timer
Przewidywany czas czytania to 5 minut

Każdy ma w sobie demona. Ujawnia się on, kiedy poddajemy się najgorszym emocjom lub robimy rzeczy, które popędzane są ogromną nienawiścią, żądzą zemsty, władzy itp. Ostatecznie można go ujarzmić, jednak koniec końców się ujawni i uderzy ze zdwojoną siłą. Mówiłem o trzymaniu ,,demona” na smyczy. To teraz proszę go puścić, bo w tej grze tylko On może wyzwolić wasz pełen potencjał. Przed wami Chaos w Starym Świecie, gra w której rządzą Demony. (PS. Żeby nie było, z tym demonem to był żart. Wszyscy wiemy, że jesteśmy ostojami cnót i ideałów).

Zasady zapisane są krwią poległych….

1. Zasady gry Chaos w Starym Świecie

W grze Chaos w Starym Świecie mamy okazję wcielić się w jednego z czterech mrocznych bóstw. Żeby wygrać, każdy z graczy będzie musiał szerzyć zepsucie w różnych regionach świata, aż do ich spustoszenia lub wykonania czynności zwiększającej naszą potęgę. To, co mi się podoba w tej grze to to, że nawet jeśli zapomniałeś jaki następny ruch możesz wykonać, wystarczy, że spojrzysz na panel swojego bóstwa. Oprócz wskaźnika mocy, tego jak zdobywać pkt. zwycięstwa oraz statystyk Twoich wyznawców i demonów mamy rozpisaną w skrócie instrukcję. Same zasady są intuicyjne i szybko je przyswajamy. Na całą grę mamy jedno roztawienie, jeśli chodzi o kolejność graczy, a konkretnie bóstw. Mianowicie zaczyna Khorne, potem jest Nurgle, Tzeentch a na końcu Slaanesh. Na początku myślałem, że ci na końcu mają najgorzej z racji tego, że styl rozgrywki Khorne’a jest dosyć agresywny. Jednak gdy rozegrałem parę partii, zrozumiałem swój błąd. Dzięki takiej kolejności inni gracze mają szanse skontrować nienasycony głód walki, który nęka gracza-Khorne’a.

Każdy z czwórki poszedł inną drogą i każdy inną pójdzie ku zwycięstwu…

1.Khorne

Granie nim jest stosunkowo proste. Jak przystało na Boga krwi, żeby wygrać, trzeba mordować sługi pozostałych graczy, by zyskiwać większą potęgę. Rzadko widziałem, by gracz, który nim grał, bawił się w dodawanie żetonów zepsucia na jakikolwiek region. Z tym graczem układy tracą sens, gdyż jemu wystarczy na każdą rundę pokonać przynajmniej jednego wyznawcę innego boga, żeby zbliżyć się o krok ku zwycięstwu. Przez ten fakt rozgrywka jest nim dosyć toporna, ale uczucie, kiedy inni gracze wrzeszczą z przerażenia na widok twoich demonów rzucających się na ich pupili, sprawia, że granie nim sprawia ogromną frajdę.

Chaos w Starym Świecie - GameBy.pl

2. Nurgle

Jako Nurgle będziecie mogli wywrzeć ogromny wpływ na grę, wystawiając swoje jednostki w środkowej części planszy. Moce, jakimi dysponujecie, sprawiają, że mało kto ośmieli się rzucić swe siły na ziemie zajęte przez twoich wyznawców. Oprócz tego zastępy Nurgle’a są bardzo liczne i w krótkim czasie potrafią spustoszyć region (za to zdobywa się pkt. zwycięstwa). Mimo iż w defensywie nie ma sobie równych, a ilość jednostek jaką posiada jest zatrważająca, Jego rozgrywka i rozmieszczenie sił jest przewidywalne. Nie licząc spustoszeń regionów, Nurgle zdobywa pkt. Zwycięstwa za dodawanie żetonów zepsucia na terenach Gęsto zaludnionych. Regiony z tą cechą są rozmieszczone blisko siebie, przez co Khorne z łatwością może wykorzystać ten fakt na swoją korzyść. Żeby wygrać, gracz Nurgle’a musi spróbować zawiązać sojusz (chociaż wątły) z innym graczem. W innym wypadku Khorne’a będzie czekać soczysta uczta.

Chaos w Starym Świecie - GameBy.pl

3. Tzeentch

Granie nim wiąże się z siarczystą wiązanką różnych słów ze strony innych graczy. Grając jako Tzeentch, wielokrotnie przyjdzie Wam widzieć, jak inni gracze wyrywają włosy z głowy, gdy na stół wykładacie kolejną kartę. Jeśli miałbym wybierać, który z czwórki jest najbardziej wkurzającą postacią, byłby nim Tzeentch. Jego jednostki są raczej średnie. Oczywiście musi je wyłożyć jeśli chce wygrać, ale radziłbym unikać walki. Uwaga!!! Granie nim grozi pobiciem ze strony innych graczy. Nie ma bardziej wkurzającej rzeczy niż Tzeentch, który dając swoją kartę mocy na region, w którym prowadzisz walkę z innym graczem, Niszczy obie armie.

Chaos w Starym Świecie - GameBy.pl

4.Slaanesh

Sposób rozgrywki tego Boga najbardziej przypadł mi do gustu, ponieważ oprócz tego, że na początku jest raczej średni w stosunku do innych graczy, to jeśli dobrze to rozegra, na końcu będzie jednym z silniejszych. Jako Slaanesh musicie doprowadzić do jak największego chaosu w relacjach innych graczy. Jeśli uda Wam się skłócić znajomych do tego stopnia, że zaczną atakować siebie nawzajem, zostawiając Was w spokoju (najlepiej na skraju mapy, gdzie prowincje na pierwszy rzut oka wydają się nie warte zachodu), to w późniejszej grze z łatwością powinniście rozgromić ich wyniszczone siły. Oprócz tego, nasz Pan rozkoszy jest pewnego rodzaju kontrą na Khorne’a. Mianowicie posiada moce, które uniemożliwiają zabicie jakiejkolwiek jednostki. Jest to zdecydowanie mój faworyt wśród plugawych braci. Granie nim to czysta przyjemność.

Chaos w Starym Świecie - GameBy.pl

Ocena

Negatywna interakcja jaka występuje w Chaos w Starym Świecie,  jest zrobiona doskonale. W trakcie rozgrywki nie zabraknie masowego rechotu w momencie porażki jednego z grajacych. I to nie jest, że tylko reszta się śmieje, ale i sam nieszczęśnik. Zasady są proste, a klimat czuć, patrząc na szatę graficzną planszy i innych komponentów gry. Niestety Figurki cierpią na dość słabe wykonanie. Sztandary wyznawców bardzo łatwo złamać. Oprócz tego wskaźniki mocy są tak małe, że nie sposób je znaleźć, gdy wpadną w jakąś szczelinę. Jednak gra jest warta kupna, a cena jak na standardy gier planszowych jest całkiem niska. Nic, tylko wejść w ten mroczny świat. Jeśli chcecie lepiej poznać uniwersum Warhammera fantasy oraz naszych plugawych braci, zapraszam na stronę. Zawiera podstawowe informacje. Dobra, ja znikam. Siły Chaosu potrzebują Czempiona, który poprowadzi je ku zwycięstwu!

Chaos w Starym Świecie - GameBy.pl

Życzymy Miłego Grania!
Nasza Ocena
  • 8/10
    Wykonanie - 8/10
  • 9/10
    Interakcja - 9/10
  • 9/10
    Klimat - 9/10
  • 9/10
    Grywalność - 9/10
8.8/10
O redaktorze

Michał jest szefem redakcji GameBy.pl Od czasu do czasu zdarza mu się coś napisać, jednak na codzień pilnuje, aby wszystko miało ręce i nogi.

Wszystkie artykuły