timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Filmy skierowane do nastolatków ciężko jest niekiedy jednoznacznie ocenić. Nigdy nie wiadomo, czy osoby do których rzeczywiście jest on skierowany, nie odbierają go inaczej niż recenzenci. Do wszystkich chłopców, których kochałam cieszyło się ogromną popularnością, zwłaszcza w okresie premiery pierwszej części. Oryginalny pomysł sprawił, że produkcja mogła uzyskać swoje pięć minut. A jak będzie z niedawno wypuszczonym na Netflixie Do wszystkich chłopców, których kochałam: Zawsze i na zawsze? Czy filmową serię należało kontynuować?

Do wszystkich chłopców, których kochałam: Zawsze i na zawsze – Trudne decyzje

Najnowsza część filmowej serii jest bardzo spokojna jeśli chodzi o fabułę. Jest to nieco dziwne, zważywszy na to, że paradoksalnie, sporo się tam dzieje. Chodzi jednak o zwroty akcji, zaskakiwanie widza i trzymanie go w napięciu. Nie ujrzymy tu nowatorskich pomysłów czy ciekawych rozwiązań. Wszystko dzieje się nadwyraz leniwie. Czy to dobrze? Ocenić powinniście sami.

Nie zmienia to jednak faktu, że bohaterowie znajdują się w zupełnie nowej dla niej sytuacji. Sprawia to, że w filmowej serii pojawia się trochę oderwania od rutyny. Wydaje się jednak, że na bohaterach nie robi to zbytniego wrażenia. Oczywiście, pojawia się u nich niepewność i stres, jednak nie jest to przedstawione w pełny, zajmujący oglądającego sposób.

Związek Lary Jean i Petera idzie w zaskakująco dobrym kierunku, ale czy taki pozostanie? Prawda jest taka, że niestety mnie jako widza, nie bardzo to interesowało. Główni bohaterowie ukazani są w naprawdę płytki sposób, który wskazuje, jakie emocje powinniśmy odczuwać podczas seansu, ale nie sprawia, że rzeczywiście wchodzimy w skórę postaci. I to według mnie jest największym problemem filmu

 

Do wszystkich chłopców, których kochałam: Zawsze i na zawsze – Czy są jakieś plusy?

O postaciach drugoplanowych nie chcę nawet wspominać. Dzieje się u nich naprawdę mało. Nie biorą one również udziału w większości ważnych dla fabuły wydarzeń. Można odnieść wrażenie, że zostały one napisane na siłę.

Czy produkcja ma jakieś zalety? Nawet kilka. Jest to przede wszystkim bardzo luźny film. Mimo, że fabuła nie ma zbyt wiele do zaoferowania, śledzi się ją całkiem przyjemnie. Są sceny, gdzie rzeczywiście, ma stać się coś nieoczekiwanego. Problem w tym, że nie ma ich za wiele. Od filmu tego gatunku nie trzeba co prawda tego wymagać, chociaż wydaje się, że ma on nie wiele do zaoferowania w zamian.

Wszystkie główne, znaczące wydarzenia to zaledwie niewielki procent filmu. Bierze się on za tematykę ciężką dla nastolatków, szczególnie tych mieszkających w USA, nie przedstawiając jej jednak tak, jak można by się tego spodziewać.

Do wszystkich chłopców, których kochałam: Zawsze i na zawsze – Co dalej…

Trudno oprzeć się wrażeniu, że trzecia część serii powstała jedynie ze względu na sukces poprzedników. Wiele rzeczy mogło zostać zrobionych lepiej, co może przełożyłoby się na finalny wygląd filmu. Być może pośpiech, a może chęć zarobku wpłynęła na to, że Zawsze i na zawsze nie okazuje się być godną kontynuacją serii.

Szczerze, po produkcji spodziewałem się dużo więcej. Mimo to, polecam zobaczyć chociaż poprzednie odsłony trylogii. Są one z pewnością dużo bardziej porywające i po prostu warte obejrzenia. Zawsze i na zawsze pokazuje jedynie, że gatunek teen drama może zbliżać się ku swojemu niechybnemu końcowi.

O redaktorze

Miłośnik seriali, muzyki alternatywnej i ciepłych napojów. Zapalony podróżnik. Na co dzień przeciętny chłopak z Warszawy. Potrafi zmienić zainteresowania o 180 stopni w ciągu miesiąca. Recenzent seriali w GameBy.pl. Początkujący w pracy redakcyjnej, lecz ambitny i chętny do działania.

Wszystkie artykuły