Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
16 maja OpenAI ogłosiło zupełnie nową funkcję, w którą wyposażyło swojego chatbota. Codex, bo tak nazywa się owe narzędzie, jest bazującym na chmurze agentem inżynierii oprogramowania. W prostych słowach, jest to asystent, który ma pomagać programistom w tworzeniu oraz edycji kodu. Codex został wyposażony w masę rozwiązań, dzięki którym ma być efektywny, dokładny i bezpieczny. Czy to zmiana, która na dobre utwierdzi nas w przekonaniu, iż niebawem AI zawładnie branżą programistyczną? Czy czas człowieka w tej gałęzi powoli dobiega końca?
Codex – Jak to właściwie działa?
Asystent jest już dostępny wszędzie na świecie. Oczywiście, nie powszechnie i nie dla wszystkich. Dostęp do niego mogą uzyskać abonenci usług ChatGPT Pro, Team oraz Enterprise. Wiąże się to zatem z opłatą. Na szczęście OpenAI wdraża nowe narzędzie w ramach danej subskrypcji, a nie każe płacić użytkownikom dodatkowych pieniędzy za samo korzystanie z asystenta.
Całość rozwiązania opiera się na oddzielnym czacie, wyposażonym w dodatkowe przyciski: „Code” oraz „Ask”. Gdy użytkownik z nich skorzysta, będzie mógł kierować polecenia konkretnie do Codexa. Narzędzie ma według OpenAI potrzebować od 1 do 30 minut na wykonanie danego zadania. Wszystko zależy od stopnia skomplikowania polecenia i złożoności kodu.
Codex – Asystent w chmurze
Asystent zasilany jest poprzez nowy model sztucznej inteligencji codex-1. Ten natomiast opiera się na o3 AI reasoning model. Skorzystanie z tych technologii ma przełożyć się na dużo lepsze dostosowanie Codexa do pracy z kodem. Jest to ciekawa obietnica. Wiemy bowiem, iż już od jakiegoś czasu nawet podstawowa wersja Chat GPT radziła sobie z kodowaniem całkiem nieźle. Wykorzystanie codex-1 ma według OpenAI przełożyć się na bardziej precyzyjny kod, lepsze trzymanie się podanych instrukcji oraz możliwość wykonywania wielu zadań równolegle. Co istotne, Codex sam, wielokrotnie testuje kod na etapie tworzenia.
OpenAI podkreśla również ogromną zaletę asystenta, a mianowicie to, że był on szkolony na prawdziwych problemach programistycznych. Dzięki ogromnemu zbiorowi danych, firmie udało się stworzyć technologię, całkiem dobrze rozumiejącą ludzkie problemy i wymagania. Narzędzie nie będzie zatem do szpiku „robotyczne”. Można będzie oczekiwać od niego zrozumienia podstawowych aspektów tworzenia kodu, z których ludzie korzystają namiętnie.
Codex – Kwestie bezpieczeństwa
Jak już powiedziano, Codex działa w chmurze. Właściwie, to w specjalnym „sandboxowym” komputerze, wygenerowanym w chmurze. Oznacza to, iż nie ma dostępu do żadnych stron zewnętrznych oraz żadnego API. Z jednej strony, znacząco podnosi to bezpieczeństwo użytkownika. AI nie będzie w stanie przypadkowo pobrać złośliwego oprogramowania. Zmniejsza się też ryzyko wystąpienia wycieku danych z samego chatbota. Kod pozostaje prywatny, a użytkownik ma okazję pracować w przewidywalnym i bezpiecznym środowisku.
Istnieją również oczywiste minusy takiego podejścia. Wśród nich wymienić można brak opcji testowania kodu w zewnętrznych narzędziach, tak by sprawdzić jak opracowane rozwiązanie zachowuje się, zaimplementowane w konkretnych miejscach. Narzędzie nie jest wyposażone w najnowszą wiedzę, nie jest również w stanie samodzielnie pobierać nowych danych. Wydaje się jednak, że kwestia bezpieczeństwa została w tym przypadku rozwiązana dosyć rozsądnie. OpenAI w premierowej zapowiedzi Codexa sporo czasu poświęciło na utwierdzenie użytkowników w przekonaniu, że ich dane będą bezpieczne.
Codex wspiera opcję połączenia się z GitHubem. Dzięki temu można zasilić środowisko własnymi repozytoriami. Pozwala to na zapewnienie sztucznej inteligencji niezbędnego kontekstu, mogącego przydać się przy tworzeniu danego projektu.
Codex – Rozwiązanie, które wiele zmieni
Kończąc temat kwestii bezpieczeństwa, użytkownik jest w stanie na bieżąco monitorować działania AI. Można to zrobić w ten najprostszy, najbardziej intuicyjny sposób – po prostu patrząc jak Codex tworzy poszczególne linijki kodu. Po zakończonym zadaniu narzędzie pozwala w łatwy sposób przechodzić do poszczególnych etapów pisania programu oraz weryfikować działania chatbota.
Jeżeli sztuczna inteligencja trafi na jakąś przeszkodę, problem, którego nie będzie w stanie rozwiązać – natychmiast zwróci się do użytkownika. Ten będzie mógł podjąć decyzję co do dalszych działań Codexa, nic nie jest więc zostawione przypadkowi. Narzędzie zostało również przeszkolone w kwestii szkodliwego oprogramowania. Codex ma odmawiać wykonywania poleceń, które mogą przysłużyć się tworzeniu nieodpowiedniego, nielegalnego kodu. OpenAI chwali się nowymi, zaktualizowanymi rygorami bezpieczeństwa. Miejmy nadzieję, że będą działały poprawnie.
OpenAI nie planuje się zatrzymywać. Firma zapowiada swoje dalsze posunięcia, dotyczące rozwoju Codexa. Przede wszystkim, w niedługim czasie Codex będzie dostępny dla abonentów ChatGPT Edu oraz Plus. W późniejszym czasie mają pojawić się również opcje kupienia dostępu do samego asystenta. Dodatkowo, OpenAI pracuje już nad narzędziami, które będą wspierać Codexa i współpracować z nim przy różnorakich, programistycznych zadaniach.
Najnowsze rozwiązanie może być przełomowe, jeśli chodzi o branżę programistyczną. Tak zaawansowane narzędzie zmienia niejako rolę programisty. Staje się on jednostką wytyczającą kierunek i monitorującą przebieg pracy sztucznej inteligencji. Żmudne pisanie kodu staje się już jednak domeną AI. Chociaż można by debatować o kwestii utraty pracy i zastąpienia ludzi robotami, to trzeba przyznać, że rozwój tego narzędzia jest w stanie znacząco ułatwić tworzenie nowych rozwiązań programistycznych. W najbliższych miesiącach zobaczymy zapewne, jak Codex sprawdza się w praktyce oraz jak OpenAI będzie w stanie go jeszcze ulepszyć.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

