timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Film “Cały On” to nowa wersja klasyka z lat 90 – tych „Cała ona”. Główną bohaterką jest szkolna gwiazda i influencerka, która zakłada się z koleżanką, że z cichego i niepopularnego chłopaka zrobi króla balu na zakończenie liceum.

„Ja ciągle robię fotki. Taka praca”

Nastoletnia influencerka Padgett Sawyer (Addison Rae) każdego ranka wita swoich followersów i sprzedaje im triki na idealną cerę. Jej życie w internecie wydaje się być cukierkoworóżowe i idealne. Pieniądze, które otrzymuje za współprace odkłada na studia. Mimo że na co dzień uchodzi za sławną osobę, nie pochodzi z bogatej rodziny. Życie Padgett wywraca się do góry nogami, kiedy nakrywa swojego chłopaka Jordana (Peyton Meyer) na zdradzie. Na jej nieszczęście całą scenę, gdy dziewczyna wpadła w szał, streamuje w internecie jej koleżanka. Tysiące followersów oglądały i komentowały wściekłą dziewczynę. Taka wizerunkowa wpadka skutkuje zerwaniem współpracy oraz utratą followersów. Dziewczyna jest wściekła, ponieważ to ona wykreowała wizerunek swojego chłopaka-rapera.

Cały on – dość przewidywalnie

Postanawia więc znaleźć innego chłopaka, którego odmieni. Tym kimś okazuje się być Cameron Kweller (Tanner Buchanan), szkolny outsider. Padgett zbliża się do niego i coraz bardziej zaprzyjaźnia. Ten wątek jest dość przewidywalny. Nie ma się co oszukiwać, to typowa komedia romantyczna, jednak wrażenie robią tu scenogafia, a w szczególności pokój influencerki. Oprócz tego idealnie dopracowane kostiumy i charakteryzacja. Film nie szczędzi nam scen zbiorowych, takich jak pool party, impreza w stylu lat 20. oraz bal na zakończenie szkoły.

Cały on – komedia romantyczna na wieczór?

Wszystkim, którym spodobał się opis lub zwiastun filmu i zamierzają go obejrzeć, nie polecam oglądać go w wersji z dubbingiem, lecz z napisami. Ogląda się go wtedy znacznie lepiej. Z całą pewnością jest to lekka i przyjemna propozycja na wieczór.
Jeśli oglądaliście wersję sprzed ponad 20 lat możecie melancholijnie westchnąć nad tym ile się zmieniło. Myślę, że uczynienie głównej postaci influencerką to znak naszych czasów, ale dzięki temu też komedia się czymś wyróżnia.

 

 

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły