Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Technologiczny świat doznał niemałego uniesienia, kiedy to po raz pierwszy zapowiedziano powstanie nowych, innowacyjnych gogli od Apple. Pomysł przez jakiś czas był w fazie produkcji, by następnie ukazać się w 2024 roku. Temat nowego urządzenia, obsługującego rozszerzoną rzeczywistość, był w ubiegłym roku naprawdę głośny. Część recenzentów technologii z naszego kraju zdecydowała się nawet na podróż do Stanów Zjednoczonych oraz wydanie na sprzęt kosmicznej sumy pieniędzy – wszystko po to, by zasmakować tej rewolucyjnej i rewelacyjnej technologii.
Parę miesięcy później, sprawa nie wygląda już tak kolorowo. O Vision Pro prawie nikt już nie mówi. Sprzedaż poleciała na łeb na szyję, a Apple już w zeszłym roku zdecydowało o zatrzymaniu produkcji zestawów VR. Czy ten produkt był od początku skazany na porażkę? Co poszło nie tak?
Apple Vision Pro – Spektakularne początki
Trzeba przyznać, że atmosfera, jaka otaczała gogle przed premierą, zapowiadała spektakularny produkt, który z pewnością odniesie sukces. W końcu o Vision Pro mówiło się bardzo głośno. Samo Apple podkreślało fakt, jak wiele nowych funkcji i możliwości, będą w stanie zapewnić użytkownikom omawiane gogle.
Ekscytacja fanów technologii przebijała jakąkolwiek skalę. Recenzenci z całego świata chcieli jak najszybciej zdobyć Vision Pro, podzielić się swoimi uwagami, odczuciami i przemyśleniami.
Czym tak w zasadzie wyróżniał się sprzęt? Przede wszystkim, nie były to zwykłe gogle do VR, które na rynku są już w zasadzie od wielu lat. W klasycznej odsłonie Virtual Reality, obraz wyświetlany w urządzeniu jest całkowicie cyfrowy. Użytkownik zostaje przeniesiony do wykreowanej rzeczywistości, gdzie może oglądać filmy lub grać w gry. Choć twórcy takiego sprzętu chcieliby, żeby wyświetlany obraz jak najbardziej przypominał prawdziwy świat, to jednak osiągnięcie tego efektu jest stosunkowo trudne. Grając w gry na klasycznym VR jesteśmy w stanie bardziej wczuć się w dany tytuł, ale technologia wciąż jest w tym aspekcie dosyć ograniczona.
Apple Vision Pro – Czym wyróżniał się wśród konkurencji
Gogle od Apple bazowały na AR – Augmented Reality. Taka technologia jest połączeniem elementów z rzeczywistego świata z technologicznymi dodatkami. Dla fanów filmów, pomocne może być tu nawiązanie do komputera pokładowego, którym dysponował Iron Man. AR nie przenosi użytkownika do innego świata, a jedynie wzbogaca otaczającą go rzeczywistość.
Apple Vision Pro to gogle stworzone właśnie do tego. Sprzęt reklamowano jako genialną opcję do pracy oraz rozrywki. Główna zaleta sprzętu to przede wszystkim możliwość wyświetlania treści w rozszerzonej rzeczywistości. Użytkownik może na przykład otworzyć w goglach film z kuchennym przepisem, a następnie umiejscowić go w rozszerzonej rzeczywistości tuż nad kuchenką.
Chwilę po premierze, sieć obiegały nagrania, pokazujące wykorzystanie gogli w praktyce. Na filmach widać było osoby noszące urządzenie dosłownie wszędzie i wykorzystujące je w naprawdę dziwnych miejscach. Czy okazywało się to praktyczne? Bardziej rzetelne i przygotowane materiały obnażały pierwsze minusy. Użytkownicy gogli skarżyli się na brak wygody, konieczność zabierania ze sobą powerbanka oraz trudność w obsłudze sprzętu.
Pochylić należy się nad jedną, kluczową kwestią – w jaki sposób można było wykorzystać gogle, by rzeczywiście ułatwić sobie pracę albo przenieść rozrywkę na wyższy poziom. Mimo zapowiedzi o zintegrowaniu Vision Pro z ekosystemem Apple, spora część osób nie wspinała się dzięki goglom na wyżyny produktywności. Stare rozwiązania wciąż okazywały się lepsze niż przekombinowane opcje.
Apple Vision Pro – Cena i dostępność
Jeżeli chodzi o dostępność w Polsce, ta cały czas była, a nawet nadal jest na kiepskim poziomie. Obecnie możliwe jest znalezienie pośredników, którzy sprzedadzą sprzęt w naszym kraju, ale o oficjalnej dystrybucji można raczej pomarzyć (zwłaszcza jeśli produkcja została zakończona). Jeśli chodzi o cenę, oscyluje ona w okolicach 18 tysięcy. To kolejny problem Vision Pro. Być może rzeczywiście, urządzenie jest warte tak kosmicznej kwoty. Nie można się jednak dziwić, że sprzedaż jest na niskim poziomie. Jeżeli połączymy wysoką cenę z brakiem praktycznych zastosowań, szybko można dojść do wniosku, że sprzęt należy do kategorii niezwykle ekstrawaganckich gadżetów.
Biorąc pod uwagę jakość wykonania oraz poziom zaawansowania technologii, cena wydaje się być jako tako uzasadniona. Być może jednak, gogle okazały się produktem, który musi przetrzeć szlaki w dziedzinie AR. Kolejne odsłony, czy też propozycje konkurencyjnych firm będą zapewne coraz tańsze i coraz lepiej odpowiedzą na potrzeby konsumentów.
Apple Vision Pro – Prognozy na przyszłość
Chociaż produkt okazał się sporą klapą, to prognozy na przyszłość nie są paradoksalnie aż tak tragiczne. Apple nie poddaje się i wciąż wierzy w koncept gogli AR. Firma pracuje nad kolejnymi modelami, które mają być tańsze i lepiej przystosowane do konsumentów. Niestety, według zakulisowych doniesień, Apple chce przede wszystkim skupić się na obniżeniu ceny, tak by więcej osób mogło pozwolić sobie na kolejną odsłonę gogli. Niemniej, nie można wykluczyć, że w przyszłości zobaczymy jeszcze nowe, ulepszone wersje Vision Pro.
Poza tym, technologia rozszerzonej rzeczywistości wciąż jest dla wielu niezwykle pociągająca. Przykładowo, twórcy gier chcą zajmować się tworzeniem produkcji, możliwych do uruchomienia również na goglach AR. Przypomnijmy, że kilka lat temu, ogromny sukces odniosła gra Pokemon: GO, oparta właśnie na tej gałęzi technologii. Nowe gry także mogą okazać się hitami, pod warunkiem, że producenci sprzętu poradzą sobie z aktualnymi ograniczeniami.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

