timerPrzewidywany czas czytania to 5 minut.

Dla fanów wideo umieszczamy film. Dla tradycjonalistów wersja tekstowa poniżej.

Witam Was bardzo serdecznie, z tej strony Julian, Wasz ulubiony redaktor, a oto nowa seria artykułów od GameBy.pl, pod tytułem #STAREvsNOWE, w której omawiać będę pokrótce nowe gry, w których zastosowano różne techniki, które były obecne w produkcjach sprzed lat. Zapraszam!

W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się znanej wszystkim serii Resident Evil oraz nieco już zapomnianej Alone in the Dark.

Czy Resident Evil to marna kopia Alone in the Dark?

Serii Resident Evil nie muszę chyba nikomu przedstawiać, tym bardziej że niedawno, bo 25 stycznia bieżącego roku, odbyła się głośna premiera remake’u Resident Evil 2.

Wszystko zaczęło się jednak w marcu 1996 roku od premiery pierwszej odsłony pt. Resident Evil, która obecnie zalicza się do absolutnej klasyki elektronicznej rozrywki.

Trafialiśmy tam do dworu opanowanego przez zombie i inne potworne istoty, a naszym celem było rozwiązanie tajemnicy mutacji i oczywiście ujście z życiem.

Jako gracz zmuszeni byliśmy do walki z adwersarzami oraz do rozwiązywania zagadek logicznych. Zabawę utrudniało sterowanie. W normalnych produkcjach z perspektywą trzeciej osoby, ruchy postaci określane są w stosunku do pozycji kamery.

Czy Resident Evil to marna kopia Alone in the Dark?

W Resident Evil sterowanie porównywane jest do jazdy czołgiem, stąd nazwa Tank Control. W każdej lokacji kamera zawieszona jest w jednym miejscu, a postać porusza się w zależności od swojego położenia.

Aby to rozjaśnić, przykład. Jeżeli wcisnęlibyśmy przycisk odpowiadający za chodzenie w lewo, a postać byłaby ustawiona przodem do kamery, zamiast przemieścić się w lewo w stosunku do kamery, poszłaby w prawo.

O Resident Evil mówi się, że zrewolucjonizowało gry kategorii horror. Jednakże przyjrzyjmy się teraz serii Alone in the Dark, a dokładnie jej pierwszej odsłonie.

Alone in the Dark premierę miało w 1992 roku, czyli aż 4 lata przed Eesident Evil. Wcielaliśmy się tam w jedną z dwóch postaci, Emily Hartwood, bądź Edwarda Carnby, a naszym celem było zbadanie opanowanego przez złe moce, inspirowane mitologią Cthulhu, dworu. Rozwiązywaliśmy w nim zagadki logiczne oraz walczyliśmy z przeróżnymi monstrami. Wszystko w 3D z Tank Control. Coś Wam to chyba przypomina?

Chodzi o to, że większość „rewolucyjnych” rozwiązań Resident Evil było zastosowane już 4 lata wcześniej w Alone in the Dark. Niektórzy twierdzą nawet, że Alone in the Dark jest o wiele lepszą grą, na przykład ze względu na model walki.

Czy Resident Evil to marna kopia Alone in the Dark?

Problem polega na tym, że Alone in the Dark jest już serią zapomnianą przez graczy, a najnowsze odsłony serii są po prostu kiepskie. Część z 2008 roku, o tej samej nazwie, miała potencjał, jednak słabe wykonanie odbiło się na recenzjach. Legenda głosi, że podobno sporej części graczy jednak się podobała, ale nie bardzo w to wierzę.

Najnowsza odsłona o podtytule Illumination, wydana w 2015 roku, prawdopodobnie do reszty pogrzebała serię. Krótko mówiąc, była po prostu po całości spierniczona.

Resident Evil jest w tym wypadku zwycięzcą. Wszystkie gry z serii osiągnęło ogromny sukces, za sprawą dopracowanej mechaniki i potężnie rozbudowanej fabule. Powstało nawet aż 6 filmów na jej podstawie, a siódmy jest podobno w produkcji. Alone in the Dark ma tylko jeden średni film i jeden wyreżyserowany przez Uwe Bolla…

To by było na tyle, mam nadzieję, że wam się podobało. Do zobaczenia w następnym artykule #STAREvsNOWE, który prawdopodobnie ukaże się za tydzień.

Tutaj możecie przeczytać poprzednie artykuły z tej serii!

O redaktorze

Z zawodu copywriter i oświetleniowiec. Z pasji barista i pisarz. Entuzjasta wszelkiego rodzaju fantastyki, nie ważne w jakiej formie. Gry, książki, filmy. I jeszcze kawa. W dużych ilościach

Wszystkie artykuły