timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Tym razem twórcy jednej z najbardziej lubianych produkcji Netflixa, zdecydowali się podzielić sezon na 2 części. Pierwsza z nich – Sezon 5a pojawiła się na platformie 3 września. Na drugą musimy poczekać do grudnia. Co zostało dla nas przygotowane w “Dom z Papieru – sezon 5a”?

Dom z papieru – uwielbiamy poprzednie sezony

Oglądając pierwszą połowę finałowego sezonu nie przeżywamy już tych samych emocji co na początku. Czwarta odsłona przygód Profesora i jego ekipy, umilała nam pierwszy lockdown, jednak dało się już wtedy odczuć, że scenarzyści powielają znane już nam trochę schematy. W poprzednim sezonie zatrzymaliśmy się na wydarzeniach napadu na Bank Hiszpanii, gdzie bohaterzy znajdują się już od 100 godzin. Obsada nie uległa zmianie, spotykamy się znowu z dobrze znanymi twarzami.
Serial „Dom z papieru”, co by o nim nie mówić, staje się klasykiem, co udowodnić nam mogą nawet kolekcje wypuszczane przez sieciówki odzieżowe z okazji premiery nowego sezonu. Podzielenie jednak tej finałowej odsłony na dwie części trochę zaskoczyło, a nawet zdenerwowało fanów, ale przecież czego nie robi się dla budowania napięcia.

Dom z papieru 4 - GameBy.pl

Widowiskowo, ale z absurdami

Fani serialu z pewnością nie są zaskoczeni, że podobnie jak w poprzednio akcja pocięta jest na wydarzenia z banku, retrospekcje oraz rozmowy bohaterów trochę jak z melodramatu. Mocnym punktem tego sezonu są sceny z przeszłości, gdzie dowiadujemy się co lub kto ukształtował naszych bohaterów.
Napad z piątego sezonu przebiega podobnie jak inne. Zostaliśmy już przyzwyczajeni do konwencji, w której spółka ma problem, zostaje postawiona pod ścianą, a potem cudem udaje im się wyjść cało. Przeciwnicy bandy Profesora są trudni i za wszelką cenę będą się bronić. Nie brakuje jak zawsze widowiskowości w postaci wybuchów i scen walki, jednak momentami da się wyczuć, że kamizelki kuloodporne są chyba aż za bardzo kuloodporne.

Dom z papieru: sezon 3 - GameBy.pl
Dom z papieru – sezon 5A

Pięć odcinków z całą pewnością można połknąć w jeden wieczór. Z ekipą „Domu z papieru”, która po tylu sezonach już się ze sobą zgrała i prezentuje wysoki poziom gry aktorskiej ciężko się nie polubić. Możemy być jedynie źli na twórców, którzy serwują nam to samo, chociaż jak zapowiadają, ostatnie odcinki mają być tymi wieńczącymi całą historię i podsumowującymi wątki. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na ostatnie pięć epizodów „La casa de papel”.

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły