są właśnie praktyki ,,anty-steerengowe”, uskuteczniane przez technologicznego giganta. Zabiera on deweloperom możliwość implementowania w swoich aplikacjach odnośników oraz informacji o alternatywnych cenach i opcjach płatności.
Sama firma zareagowała na informację o grzywnie znaczącym sprzeciwem. Jak wynika z wypowiedzi Emmy Wilson – rzeczniczki Apple, gigant z Cupertino wciąż stara się dostosować do wymogów Unii Europejskiej, jednocześnie pamiętając o poszanowaniu prywatności użytkowników oraz zadbania o bezpieczeństwo ich danych. Firma stara się o stworzenie narracji, w ramach której Komisja Europejska niejako „uwzięła się” na Apple. Deweloper cały czas stara się wprowadzać zmiany, które nie zagrożą bezpieczeństwu i prywatności użytkowników. Według słów Wilson – to czego oczekuje UE jest niemożliwe do zrealizowania, właśnie przez wzgląd na dobrostan użytkowników.
Jak do sprawy odnosi się Meta?
Firmie Marka Zuckerberga nie oberwało się aż tak mocno. Mówimy bowiem o grzywnie w wysokości 200 milionów euro. Głównym zarzutem, kierowanym w stronę Mety, jest nieuczciwe traktowanie użytkowników, jeśli chodzi o kwestie reklam na portalach, będących w posiadaniu firmy.
Meta stosuje bowiem nieprawidłową według UE strategię reklamową. Użytkownicy Whatsappa, Facebooka i Instagrama mają do wyboru dwie opcje. Pierwsza z nich to skorzystanie z płatnej subskrypcji. Jej posiadacze, oprócz wielu innych kluczowych benefitów, mogą cieszyć się brakiem reklam w aplikacjach. Jeżeli jednak użytkownicy nie chcą wydawać pieniędzy na abonament, są oni zmuszeni do wyrażenia zgody na wykorzystywanie i przetwarzanie ich danych, w celu przedstawiania im spersonalizowanych reklam. Oczywiście, jest jeszcze trzecia opcja – można po prostu przestać korzystać z platform Mety. Patrząc jednak na to, jak ogromną część rynku mediów społecznościowych kontroluje firma, Komisja Europejska zdecydowała o ukaraniu jej grzywną i zażądaniu wprowadzenia zmian.
Użytkownicy nie mają bowiem realnej alternatywy. Zwłaszcza jeśli mówimy o social mediach, dużą rolę gra tu popularność danej platformy. Ich główną podstawę stanowią użytkownicy, którzy jedynie w nielicznych przypadkach potrafią natychmiastowo przesiąść się na inny serwis. Zazwyczaj własne preferencje, możliwości jakie oferuje platforma oraz baza znajomych skutecznie zatrzymują masę osób przy danej aplikacji.
Apple i Meta – Czy możemy liczyć na zmiany?
Komisja Europejska dała gigantom technologicznym 60 dni na wprowadzanie zmian, mających na celu usunięcie monopolistycznych mechanizmów, ograniczających konkurencję. Jeżeli nie zastosują się one do nowych wymogów, będą musiały liczyć się z nałożeniem kolejnych kar pieniężnych.
Obydwa podmioty zdążyły wyrazić swoje wielkie niezadowolenie, związane z decyzją KE. Zarówno Meta jak i Apple zapowiedziały złożenie odwołania od najnowszej decyzji. Warto pamiętać, że mimo, iż grzywny mogą wydawać się wysokie, to bardzo daleko im do maksymalnego wymiaru kary, jaki Unia Europejska jest w stanie nałożyć na zagraniczne firmy. Te mogłyby wynieść od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu miliardów euro.
Z drugiej strony, wydaje się, że decyzje Komisji budzą spore poruszenie po drugiej stronie oceanu. W mediach przebija się narracja, mówiąca o podcinaniu skrzydeł amerykańskim podmiotom oraz jednoczesnym promowaniu produktów europejskich i chińskich. Całe zamieszanie wpisuje się dodatkowo w napiętą atmosferę między prezydentem Donaldem Trumpem a przedstawicielami państw europejskich. Jak wiadomo, Trump mocno opowiada się za właścicielami firm Big Tech z USA.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

