timerPrzewidywany czas czytania to 4 minuty.

Znajdujemy się chwilę po oficjalnej premierze nowego modelu budżetowego smartfona od Apple. Jak się okazuje, to właśnie wypuszczanie najtańszych modeli, wzbudza wśród osób zainteresowanych poczynaniami giganta z Cupertino największe emocje. Czas zatem przyjrzeć się 16e. Czy warto zastanawiać się nad nim w kategorii pierwszego telefonu z iOS? Czy opłaca się przesiadka ze starszych modeli? Dla jakiej grupy konsumentów zostało stworzone to urządzenie?

iPhone 16e – Dokładnie to, czego się spodziewaliśmy?

Jeszcze na sporo przed premierą, informacje o 16e pojawiały się w dużą częstotliwością, w różnych zakątkach internetu. Wydaje się, że to z czym najgorzej poradzili sobie leakerzy, to odgadnięcie nazwy nowego urządzenia. Wszędzie mówiło się o nim, jak o iPhonie SE 4. Niemniej, nazewnictwo jest tu kwestią o mniejszym znaczeniu.

Spodziewaliśmy się zatem, iż 16e odejdzie o rozwiązań, które już w trzecim SE, wydawały się staroświeckie i nie na miejscu. Przycisk Home z Touch ID zastąpiono lubianym Face ID. Bryła urządzenia również przeszła zmiany. Tym razem na pokładzie znajduje się większy ekran OLED, o przekątnej 6,1 cala. W całym designie smartfona łatwo dopatrzyć się inspiracji iPhonem 14. Inspiracji lub też po prostu wykorzystania części z poprzednich modeli. Z tyłu znajdziemy jeden obiektyw 48 MP – klasyczne już rozwiązanie, spotykane w budżetowej serii telefonów.iPhone 16e - Gameby.pl

Jeśli chodzi o aspekty, których nie udało się do końca przewidzieć przed premierą, Apple zdecydowało się na umieszczenie w smartfonie swojego nowego modemu 5G C1. Firma chciała w końcu uniezależnić się od zewnętrznych producentów. Chodziło w głównej mierze o to, by stworzyć podzespół lepiej współpracujący ze sprzętem i oprogramowaniem Apple’a. W praktyce rzeczywiście nie jest najgorzej. Testerzy informują o poprawnym działaniu modemu. Autorskie rozwiązanie ma uchronić telefon przed sytuacją, kiedy bateria potrafiła ogromnie cierpieć z powodu szukania przez urządzenie zasięgu i łączenie się z różnymi sieciami.

iPhone 16e – Czego brakuje?

Warto zatrzymać się i spojrzeć na to, czego nowemu, budżetowemu smartfonowi może brakować. Co ciekawe, zaobserwujemy tu relatywnie nowy przycisk ,,Action Button”, zastępujący standardowy przełącznik wyciszenia telefonu. Choć często ciężko jest znaleźć inne, racjonalne wykorzystanie tej funkcjonalności, to miło, że użytkownicy mogą mieć do niej dostęp.iPhone 16e - Gameby.pl

Nie cieszy natomiast fakt braku MagSafe. Posiadacze telefonów z logiem nadgryzionego jabłka mocno przyzwyczaili się już do obecności magnesów na pleckach urządzenia. Brak MagSafe oznacza brak możliwości korzystania z magnetycznych akcesoriów, dodatkową trudność w podłączeniu bezprzewodowej ładowarki, a także ogólnie zmniejszoną prędkość ładowania sprzętu w ten sposób. Oczywiście, istnieje możliwość dokupienia specjalnej obudowy, która będzie posiadać magnetyczne wstawki. Niemniej, nie rozwiązuje to problemu wolnego ładowania. Kwestia jest problematyczna, w końcu MagSafe od czasów powstania było kluczowym dodatkiem w smartfonach od Apple.

iPhone 16e – Smartfon z mocną wydajnością

Niekwestionowaną zaletą i czymś, co będzie istotnym punktem w ocenie sprzętu jest wydajność 16e. Zastosowano w nim procesor lekko słabszą wersję A18, który znajdziemy we flagowym modelu 16. Umieszczenie potężnego procesora jest motywowane przeznaczeniem telefonu, do wykorzystania funkcji Apple Intelligence. Do tej kwestii jeszcze wrócimy, ale rzeczywiście, wychodzi na to, że urządzenie z budżetowej serii będzie w stanie skorzystać z najnowszej technologii giganta z Cupertino. iPhone 16e - Gameby.pl

Testerzy zwrócili również uwagę na baterię. Być może dzięki pozbyciu się MagSafe, producent uzyskał więcej miejsca wewnątrz obudowy i mógł wyposażyć urządzenie w większe ogniwo. W połączeniu obecnością nowego modemu sieciowego, 16e uzyskuje naprawdę dobre wyniki, jeśli chodzi o czas pracy na baterii. Wydaje się, iż może to być jedna (niestety możliwe, że jedyna) przewaga, jaką ma on nad podstawowym modelem 16.

iPhone 16e – Kwestia ceny

Jest to chyba najistotniejszy czynnik, jaki musimy wziąć pod uwagę, przypatrując się temu telefonowi. W końcu, przynależność do budżetowej serii zobowiązuje. Apple od lat prowadziło narrację, według której modele SE miały być przeznaczone dla osób, które nie chcą wydawać zbyt dużej kwoty na nowego iPhone’a. Celowano w użytkowników, będących w stanie odpuścić sobie kilka bajerów i wymyślnych funkcji, aby otrzymać tańszy, nadal opłacalny smartfon. Niestety, już przy poprzednich odsłonach iPhone’ów SE można było śmiało stwierdzić, że całe to wybujałe gadanie miało mało wspólnego z rzeczywistością. W przypadku 16e jest bardzo podobnie.

Zwróćmy uwagę na to, że smartfon jest obecnie sprzedawany za niecałe 3000 złotych. Ciężko w takim wypadku mówić jeszcze o budżetowym smartfonie. W takiej kwocie możemy częstokroć wybierać spośród flagowców konkurencji. Jednocześnie, przy takiej cenie wcale nie jest daleko do podstawowej wersji 16 (3800 złotych) lub iPhone’a 15 (3200 złotych). Oba te smartfony mogą pochwalić się ogromem elementów, funkcji i rozwiązań, których w 16e nie uświadczymy. Do zestawienia można by dodać iPhone’a 15 Pro, ale ciężko obecnie dorwać go gdzieś w oficjalnej dystrybucji lub od zaufanego pośrednika. Gdyby wziąć jednak pod uwagę możliwość kupienia go gdzieś indziej, to jeszcze bardziej uwydatniłby on przepaść, w stosunku do 16e. Wobec tego, ciężko jest znaleźć osobę, dla której najnowszy smartfon od Apple byłby idealną opcją.iPhone 16e - Gameby.pl

Różnice w cenie w połączeniu z różnicą w tym, jaki smartfon dostajemy do ręki, każą myśleć, że jest to jedynie chwyt marketingowy, część cenowej drabinki. 16e nie wygląda jak telefon, który ktokolwiek miałby kupić. Konsument ma na niego popatrzeć, zobaczyć niewielką różnicę w cenie i zdecydować się na zakup droższego, lepszego modelu.

Niestety musimy chyba przyzwyczaić się do tego, iż smartfony z budżetowej serii Apple będą zawsze po części niewypałami. Chociaż producent w każdym kolejnym modelu coś zmienia, dodaje jakieś nowości, to i tak tańsze urządzenia są wybrakowane, nieprzystosowane do panujących na rynku realiów, a także o wiele za drogie, jeśli spojrzymy na to, co faktycznie sobą reprezentują.

About the Author

Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.

View Articles