timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Świąteczna produkcja “Chłopiec zwany gwiazdką” zadebiutowała na Netflixie 24 listopada i znalazła się w TOP 10. Historia Nikolasa wyróżnia się na tle świątecznych filmów na tyle, że moim zdaniem mogłaby spokojnie zastąpić Kevina w święta! Jeśli szukacie filmu w miejsce znanych Wam gwiazdkowych klasyków, to dobrze trafiliście!

Chłopiec zwany gwiazdką – Historia chwytająca za serce

Na początku poznajemy trójkę rodzeństwa, które niedawno straciło mamę. Ich ojciec musi przed świętami wyjątkowo udać się do pracy, a dzieci zostają pod opieką starszej ciotki Ruth (Maggie Smith), za którą nie przepadają. Kobieta rozpoczyna swoją opowieść o czasach, kiedy prawie nikt nie wiedział o świętach. Nikolas (Henry Lawfull) to chłopiec mieszkający z ojcem (Michiel Huisman) w fińskim lesie. Wychowuje się bez mamy, więc kiedy jego ojciec wyrusza w podróż, aby odnaleźć Elfhhelm i zdobyć pieniądze, opiekę nad chłopcem ma przejąć zła ciotka Carlotta (Kristen Wiig). Przy pożegnaniu Nikolas dostaje pamiątkę po mamie. Czapka okazuje się być wyjątkowa i zwierać mapę prowadzącą do wioski elfów, czyli Elfhhelm. Nikolas nie zastanawia się ani chwili i wraz z gadającą myszą na ramieniu wyrusza na poszukiwania taty.,

Chłopiec zwany gwiazdką – Bajkowe kadry

Film powstał na podstawie książki autorstwa Matta Haiga, a sceny plenerowe kręcono w Finlandii, Czechach i słowackich Tatrach. Pod względem estetycznym zadowoli nawet tych bardziej wymagających. Tak jak już mogliście przeczytać wcześniej, to idealna propozycja świąteczna, zwłaszcza jeśli znudził Wam się Kevin w Wigilię. „Chłopiec zwany gwiazdką”, to zdecydowanie inne spojrzenie na genezę świąt, jednak nie gorsze niż w filmach, które oglądamy co roku. Film skłania do refleksji, a także wzrusza. Historia Nikolasa będzie odpowiednia dla widzów w każdym wieku.
Ważnym atutem jest tutaj polski dubbing, który stoi na naprawdę wysokim poziomie. Koniecznie zwróćcie też uwagę na poczucie humoru małej myszy.

Chłopiec zwany gwiazdką – Idealny seans dla całej rodziny

Netflix każdego tygodnia proponuje nam co najmniej kilka świątecznych filmów. „Chłopiec zwany gwiazdką” zdecydowanie wyróżnia się innym spojrzeniem na grudniowe święta. Być może sami będziecie zaskoczeni taką wersją historii oglądając ją. Niezależnie od tego czy film obejrzycie już teraz czy na krótko przed świętami, to myślę, że zimowe kadry wprowadzą Was w bajkowy klimat, nawet jeśli za oknami nie będzie śniegu.
Zdradzę Wam także, że w najbliższym czasie na Netflixie pojawi się ciekawa, prawdziwie świąteczna i do tego polska propozycja. Czy będzie warta obejrzenia dowiecie się już niebawem!

O redaktorze

Na co dzień studentka. Od dziecka ogromna fanka polskich filmów i seriali, zwłaszcza tych starszych od niej. Miłośniczka podcastów, poruszających reportaży i kotów.

Wszystkie artykuły