timerPrzewidywany czas czytania to 7 minut.

Cosplay to hobby, które wymaga wiele pracy i różnych umiejętności. Jako, że jest to tak rozbudowana sprawa i proces tworzenia stroju jest nierzadko bardzo długi zdarza nam się popełniać błędy tworząc cosplay. Jedne częściej, inne rzadziej, ale jednak kiedy siedzimy nad czymś chociażby ponad miesiąc to bez nich się nie obejdziemy. Czy to kwestia rozdrażnienia czy braku uwagi, zawsze coś się znajdzie. Co najczęściej przytrafia się cosplayerom na co warto uważać?

  • Czekanie ze stworzeniem cosplayu do ostatniej chwili
  • Wybranie postaci, która przekracza nasze umiejętności
  • Przyszycie czegoś (zapewne rękawów) na lewą stronę
  • Nie zauważenie, że kończy się klej
  • Brak nitki w bębenku
  • Nie przymierzenie stroju przed konwentem
  • Nie przemyślane elementy stroju
  • Zakładanie, że ma się konkretny rozmiar przy gotowych wykrojach
  • Brak przerw
  • Dobranie złego materiału

Cosplay na ostatnią chwilę

Cosplay szalonego kapelusznika

Wiele z nas przygotowuje swoje kostiumy na konkretny konwent. Na konkurs cosplay albo jesteśmy umówieni na jakieś duo lub grupkę. Tak samo czasem umawiamy się na sesję zdjęciową jeszcze zanim skończymy nasz strój. I potem często nie śpimy po kilka nocy przed eventem, żeby tylko móc skończyć cosplay na czas. Jest to chyba najczęstszy błąd przy tworzeniu cosplayu i po internecie krąży wiele memów właśnie o tym. Aby temu zapobiec powinniśmy albo dobrze rozdysponować swój czas albo nie umawiać się na nic póki nie zrobimy swojego stroju. Tę drugą opcję ja preferuję, bo nigdy nie umiem oszacować ile zajmie mi robienie stroju. Co za tym idzie kiedy ktoś się mnie pyta kiedy będę miała mój cosplay odpowiadam “Nie wiem, ale kiedyś będzie”. Dzięki temu też nie muszę się stresować, że nie zdążę ze zrobieniem czegoś.

Cosplay ponad nasze siły

W artykule o psychologii cosplayu wspominałam, że cosplayerzy często wybierają sobie cosplay do zrobienia, do którego będą musieli nauczyć się czegoś nowego. Każdy kolejny strój to lekki poziom w górę, aby rzucić sobie wyzwanie. Jednak pamiętajmy, że nie możemy z tym przesadzać i rzucać się na głęboką wodę. Zanim zrobimy wielkiego uzbrojonego orka, zacznijmy może najpierw od postaci, która ma tylko część zbroi, a nie jest uzbrojona po zęby. W ten sposób powoli będziemy się uczyć coraz to kolejnych części do robienia z pianki EVA, zamiast od razu rzucać się na głęboką wodę bez żadnych wcześniejszych doświadczeń.

Cosplay Vi z League of Legends

Przyszycie części stroju na lewą stronę

Czasem coś może nas rozproszyć i dopiero po przyszyciu rękawa zauważymy, że jest na lewej stronie albo nie przy tej ręce. Takie rzeczy się zdarzają nawet najlepszym, więc nie ma się co martwić. Musimy w takiej sytuacji pogodzić się z własnym losem i straconym czasem i dzielnie odpruć ten źle wszytą część i zrobić ją ponownie już w dobrą stronę. Pamiętam, że kiedyś przyszywałam coś cztery razy zanim w końcu zrozumiałam co robię źle. Czasem już po prostu trzeba odpuścić sobie na jakiś czas i wrócić do danej rzeczy po jakimś czasie ze świeższym umysłem.

Koniec kleju i brak nowego

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten komu nigdy nie skończył się klej wtedy kiedy był potrzebny. A później trzeba lecieć do sklepu, żeby kupić kolejną tubkę… a może od razu trzy. Pamiętajmy, że kleju nigdy nie za wiele! Ja zawsze staram się mieć z tyłu głowy, które kleje mi się kończą i jak jestem w odpowiednim sklepie to sobie je dokupuję. Jednak wiadomo, czasem klej i tak potrafi zaskoczyć, bo np wyschnie i wtedy znowu problem się pojawia. Niestety z takimi sytuacjami przyszły nam żyć…

Maszyna nie maszynuje…

Pani za maszyną do szycia

Błędów związanych z maszyną do szycia, które przytrafiają się co chwila też nie brakuje. Najczęstszym chyba jest ten kiedy kończy nam się nitka w bębenku. Pół biedy jak zauważymy to prawie od razu, ale gdy zrobimy to dopiero jak “przeszyjemy” materiał do końca… Emocje jakie nam wtedy towarzyszą są nie do opisania. Ale po ich wybuchu pora wziąć kilka głębokich wdechów, uzupełnić nitkę i spokojnie przeszyć część stroju jeszcze raz. Drugą sprawą jest jak nagle maszyna zaczyna nam jakoś dziwnie szyć. Nagle zbiera strasznie dużo dolnej nitki, materiał się nie przesuwa i w ogóle nic nie działa. Nie panikujmy wtedy od razu, a sprawdźmy przede wszystkim czy górna nitka jest dobrze założona i nie wypadła w którymś miejscu. Dosłownie za każdym razem jak coś się działo kiedy szyłam to okazywało się, że to górna nitka jest problemem.

Nie przymierzanie stroju przed konwentem

Nie mówię tu tylko o przymierzeniu stroju po uszyciu go, bo to oczywiste. Ja bym nie wytrzymała nie ubierając kostiumu po uszyciu, bo jestem za bardzo nim podjarana. Ale pamiętajmy, że jak chcemy zabrać na konwent lub sesję jakiś już gotowy strój to wypadałoby go ubrać kilka dni wcześniej, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Czasem po poprzednim konwencie coś się zepsuje, ale myślimy sobie, że naprawimy to później i tak zapominamy, a potem chcemy ubrać na kolejną okazję i nagle przypał. Sprawdźmy więc czy strój wygląda na nas tak samo dobrze jak zwykle i czy mamy wszystkie ważne części.

Brak wygody w podstawowych czynnościach

Cosplay Childe z Genshin Impact

Czasem się zdarza, że tak skupimy się na tym, żeby jakaś część naszego stroju wyglądała dobrze, że zapominamy, że ma to być też użytkowe. Powinniśmy pamiętać, że w cosplayu chcemy chodzić, siadać, załatwiać swoje potrzeby, jeść, pić. I trzeba to uwzględniać już przy projektowaniu naszego stroju. Niedawno spotkałam cosplayerkę, która miała piękny cosplay Leony z Lol-a. Powiedziała mi, że ma dwie spódnice zrobione na różne sposoby. Jedna jest z pianki, na sesje zdjęciowe i tylko żeby stać, bo nie może w niej usiąść. Druga natomiast jest bardziej z materiału, do chodzenia po konwentach i przede wszystkim do wygodnego siadania. Także nawet jak nie mamy pomysłu jak zrobić coś ładnie i funkcjonalnie to zawsze możemy zrobić dwie wymienne części.

Zakładanie, że mamy konkretny rozmiar

Kupiliśmy sobie wykrój na cosplay, bo da się znaleźć takie rzeczy w internecie. Albo bierzemy sobie jakikolwiek wykrój na koszulkę czy spodnie, żeby zrobić sobie z nich później cosplay. W sklepie zwykle kupujemy rozmiar M, więc jak wykrój zrobimi pod M to będzie dobrze, prawda? Nic bardziej mylnego. Tak samo jak w sklepach Mka Mce nierówna. Ważne, żeby wykrój który pobraliśmy miał też tabelę rozmiarów i żebyśmy dopasowali ją do naszej sylwetki. Zbierzmy odpowiednie wymiary z siebie i porównajmy je z tymi na wykroju inaczej może się okazać, że spodnie wyjdą nam za duże, a koszulka za mała. I jak spodnie jeszcze da się zwęzić tak koszulkę trzeba będzie robić na nowo!

Brak przerw w tworzeniu

Piesek na plaży

Nie jesteśmy robotami, które mogą pracować 24/7. Czasem nasz mózg jest po prostu zmęczony ślęczeniem nad czymś kilka godzin i zaczyna popełniać coraz więcej błędów. Jak w każdym kreatywnym tworzeniu pamiętajmy, że potrzebujemy też przerwy żeby nieco ochłonąć. Nie zapominajmy też o jedzeniu i piciu, bo wiem, że siedzenie przy maszynie może czasem za bardzo wciągnąć i się okazuje, że przypadkiem pominęliśmy obiad. Albo zbliża się nasz termin na strój i zarywamy nocki, żeby go kończyć. Jest to okropne dla naszego organizmu. Cosplay csplayem, ale zdrowie – zarówno fizyczne jak i psychiczne – jest najważniejsze, pamiętajmy o tym!

Dobranie złego materiału

Satyna to czysta udręka! I wiem co mówię, cały mój cosplay Xayah z lola jest z satyny i cierpiałam nad nim bardzo. Pamiętajmy, że najprzyjemniejszy materiał do cosplayu to taki, który się nie strzępi i jest elastyczny. Oczywiście nie zawsze będziemy w stanie taki wybrać, bo wygląd może nam nie odpowiadać. Czasem trzeba się trochę poświęcić i popracować nad jakimś trudniejszym materiałem, ale starajmy się jak najbardziej to ograniczać. Dzięki temu szycie sprawi nam większą przyjemność. Tak samo nie drukujmy w 3D czegoś co możemy łatwiej zrobić z pianki EVA i odwrotnie.

Strzępiący się materiał

Naprawdę jestem dumna z mojego cosplayu Xayah, ale niestety przez użycie złego materiału już po 2-3 nałożeniach go zaczął się strzępić.

Błędy w cosplayu

Przedstawiłam 10 błędów, które wydały mi się najpowszechniejsze. Oczywiście sama popełniłam minimum kilka z nich i to nie raz (nitko przeklęta przestań mi przeszkadzać w szyciu!). Mam nadzieję, że jeśli wam się jeszcze nie zdarzyło któregoś z nich popełnić to przestrzegłam was i będziecie bardziej uważni w przyszłości. Powodzenia w robieniu strojów i czerpcie jak najwięcej przyjemności z tworzenia!

About the Author

Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.

View Articles