timer
Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

Wielu z was miało okres w swoim życiu, w którym marzyliście o wcieleniu się w inną postać, czy też wejść w spodnie kogoś bardziej popularnego. Nie wierzę, że marzeniem waszego dzieciństwa nie było bycie księżniczką, piosenkarką, super bohaterem czy czarodziejem. Dziś księżniczek i superbohaterów możemy szukać wśród Cosplayerów. Wokalu i sztuczek magicznych możemy się nauczyć z YouTube. Dziś możemy być, kimkolwiek tylko chcemy. Najlepszym przykładem takiej osoby uzdolnionej wszechstronnie jest łysy z Brazzers (humor mi się wyostrza). Zapraszam was do gry wydawnictwa Alexander, gdzie dowiecie się, co o was bliscy sądzą. Zagrajmy w „Gdybyś był”

Gdybyś Był - GameBy.pl

Skrót zasad

Po rozłożeniu gry, każdy z uczestników otrzymuje pionka żetony do typowania odpowiedzi i 3 krążki do wskazywania poziomu zakładu. Gospodarz gry obraca wskazówkę, która ma wskazać adresata pytania. Uczestnik po odczytaniu pytania z karty ma za zadanie odpowiedzieć zgodnie z własnym sercem. Pozostali natomiast typują odpowiedź, jaką mógł wskazać adresat, argumentując to dodatkowo poziomem zakładu. Po etapie obstawiania uczestnicy odkrywają swoje żetony i przydzielają sobie punkty.

Gdybyś Był - GameBy.pl

Adresat zawsze porusza się 2 pola do przodu, lecz kiedy odpowiedzi rywali są jednomyślne i różnią się od odpowiedzi adresata, wtedy odpowiadający nie otrzymuje żadnego punktu.

Typujący otrzymują tyle punktów, ile wynosi ich poziom. Są pewne warunki. Odpowiedz musi być jednomyślna lub zgadzać się z odpowiedzią adresata. Uwaga! poziomy też mają wartość karną, która informuje o cofnięciu gracza w razie błędnej odpowiedzi.

Po każdej zakończonej rundce losowany jest nowy adresat, a wygrywa całość tej zabawy pierwszy na polu META.

Ocena

Na temat wyglądu to nie będę się zbytnio wypowiadał, gdyż sami widzicie jak to wszystko wygląda, a po drugie nie jestem absolwentem ASP. Wygląd jest dosyć fajny, gdyż jest tak samo szalony, jak ta zabawa, Duża pula kart, dodaje jej te RPG-owe plus ileś tam do regrywalności i ja to doceniam. Zajmę się jej praktycznością, która wywołała u mnie trochę skrzywień. Pierwszym z nich jest duża plansza, która jest zbyt spora jak na grę imprezową. To jest mój główny zarzut. Koło ze wskazówką jest bardzo dobrze zrobione, ale rozmiar też jest zbyt duży. Brakuje mi aplikacji, która w poprzednich grach, czyli Gorący Ziemniak, Nie śmiej się! (które są dobre) zrobiły dużo dobrego.

Może z terminem „Gra imprezowa” się zagalopowałem z przyzwyczajenia, gdyż „Gdybyś był” jest bardziej grą familijną z mechaniką gry imprezowej. Najlepiej w to grać w gronie najbliższych. Jak się bawiłem? Powiem wam, że nikt mnie tak w życiu nie poobrażał, jak to ja obrażałem innych tutaj. Ja się bawię dosyć dobrze, gdyż lubię, gdy zabawa jest nietypowa i szalona. Te dwie cechy doceniam w grach imprezowych najbardziej. Dostajesz absurdalnie brzmiące pytanie, na które musisz sobie szczerze odpowiedzieć (Bycie adresatem jest najłatwiejsze tutaj), twoi bliscy natomiast mają dylemat dotyczący twojej odpowiedzi. Sugerować się wyglądem, osobowością, charakterem czy zainteresowaniami? Zagrać tchórzliwie (+1/0) czy na maksa (+3/-3)? Uznacie, że jest to pokręcone. Nie zapomnę rozrywki, gdzie moi kochani rodzice uznali, że jako roślina to bardziej pasowałby do mnie kaktus, a moja siostra wskazała na rosiczkę. Dlaczego rosiczką? Gdyż lubię jeść, a niekoniecznie jeść powinienem tak dużo. Rodziców o kaktusa nie pytałem, ale cieszyłem się, że po takich wyzwiskach (nazywajmy rzeczy po imieniu 😛 ) wszyscy odpowiadający się cofali, gdyż ja uznałem siebie za BEZ (jestem tak samo wartościowy, jak czarny bez podczas skupu).

Na koniec

Gdybyś był, mogę nazwać familijnym lodołamaczem. Nie będę tego pudła egzaltował słowami”Poznacie siebie nawzajem na nowo”, gdyż wcale tak nie jest. Tu zobaczycie, że nie do końca jeden domownik zna drugiego domownika. Zabawa z „Gdybyś był” jest bardzo dobra, cieszy mnie jej autorski pomysł, który oprócz funkcji przełamywania lodów, czy też lepszego poznania siebie i swoich poglądów, ma coś, co pozwoli uczestnikom pokazać swój dystans do własnej osoby. Ta gra mnie bawi, jestem gotów to polecić, ciesze się, że Alexander powoli wstaje z kolan (zaliczając tandetne potknięcia) i zaczyna pokazywać dosyć grywalne gry własnego pomysłu, które są warte swojej dość niskiej ceny.

Sprawdź cenę gry Gdybyś Był na Ceneo.pl!

Życzymy Miłego Grania!

Nasza Ocena
  • 7/10
    Grafika - 7/10
  • 8/10
    Pomysł - 8/10
  • 9/10
    Grywalność - 9/10
8/10
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły