Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Nie da się zaprzeczyć, audiobooki z upływem lat stają się coraz popularniejszą, a także coraz łatwiej dostępną formą przyswajania literatury. Można by stwierdzić, że z trójcy: papierowe książki, ebooki i audiobooki, to właśnie te ostatnie charakteryzują się największą lekkością w konsumpcji, a także są w stanie przemówić do słuchacza w inny sposób, niż robi to tekst. To, iż fenomen rośnie w siłę widać również po rozwoju platform oraz aplikacji oferujących sprzedaż albo słuchanie audiobooków w ramach miesięcznego abonamentu. Czy audiobooki wypierają tradycyjne książki? A jeśli tak, to czy jest to coś złego?
Audiobooki – Wybieramy wygodniejszą opcję
Jak już zostało wspomniane, książka w formacie audio jest w swoim założeniu najluźniejsza. Nie chodzi oczywiście o brak poważnych treści, ale o to, jak możemy obierać książkę. Przede wszystkim, audiobook nie musi dostosowywać się do ograniczeń związanych z posiadaniem fizycznej kopii książki. Tyczy się to również przenoszenia, kupowania i czekania na dostawę itp. Do tego, słuchanie audiobooka można łatwo połączyć z innymi czynnościami. To chyba jego największa zaleta i coś, za co fani tej formy książek pokochali format audio. Książka może towarzyszyć nam podczas joggingu, zmywania naczyń, w komunikacji miejskiej, gdy jesteśmy za kierownicą i w milionie innych miejsc. Nie dość, że słuchacz może przyswoić ciekawe treści, to jest jeszcze w stanie wykonywać dodatkową, (produktywną, bądź nie) czynność.
Niezaprzeczalnie, audiobooki pomogły części osób, które nie mogły czytać tyle ile chcą albo nawet nie czytały wcale. Ze względu na wygodę użytkowania, czy też okoliczności, niektórzy raz spróbowali przesłuchać książkę, a teraz nie wyobrażają sobie innej formy jej przyswojenia.
Audiobooki – Jak się rozwijają?
Z pewnością na popularność tej formy książek wpływa też rozwój technologiczny. Do tego, nie można zapominać, że rosnąca popularność wiąże się z większymi pieniędzmi dla producentów, ale też i większymi oczekiwaniami. Rozwój audiobooków na przestrzeni ostatnich kilku lat można określić jako ogromny.
Na pierwszy ogień weźmy aplikacje i platformy udostępniające audiobooki. Te wyraźnie komunikują, że mają się dobrze, chcą dbać o swoich klientów i znajdować nowych. Biblioteki takich serwisów stale poszerzają się o nowe pozycje. Również w przypadku nowych książek, o wiele bardziej zwraca się teraz uwagę na wersję cyfrową i zadbanie o przeczytanie jej przez lektora. Jeszcze kilka lat temu można było narzekać na ograniczoną liczbę pozycji i ogólnie wybrakowany rynek audiobooków. Teraz problem został zmniejszony do minimum. Oczywiście, nadal znajdą się książki dostępne jedynie jako tekst. Co, gdyby jednak, audiobook był w takiej sytuacji na wyciągnięcie ręki?
Nad rozwiązaniem wspomnianego problemu pracuje Amazon. Już teraz jest on blisko stworzenia technologii, która w prosty sposób pozwoli lektorom na stworzenie swoich modeli głosowych i wykorzystanie ich do czytania książek. AI czyta dla nas już od kilku lat, ale jakość dźwięku oraz wyrażanie przez emulator emocji nie stało nigdy na najwyższym poziomie. To może się zmienić. Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, być może w ręce czytelników trafi narzędzie, które pozwoli im na stworzenie audiobooka z dowolnego tekstu, za sprawą jednego kliknięcia.
Audiobooki – Czy rzeczywiście czytamy mniej?
Badanie przeprowadzone przez platformę YourCX, pokazało, że audiobooki nie są w Polsce bezpośrednią konkurencją dla książek. Według zebranych danych prawie 66 procent ankietowanych przesłuchało lub przeczytało co najmniej jedną książkę w roku 2021. Teraz możliwe, że ten odsetek jest jeszcze wyższy. Można porównać tę liczbę do danych z 2023, mówiących o tym, że w ubiegłym roku 60 procent Polaków nie przeczytało ani jednej książki, w formie papierowej. Wygląda więc na to, że audiobooki skutecznie zwiększają kontakt Polaków z literaturą.
YourCX zapytało również respondentów o to, czy książki w formie audio zastępują te tradycyjne. Zdecydowana większość przyznała, że korzysta naprzemiennie z audiobooków, ebooków i papierowych książek. Bardzo mała grupa ograniczała się jedynie do słuchania.
Audiobooki – Słuchajmy ich na okrągło!
W dyskusji o audiobookach na przód wyłania się jeden zarzut ich dotyczący. Mianowicie, to że można ich słuchać przy niemal każdej okazji, ma odbijać się negatywnie na zrozumieniu danej treści, zapamiętaniu jej i przetrawieniu. Rzeczywiście, może mieć to sens. Prowadząc samochód, nie będziemy w stanie tak dobitnie skupić się na odsłuchiwanej książce. Czy jest to jednak coś, co powinno odciągać ludzi od audiobooków? Raczej niekoniecznie.
Pamiętajmy, że czytanie ma być przede wszystkim przyjemnością. Nikt nie sprawdza, jak duży procent treści zapamiętaliśmy albo jak dana książka wpłynęła na konkretną osobę. Przypadki ślepego, biernego słuchania i puszczania treści mimo uszu, można odnieść do automatycznego przekręcania stron książki. Oczywiście, przy papierowej wersji nieco trudniej o wyłączenie się, ale wciąż nie jest to niemożliwe.
Słowem podsumowania, można spokojnie stwierdzić, że rynek audiobooków rozwija się w dobrym kierunku, zarówno dla podmiotów, które bezpośrednio czerpią korzyści ze sprzedaży plików audio i abonamentów, jak i dla słuchaczy. Rosnąca fala popularności tego zjawiska, to dobry sygnał do tego, by samemu spróbować tej formy przyswajania książek. Może to będzie akurat to?


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

