timerPrzewidywany czas czytania to 3 minuty.

Reiner Knizia jest znanym twórcą gier. Stworzył ich ponad 200. Znany jest z takich tytułów jak: Pędzące żółwie, Hobbit czy Geniusz. Zdobył też wiele nagród m.in. 2008 Spiel des Jahres. Z jego warsztatu wyszła także gra karciana Zero, którą miałem okazję przetestować. Chętnie się z Wami podzielę moimi obserwacjami. Czas Wam przedstawić Zero, czyli grę na liczby, kolory i blefy.

Zawartość Pudełka

  • 56 kart
  • Instrukcja

Rozdajemy i gramy

Po przetasowaniu kart, każdy z graczy otrzymuje 9 kart do ręki, a 5 kart wykładane jest na stół, tworząc pulę. Pozostałe karty nie biorą udziału w grze i są odkładane na bok. Uczestnik rozpoczynający (po lewicy rozdającego) może zrobić zamianę jednej ze swoich kart, na kartę z puli. Jeśli zdarzy się sytuacja, w której pula kart nas nie zadowala, możemy spasować poprzez uderzenie w stół. Pierwsze spasowanie jest bezkarne, lecz jeśli zdecydujemy się uderzyć w stół po raz drugi, wtedy taki gracz jest z tej gry wykluczony. Turę wygrywa gracz, który w swojej dłoni ma tytułowe „Zero”, czyli układ 9 kart, w której 5 kart ma identyczny kolor, a 5 kart ma taką samą liczbę. Drugą możliwością wygranej jest sytuacja, w której pozostali uczestnicy wykluczyli się z gry poprzez podwójne spasowanie.

Zero - GameBy.pl

Kto jest zwycięzcą?

Po każdej zakończonej turze liczone są punkty, punktacja jest nieco skomplikowana.

  • ZERO – 0 punktów
  • 5 kart i więcej o tej samej wartości – 0 punktów
  • 5 kart i więcej tego samego koloru – 0 punktów
  • Pozostałe karty – każda wartość jest liczona tylko raz ( 3 karty z liczbą 2 = 2 punkty)

Gra się kończy po regulaminowych turach, a tur jest tyle, ilu uczestników bierze udział w grze. Wygrywa gracz o najniższej liczbie punktów.

Zero - GameBy.pl

No to sobie pograłem

Jeżeli chodzi o mnie to Zero urzekło mnie przy prywatnym unboxingu, ciemnym kolorem pudełka, jego poręczną wielkością i teksturą kart. Instrukcja jest ilustrowana, więc zachęca do czytania i tłumaczy bardzo dobrze wszystko, co gracz wiedzieć powinien. Patrząc na rozgrywkę, powiem wam, że jest ona wciągająca. Znowu karcianka z prostymi zasadami, w której jest sporo tajemnic. Jedynie co wiesz, to jakie karty masz w ręku i jakie karty są w puli. Nie wiesz, czy twoje wymarzone kolory lub liczby ma przeciwnik, a może te karty są w stosiku kart niepotrzebnych. W tej grze przydaje się sztuka blefu. Podczas każdej wymiany dajesz swoim przeciwnikom sygnał, jakich kart potrzebujesz. Ta gra jest z tych emocjonujących. Można się wkurzyć na kolegę (po cichu), bo zabrał nam potrzebną kartę z trójką, ale możemy mu spróbować w zemście zniszczyć jego plan na wygraną. Mnie się ta gra bardzo spodobała. Moim zdaniem jest to karciana gra logiczna z elementami gry hazardowej. Popularność gry Zero w moim domu jest jak z popularnością kanapek w moim domu, tłumacząc na nasz: bardzo duża.

Pokochałem gry karciane

Gdybym miał nazwać Zero inaczej, używając tytułu innej gry karcianej, to moim zdaniem jest to Kuku! Ekspert. Jeżeli w gronie najbliższych macie miłośników gier karcianych lub takich co lubią pomyśleć podczas gry, to chętnie takim ludziom można sprezentować grę Zero.

ZA EGZEMPLARZ GRY DO TESTÓW DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WYDAWNICTWU TREFL JOKER LINE

Nasza ocena
  • 6/10
    Grafika - 6/10
  • 7/10
    Zawartość pudełka - 7/10
  • 7/10
    Pomysł - 7/10
  • 8/10
    Grywalność - 8/10
7/10

Życzymy Miłego Grania!

O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły