Przewidywany czas czytania to 5 minut.
O koncepcji Metaverse było najgłośniej jeszcze dwa lub trzy lata temu. Wtedy to, wyjęci z objęć pandemii, słuchaliśmy obietnic Marka Zuckerberga, który ustanowił stworzenie owego projektu jako swój największy cel. Wtedy te słowa rzeczywiście odbiły się szerokim echem. Świat oszalał na punkcie tego konceptu, który w zasadzie nie był jeszcze gotowy, ani nawet zapowiedziany na konkretną datę. Właściwie, co jest bardzo ciekawym punktem, projekt nie był konkretnie sprecyzowany, mgliste pojęcie cyberprzestrzeni wywoływało emocje, ale ciężko było je utożsamić z konkretami. Jak idą prace nad Metaversem? Czy będziemy mieli szansę się w nim odnaleźć?
Metaverse – Wiele hucznych zapowiedzi
Patrząc na założenia Metaverse, można by wysnuć wniosek, że jest on nieco spóźnioną reakcją na pandemię, która rozpoczęła się w 2020 roku. Wszyscy byli wtedy zamknięci w domach, co przekładało się na problemy związane z relacjami międzyludzkimi oraz samotnością. Przydatny byłby w tamtym czasie system, ułatwiający ludziom łączenie się ze sobą, wykorzystujący wirtualną rzeczywistość. Czy jednak właśnie tak należy rozumieć ideę Zuckerberga? W jego przekonaniu ma być to swego rodzaju wirtualna przestrzeń, pozwalająca użytkownikom na wchodzenie w interakcje między sobą. Ma ona wykorzystywać rozszerzoną rzeczywistość, VR oraz system awatarów, reprezentujących użytkowników. Do tego, Metaverse ma w założeniach opierać się na otwartym połączeniu wirtualnych światów. Można to sobie wyobrazić niemal jak grę wideo. Użytkownik ma swój własny cyfrowy awatar, może poruszać się w sieci w dowolny sposób, a przy tym jest w stanie wczuć się w przeżywane doświadczenia, trochę tak jak właśnie w przypadku gry.
Metaverse nie miałby jednego, mocno skonkretyzowanego celu, ponieważ mógłby być wykorzystywany do przeróżnych zadań, tak jak obecny internet. Na oficjalnej stronie Mety możemy dowiedzieć się, że cyberprzestrzeń ma być doskonałym miejscem do socjalizowania się, nauki, grania w gry albo pracy – w symulowanym, wirtualnym biurze. Ogólnie, praktycznie wszystkie aktywności, da się według założeń, przenieść do Metaversu.
Metaverse – Jak idą prace nad projektem?
Niestety, po wszystkich wielkich zapowiedziach, z projektem nie działo się wiele. A właściwie, nie dochodziło do znacznych unowocześnień, którymi można by było się pochwalić. Wielkie firmy zainteresowały się tematem, przeznaczając setki milionów na rozwój badań w tym zakresie. Oczywiście Meta przodowała w całym procederze. Swego czasu dało się usłyszeć o działkach, tworzonych w wirtualnej rzeczywistości, za które płacono ogromnymi pieniędzmi. Okazuje się jednak, że ich posiadacze nie są dziś genialnie ustawieni, a pomylili się w swoich osądach. Czemu tak się stało?
Na pewno spory wpływ na popularność Metaversu, a raczej jej brak, mógł mieć szalony rozwój sztucznej inteligencji. Właściwie, przez ostatnie dwa lata mówi się praktycznie jedynie o niej, jeśli chodzi o dyskusje podnoszone w technologicznym świecie. Od generowania grafik, przez chatboty, na różnych innych technologiach wspieranych przez AI kończąc. Wszystko to rozwija się w ekspresowym tempie oraz jest w stanie przyczynić się do powstawania kolejnych produktów, a więc i opłaca się podmiotom z branży. Sztuczna inteligencja to dużo pewniejsza inwestycja. Postępy w tej dziedzinie wydarzają się nawet z dnia na dzień. Dodatkowo, już powstaje mnóstwo zyskownych projektów z jej udziałem. Wiele deweloperzy mają pewnie jeszcze w zanadrzu. Stąd prosta decyzja, by bardziej skupiać się aktualnie na technologiach, wykorzystujących AI.
Mimo, iż Meta nie zaprzestała prac na projektem, to nowinki w tej kwestii pojawiają się stosunkowo rzadko. Mówiliśmy już o konflikcie interesów, jeśli chodzi o AI i Metaverse. Nie należy zapominać jednak o tym, że to co teraz dzieje się w technologicznym świecie, w prosty sposób może przełożyć się na ułatwienie w tworzeniu cyberprzestrzeni. Sztuczna inteligencja będzie od teraz pewnie istotnym uczestnikiem we wszelkich nowych przedsięwzięciach, ale Zuckerbergowi przyda się ona szczególnie.
Pozostaje jeszcze kwestia określenia celu. Brak sprecyzowania w tej kwestii budzi wątpliwości. Kiedy będziemy mogli powiedzieć, że projekt Mety oficjalnie się zakończy? Jak określić jego stan na dzisiaj? Te pytania są trudne i nie rozwiąże ich PR-owe mówienie o możliwościach i szansach. Niemniej, Meta może pochwalić się małym zwycięstwem, przedstawiła bowiem ostatnio projekt okularów Orion. Jest to sprzęt umożliwiający oglądanie prawdziwego świata z dodatkiem nakładki wyposażającej użytkownika w mnóstwo zaawansowanych funkcji. To może być krok do osiągnięcia celu, ale okulary nie spełniają jednego z pryncypiów Zuckerberga, mianowicie nie zapewniają użytkownikowi immersji i odcięcia od realnego świata. Co również warto dodać, przedstawiono dopiero ich projekt. Tak naprawdę nie wiadomo, czy kiedykolwiek trafią do sprzedaży.
Metaverse – Czy ktokolwiek chce tam być?
Wiemy już jak sytuacja wygląda po stronie Mety. A co na to osoby zainteresowane? No właśnie, z roku na rok projekt coraz bardziej traci na znaczeniu. Entuzjaści, którzy tonęli w marzeniach o nowym, cyfrowym życiu jeszcze kilka lat temu, teraz kompletnie zapomnieli o owym przedsięwzięciu.
Pew Research Center podzieliło się ciekawym badaniem, przeprowadzonym na grupie ponad 600 osób. Wśród nich można było znaleźć ekspertów z dziedziny AI, technologii, aktywistów oraz innowatorów. Respondentom zadano serię pytań, zawierającą również pytania otwarte. Wyniki dały wyraźnie do zrozumienia, jak możemy zapatrywać się na najbliszą przyszłość projektu od Mety.
Ponad połowa, bo 54% zapytanych, stwierdziło, że do roku 2040 Metaverse nie będzie w pełni immersyjnym, dobrze prosperującym elementem codziennego życia dla ponad 500 milionów ludzi na całym świecie. Jak łatwo się domyślić, 46% stoi po przeciwnej stronie. Niestety, przez konstrukcję pytania, ciężko jest dojść do jednoznacznych wniosków. Nieco więcej mówią odpowiedzi otwarte. Z nich dowiadujemy się, że dla wspomnianych 54% Metaverse może nie osiągnąć tego statusu, ponieważ do 2040, wciąż będzie z niego korzystać jedynie garstka ludzi w skali świata. Inni respondenci podkreślają, że możliwym jest, iż nie uda się utworzyć w pełni immersyjnego doświadczenia, ze względu na ograniczenia sprzętowe. Jeszcze inni uderzają w sam aspekt czasu, prognozując dłużej prowadzone prace.
Metaverse – Szansa na przełom
Ciekawe są także wnioski z badań, przeprowadzonych nie na ekspertach, a zwykłych ludziach. Okazuje się, że użytkownicy nie są w większości przekonani do koncepcji Metaversu. Spora część z nich nie chciałaby się odcinać od realnego świata w sposób zupełny. Być może są oni przyzwyczajeni do obecnych rozwiązań technologicznych i nie widzą w cyberprzestrzeni szansy, której upatruje Zuckerberg.
Patrząc na to, jak sytuacja rozwijała się przez lata, można dojść do wniosku, że nieprędko doczekamy się Metaversu z prawdziwego zdarzenia. Świat skupia się aktualnie na innych technologiach, które w przyszłości cyberprzestrzeń może zaadaptować. Czy warto czekać na rewelacje w temacie? Po prawdzie, wszystko zależy od kierunku, jaki obierze Meta. Metaverse ma ogromny potencjał by zrewolucjonizować to, w jaki sposób korzystamy z globalnej sieci. Musi jednak zrobić to w taki sposób, by świat chciał być zainteresowany ową rewolucją.


Przewidywany czas czytania to 5 minut.

