Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Wszyscy potrzebują czasem miejsca do wygadania. Miejsca, w którym mogą znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania, zagłębić się w ciekawe dyskusje oraz dowiedzieć się nieco ciekawostek ze świata. Oczywiście, takie miejsce, jeśli chodzi o przestrzeń internetową zawiera zwykle również sporą dozę niepoprawnego humoru, wielowątkowe kłótnie oraz masę fake newsów. Dwa największe portale społecznościowe, które wyczerpują tę definicję to X oraz sporo młodsze od niego Threads. Które z mediów cieszy się większą popularnością? Gdzie warto założyć konto?
Threads vs X – Jak do tego doszło?
X, znany wcześniej jako Twitter, ma za sobą wieloletnią historię. Platforma jest doskonale kojarzona przez wiele osób, nawet tych, którzy nie korzystają z niej na co dzień i nawet nie mają tam swojego konta. Z X korzystają politycy, influencerzy, pojawia się tam również sporo informacji bieżących i wszelkiego rodzaju newsów. Słowem, platforma jest pełna różnorodności. Od czasu przejęcia przez Elona Muska i późniejszej zmiany nazwy, sporo się tam zmieniło. Multimiliarder zagwarantował X-owi zmiany, które nie do końca spodobały się użytkownikom.
Przede wszystkim, doszło do masowych zwolnień oraz zamknięcia serwerów. Musk twierdził, że da radę pokierować platformą bez całej masy, według niego zbędnych, pracowników. Wiele miesięcy później, X nadal w pełni funkcjonował, jeśli chodzi o aspekt techniczny. Nowy CEO wprowadził również zmiany dotyczące wolności słowa, a także zaprezentował nową politykę subskrypcyjną oraz model zarabiania dla twórców. Zaczynając od początku, w nowej erze platformy, dozwolone miało być pisanie o niemal wszystkim. Rzeczywiście, cenzura nie występowała tam w rażącym stopniu. Miało to jednak swoje dobre, jak i złe strony. Wielu użytkowników narzekało na panującą tam atmosferę, skarżąc się na niczym nieograniczoną toksyczność oraz mowę nienawiści.
Co do subskrypcji, te też nie spotkały się z ciepłym przyjęciem. Ograniczały bowiem możliwości korzystania z platformy dla zwykłych osób, które nie chciały płacić. Jednocześnie, aby uzyskać weryfikację profilu, opublikować dłuższy wpis lub zwiększyć swoje zasięgi, trzeba było wyposażyć się w abonament Premium. A ten wcale nie jest tani, jeśli porównamy stawkę do innych portali.
Threads vs X – Głosy oburzenia
Po wszystkich tych zmianach, wprowadzanych przez Elona Muska, społeczność zebrana wokół X była dosyć niezadowolona. W przyszłości, pojawić się miało jeszcze więcej funkcji Premium, przez co przeciętni, zwykli użytkownicy czuli się tłamszeni i traktowani w zły sposób. CEO platformy nic sobie z tego jednak nie robił. W planach były kolejne nowości, a co jakiś czas sieć obiegała wieść o planach dotyczących botów na X. Zarówno Twitter, jak i nowa wersja serwisu doświadczyły problemów ze względu na obecność botów. Sztuczni użytkownicy tworzyli fałszywy ruch na platformie, zaśmiecali ją oraz przemycali szkodliwe i wprowadzające w błąd treści. Z tego powodu, Musk niejednokrotnie rozważał pomysł wprowadzenia opłaty dla każdego użytkownika platformy. Choć ostatecznie, nie musimy (jeszcze) płacić za dostęp do X, to niewykluczone, że plan w końcu wejdzie kiedyś w życie.
Sytuacja wyglądała więc następująco: spora część użytkowników widziała w X wiele minusów, o których nie bała się głośno mówić. Jednocześnie, platforma była całkiem unikatowa w swoim rodzaju. Rozsierdzone osoby nie posiadały alternatywy, decydowały się zatem zostać przy medium, które nie traktowało ich najlepiej, ale potrafiło w pewnych kwestiach sprostać ich wymaganiom. Nie trwało to jednak długo, ponieważ znienacka do akcji wkroczyła Meta. Ich nowa aplikacja – Threads, miała być odpowiedzią dla wszystkich, którzy dostrzegali wady X.
Threads vs X – Mocny początek
I stało się, 5 lipca 2023 na rynku pojawiła się nowa aplikacja. Threads od początku reklamowało się jako spokojniejsza, bardziej przyjazna i komfortowa wersja X. Z początku, wszystko układało się dla Mety pomyślnie. Zaciekawieni użytkownicy masowo pobierali nową apkę i przed upływem pierwszego tygodnia jej istnienia, Threads pobrano niemal 100 milionów razy. Wszystko działało wyśmienicie… do pewnego czasu.
Początkowy entuzjazm nie przełożył się na finalną, ogromną bazę użytkowników. Oczywiście, nadal można powiedzieć, że prawie 175 milionów aktywnych osób to sporo, ale daleko tej liczbie do niemal 700 milionów jednostek, wciąż korzystających z X. No właśnie. Mimo tragicznych prognoz, wielu złych słów i sporego rozgoryczenia, ludzie nie przestali korzystać z X. Właściwie, przybyło ich tam jeszcze więcej.

Patrząc na to wszystko z polskiej perspektywy, można założyć, że X dzięki ugruntowanej od wielu lat pozycji, nadal ma predyspozycje, aby dobrze się trzymać. To tu zaczyna się wiele trendów, to tu komentuje się bieżące wydarzenia. X tworzy popularne hashtagi i pozwala na dyskusję nie tylko w formie tekstowej, ale też za pośrednictwem pokoi głosowych. Dodatkowo, brak cenzury jest przez wiele osób doceniany. Ludzie szukają na platformie kontrowersyjnego humoru oraz nieograniczonych dyskusji. Obiektywnie rzecz biorąc, zbytnia swoboda przekłada się też na minusy. Weźmy choćby za przykład posty promujące Only Fans oraz mnogość treści o zabarwieniu seksualnym.
Threads vs X – Sytuacja wydaje się jasna
Threads wyraźnie zabrakło czegoś wyróżniającego, co potrafiłoby zatrzymać użytkowników na dłużej. Z internetowych opinii można wywnioskować, że spora część osób nie ma co do platformy większych obiekcji. Nie występuje tam coś szczególnie rażącego, co odrzucałoby ich od korzystania z aplikacji. Sytuacja z X jest wręcz odwrotna, ale liczby mówią same za siebie. O co tu właściwie chodzi?
Odpowiedzi może być wiele. X może być dla wielu miejscem komfortowym, nie przez politykę i brak cenzury, ale przez przyzwyczajenie. Użytkownicy mają swoje ulubione profile, wiedzą czego mogą się spodziewać w feedzie. Dodatkowo, do gry wchodzi algorytm, który podsuwa im podobne treści, przez co jeszcze bardziej nie widzi im się odchodzić. Możliwe, że mocna integracja Threads z Instagramem i postawienie na bardziej informacyjny i spokojny klimat, nie znalazło uznania wśród internetowej społeczności. X jest jednak poniekąd miejscem dla ekstremistów. Osoby niezainteresowane ostrą dyskusją i kontrowersyjnymi treściami, nie przejdą na Threads, ale po prostu nigdy nie zainteresują się tego typu platformami.
Nieuniknione, że Threads odniesie jeszcze sukces, choć być może powinniśmy określić sukcesem już stan obecny. Liczba użytkowników co prawda nie dorasta X do pięt, ale jest całkiem pokaźna. W Polsce portal nadal jest dosyć niszowy. Aktualnie króluje u nas platforma Muska, którą interesuje się coraz więcej osób. Wątpliwym jest jednak scenariusz, w którym projekt Zuckerberga przegania X. Jeśli kiedyś był na to odpowiedni moment, to właśnie wtedy, kiedy Threads weszło na rynek.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

