timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Film o enigmatycznym tytule “8 Rue de l’Humanité” pojawił się 20 października na Netflixie. „8 Rue de l’Humanité”, to adres paryskiej kamienicy, w której mieszkają bohaterowie, którzy są na siebie skazani podczas pierwszego lockdownu. Jeśli pamiętacie jak to było wiosną 2020, to przeżyjmy to jeszcze raz!

8 Rue de l’Humanité: Trzeba było wirusa, żebyśmy się poznali

Cała akcja filmu skupia się wokół rodzin zamieszkujących w paryskim bloku. Wszystkich łączy to, że ze względu na wybuch pandemii pozostają w mieszkaniu i muszą z niego pracować lub inaczej zorganizować sobie czas. Główny bohater, Martin Becquart (Dany Boon) ma bzika na punkcie dezynfekcji, zarazków i mierzenia temperatury, zamieszkuje w jednym z mieszkań wraz z żoną i córką. Oprócz nich jest też dozorca z żoną chorą na covid, analityk medyczny próbujący w swoim laboratorium stworzyć szczepionkę, trener personalny organizujący treningi online i jego koncertująca w sieci dziewczyna, która spodziewa się dziecka.
Siedzenie w domach zmusza ich wszystkich do zapoznania się. Francja była jednym z tych krajów, które źle znosiły początek pandemii, a na wyjścia Francuzi potrzebowali przepustek. Bohaterom filmu nie jest, więc łatwo żyć w takiej rzeczywistości.

8 Rue de l’Humanité: Wirus krąży w powietrzu

Na początku filmu widzimy kadry zupełnie opustoszałego Paryża. Może już mało kto pamięta jak nad szczepionką dopiero rozpoczynało się prace i brakowało maseczek. Film ten dobitnie o tych jakże ciężkich początkach pandemii przypomina. Reżyser i jednocześnie odtwórca głównej roli, Dany Boon, to jeden z czołowych aktorów komediowych we Francji. Jego postać, czyli dorosły mężczyzna bojący się wirusa jak diabeł wody święconej, chodzący do sklepu w rękawicach, a na spacer z psem w masce do nurkowania, może bawić. Sądzę jednak, że jeszcze zbyt mało czasu upłynęło od tych wydarzeń, kiedy każdego dnia z powodu zakażenia umierały tysiące osób. Mimo wszystko film ogląda się miło, szczególnie, gdy do akcji wchodzi kilkuletni dżentelmen, narrator wprowadzający do historii.

8 Rue de l’Humanité: Komedia dla całej rodziny

Francuski film możecie spokojnie oglądać całą rodziną, lecz myślę, że zanim rozbawi Was do łez, musi jeszcze minąć trochę czasu. Zupełnie inny odbiór tego filmu będzie za kilka lub kilkanaście lat, kiedy już całkowicie zapomnimy o pandemii. Doceniajmy, że twórcy filmów nie uciekają od tematu, który jednak bardzo wpłynął na otaczającą nas rzeczywistość.

 

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły