Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Całkiem niedawno świat obiegła informacja o połączeniu dwóch, bardzo ciekawych osobowości. Owa współpraca do teraz jest owiana sporą tajemnicą, trzymającą technologiczny świat w sporym napięciu. Wszystko za sprawą kolaboracji OpenAI z Jonym Ive. Giganta w sferze sztucznej inteligencji raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Jony Ive to natomiast zasłużony projektant przemysłowy, twórca tak ikonicznych designów jak iPhone czy Macbook. W jakim celu akurat ten duet postanowił rozpocząć wspólne działanie?
OpenAI i Jony Ive – Nad czym pracują?
Zacznijmy od prostego stwierdzenia – o nowym projekcie Sama Altmana i Jonego Ive nie wiemy praktycznie nic. Projekt trzymany jest w ścisłym sekrecie. Od samych zainteresowanych dowiedzieliśmy się, iż współpracują w celu stworzenia urządzenia, wykorzystującego sztuczną inteligencję. Poza tym, panowie nie podzielili się jednak żadnymi konkretnymi informacjami.

Jony Ive podczas swoich wypowiedzi w wywiadach, wspomina o urządzeniu w bardzo oszczędny sposób. Możemy przede wszystkim dowiedzieć się o motywacji, stojącej za działaniami designera Apple. Wspomina on, iż praca nad owym tajemniczym sprzętem przywróciła mu optymizm w spojrzeniu na technologię. Jeszcze do niedawna Ive bardzo sceptycznie patrzył na stan branży, w jakiej przyszło mu pracować. Wskazywał na problemy związane z technologią, przy czym głównie skupiał się na problemach, jakie może sprawiać ludziom. Problemy natury psychicznej oraz fizycznej mogą, w dzisiejszych czasach, u wielu ludzi rodzić się właśnie poprzez niewłaściwy kontakt ze światem internetu i urządzeń z nim powiązanych. Jednocześnie zapowiada, iż nowy wynalazek ma wyłamywać się z tego nurtu.
Natomiast z wypowiedzi Sama Altmana – CEO OpenAI wynika, iż jest on niesamowicie pochłonięty projektem. Sam opisuje nowy sprzęt słowami “the coolest piece of technology that the world will have ever seen”.
Co ta współpraca oznacza dla OpenAI?
Warto wspomnieć o fakcie, iż przed rozpoczęciem współpracy z Altmanem, Jony Ive zrezygnował z pracy w Apple. Miało to miejsce już w 2019 roku. Odszedł on na rzecz rozwijania własnego projektu, firmy LoveFrom. Zajął się również nieco później utworzeniem startupu zajmującego się produkcją sprzętu o nazwie „io”. Startup został w tym roku sprzedany, OpenAI zapłaciło za niego 6,4 miliarda dolarów. To wydarzenie na dobre przypieczętowało współpracę byłego projektanta Apple z twórcami Chata GPT.
Taka decyzja ze strony OpenAI może być bardzo jasną deklaracją. W końcu mówimy tu o ogromnej sumie, pozwalającej nazwać przejęcie największym w dotychczasowej historii firmy. OpenAI chce rozszerzyć swoje pole działania, przestać ograniczać się jedynie do cyfrowej postaci swoich produktów. Oczywiście, patrząc z boku, można odnieść wrażenie, że wcale nie jest to działanie konieczne. W końcu sukcesy firmy, jeśli chodzi o sferę modeli językowych, chatbotów oraz rozwiązań zintegrowanych z różnymi narzędziami są gigantyczne. Niemniej OpenAI widocznie nie chce się zatrzymywać i planuje wypuścić na rynek produkt, całkowicie zmieniający technologiczne realia.
OpenAI i Jony Ive – Warto zachować dystans
Warto cały czas pamiętać, że póki co, wiemy o produkcie naprawdę kosmicznie mało. Nie wiadomo na czym opiera się cały projekt, nie wiadomo dla kogo będzie przeznaczony, jak konkretnie działa, czy będzie można z nim wchodzić w interakcje itd. To wszystko jest na razie sekretną informacją, którą Altman i Ive zostawiają dla siebie. Huczne zapowiedzi i wyniosłe słowa są zrozumiałe na tym etapie, w końcu lepiej, by plotki o projekcie rozeszły się w sieci, a sam pomysł był antycypowany przez fanów technologii. Zachowanie umiaru jest jednak wskazane. Szczególnie, że projekt może wcale nie okazać się tak świetny…
Weźmy pod uwagę fakt, iż „io” nie wypuściło dotychczas na rynek żadnego sensownego urządzenia. Oczywiście, możliwe, że całość od początku była zaplanowana tak, by w zupełnej ciszy pracować nad czymś rewolucyjnym. Trzeba jednak przyznać, że jeśli istniałyby produkty, które wcześniej odniosły sukces, to można by z większą wiarą czekać na nadejście kolejnego.
Dodatkowo, możemy przypomnieć sobie współpracę Altmana i Humane, której owocem był AI Pin, urządzenie mające zastąpić smartfon. Okazało się jednak, że projekt był lekko mówiąc, nietrafionym pomysłem. Z przyszłym wynalazkiem OpenAI może stać się podobnie, chociaż oczywiście nie życzymy firmie takiego rezlutatu.
W siecie pojawiły się natomiast liczne spekulacje oraz przecieki. Znany analityk – Ming-Chi Kuo, wspomina o urządzeniu bez ekranu, które będzie można nosić jako naszyjnik. Wall Street Journal zdradza natomiast, iż według redakcji, sprzęt ma być całkowicie świadomy otoczenia i życia wokół użytkownika. Ile w tym prawdy? Jak na razie nie wiadomo. Dodatkowo, musimy mieć na uwadze, że nawet jeżeli część z doniesień okaże się prawdziwa, to projekt może przejść w fazie tworzenia ogromne metamorfozy.
OpenAI i Jony Ive – Czy spodziewamy się rewolucji?
Z pewnością kolejne doniesienia o tajemniczym projekcie będą poruszały światem technologii. Każdy kolejny news może nas przybliżać do możliwości oceny pomysłu i określenia jego szans na powodzenie. Jak na razie warto jednak poczekać z oceną i patrzeć na dalsze posunięcia OpenAI. Jak już wiemy z doświadczenia, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, na efekty nie trzeba zwykle czekać zbyt długo.
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

