timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Porwana z ulicy dla okupu, związana i zakneblowana, wykorzystuje swoje ograniczone możliwości, aby pokrzyżować plany zamaskowanych porywaczy.

Kidnapping Stella to niemiecki remake The Disappearance of Alice Creed, brytyjskiego thrillera z 2009 roku z udziałem Gemmy Arterton. Oryginał jest pod każdym względem okrojonym, niemal minimalistycznym scenariuszem z trzema głównymi bohterami i kilkoma zwrotami akcji.

Porwanie Stelli - GameBy.pl

Fabuła

Sekwencja otwierająca „Porwanie Stelli” to zbiór obrazów bez dialogów: dwóch mężczyzn, Vic i Tom, odwiedzają lokalne sklepiki z ulepszeniami domowymi, aby znaleźć mnóstwo sprzętu – coś, czego nie można na oko zniszczyć. Jednak my znamy tytuł filmu, i dlatego dochodzimy do wniosku, że niektóre plastikowe torby, sprzęt dźwiękochłonny i lina będą używane do niemiłych rzeczy.

Porwanie Stelli jak się okazuje było długo planowaną akcją. Kiedy wszystko zostało przygotowane, dziewczyna w zaledwie kilkanaście sekund od ataku znajduje się przerażona w bagażniku samochodu. Następnie przywiązują ją do łóżka i wdrążają plan w akcję.

Porwanie Stelli - GameBy.pl

Gdy obaj mężczyźni omawiają plan wykupienia Stelli za sporą fortunę ojca, pojawiają się ich osobowości. Spotkali się w więzieniu. Vic jest liderem, pomysłowym człowiekiem. Tom jest cichy, a jego sumienie dręczy go. Dlaczego? Nie chciałabym rzucać spojlerami na prawo i lewo, więc tego musicie się dowiedzieć oglądając film.

Porwanie Stelli jako remake

Po obejrzeniu filmu Porwanie Stelli nie jest tak dobre jak The Disappearance of Alice Creed. W rzeczywistości wydaje się być przewidywalną osłodzoną wersją  całkiem oryginalnej historii. Wszystkie zwroty akcji i zaskakujące szczegóły zostały usunięte. Wręcz nie chodzi o to, że najlepsze części zostały usunięte, reżyser zastąpił je tymi przewidywalnymi scenami.

Na samym początku, gdy historia porwania Stelli zaczyna się w tej niemieckiej wersji Netflix, będziesz miał wrażenie, że oglądasz oryginał. Przez pierwsze dziesięć minut nie zostało wypowiedziane ani jedno słowo. Reżyser z pewnością inspirował się, a wręcz wzorował na starszej wersji co jest ogromnym plusem w tym wypadku. Zamiast skupić się na bezsensownych dialogach, z zaciekawieniem oglądasz co się dzieje na ekranie.


Podobnie jak oryginał, fabuła opisuje historię tylko i wyłącznie trzech postaci. Scenariusz też jest okrojony, a ilość dialogów została ogranicona do minimum.

Porwanie Stelli - GameBy.pl

Ocena własna

Trudno więc traktować film zbyt poważnie. Jest to zasadniczo ćwiczenie reżysera w minimalistycznym tworzeniu filmów, w tym wypadku remake’a. Mimo, że dość dobrze wykonane, produkcja momentami była tak bez sensu, że miałam ochotę zakończyć oglądanie. 

Gra aktorska była na bardzo dobrym poziomie. Aktorzy znakomicie odgrywali swoje role, pozwalając nam wczuć się w to co czuje dana postać. Jedynym minusem w moim wypadku był język niemiecki, którego z jakiegoś powodu, nie potrafie słuchać. Ale i to nie obrzydziło mi filmu, bo obejrzałam calość, do ostatniej minuty.

Jednak jakość produkcji Porwanie Stelli w jakiejś części spełniły moje oczekiwania. Nie spodziewałam się filmu na miarę Hollywood, a jedynie czegoś co umili mi wieczór. Reżyser ma przed sobą jeszcze sporo pracy, co widać gołym okiem.

Porwanie Stelli - GameBy.pl

Muzyka nie zachwycała, bo było jej zdecydowanie za mało. Zdjęcia, jak zdjęcia. Większosć produkcji odbywała się w dwóch pokojach, więc o tym za dużo też nie można powiedzieć.

Jeśli mam być całkowicie szczera, nie polecam oglądania filmu osobom, które interesują się tematyką porwań i wiedzą więcej na ten temat. Produkcja jest momentami bez sensu,  i każdy kto wcześniej widział oryginał, zauważy ogromne braki w filmie.

Nasza Ocena
  • 4/10
    Zdjęcia - 4/10
  • 3/10
    Muzyka - 3/10
  • 6/10
    Pomysł - 6/10
  • 6/10
    Gra aktorska - 6/10
  • 3/10
    Wykonanie - 3/10
4.4/10

Obejrzyj w serwisie Netflix!

O redaktorze

Miłośniczka niemal wszystkich seriali i filmów, niezależnie od gatunku. Poza Netflixem uwielbia także muzykę, chodzenie na koncerty, czy relaksowanie się na kanapie w domu.

Wszystkie artykuły