Przewidywany czas czytania to 4 minuty.
Nie trzeba było długo czekać, by zapowiedzi OpenAI stały się prawdą. Firma w końcu pochwaliła się nowym modelem sztucznej inteligencji, wcześniej określanym jako ,,Strawberry”, a teraz oficjalnie nazwanym o1. Nowa technologia prezentuje ogromny przeskok, w stosunku do poprzednich modeli. Sztuczna inteligencja w końcu przełamała niektóre ze swoich barier. Dzięki temu, będziemy mogli uświadczyć jej bardziej zaawansowanego działania. Chociaż odkrycia z tej dziedziny są często nad wyraz pompowane do miana gigantycznych rewolucji, to o1 rzeczywiście zmienia sporo, jeśli chodzi o same podstawy działania modeli językowych. Bardzo prawdopodobne, że nowy projekt wytyczy ścieżkę, którą przez dobrą chwilę będą podążać inne podmioty zajmujące się badaniami nad AI.
OpenAI o1 – Czy zapowiedzi okazały się prawdą?
Co tak naprawdę miało wyróżniać nowy model? Jeszcze całkiem niedawno, swoją premierę miał GPT-4o. Wtedy to AI nauczyło się odbierać sygnały w innej formie niż tekstowa, jednocześnie stał się też bardziej ludzki. Model zyskał umiejętność ulepszonego wcielania się w rolę, co moglo przełożyć się na lepsze asystowanie w różnorakich zadaniach. Poza tym poprawiły się też jego możliwości związane czysto z mocą obliczeniową – był on po prostu bardziej wydajny.
W przypadku o1, mówimy o czymś zupełnie inny. Ten model, według zapowiedzi, miał nauczyć się ,,myśleć” w zupełnie nowatorski dla AI sposób. Przez większą część swojej historii modele językowe opierały się na przewidywaniu słów i dopasowywaniu ich w kontekście. Przez to, Chat GPT, dzięki przebadaniu odpowiednio dużej bazy danych w ramach nauki, mógł później sprawnie odpowiadać na różne pytania. Nie był w tym jednak perfekcyjny. Z pewnością niejednej czytającej ten tekst osobie zdarzyło się zostać oszukanym przez Chat. Najciekawsze jest to, że częstokroć nie działo się to na skutek trudności i zaawansowania pytania. AI potrafiło gubić się w swoich własnych ,,myślach”, często wypluwając sprzeczny wewnętrznie bełkot. Próby naprostowania chatbota kończyły się różnie. Teraz jednak ten problem powinien na dobre zniknąć, właśnie przez nadejście o1.
Co nowego?
Model o1 wprowadza ,,myślenie etapowe”. Dzięki niemu, AI ma mieć możliwość przeanalizowania problemu krok po kroku. Będzie również w stanie rozbić zagadnienie na mniejsze części, by zająć się każdą z nich po kolei. Następnie zbierze wszystko do kupy, cały czas szukając ewentualnych błędów. Na papierze – brzmi to naprawdę świetnie. Co więcej, o1 ma również umieć poprawiać swoje własne błędy w sposób konstruktywny. Dobrze znamy sytuację, gdy poprawiony Chat GPT zmienia swoją odpowiedź, ale kompletnie nie rozumie w którym miejscu popełnił błąd.
Poza tym, jest jeszcze jeden istotny punkt. Chodzi mianowicie o próbowanie innego podejścia do problemu. Model o1 ma być w tym zakresie dużo bardziej zaawansowany od swojego poprzednika. Będzie on próbował nieco innego spojrzenia na daną kwestię, jeśli dotychczasowe działania nie przynoszą rezultatu. Można tu doszukiwać się sporego podobieństwa do ludzkiego sposobu rozumowania. Pozwala to na danie szansy sztucznej inteligencji, tam, gdzie dotychczas nie sprawdzała się zbyt dobrze. Pojawiają się także nowe możliwości w dziedzinach zdominowanych przez AI.
OpenAI o1 – Jak sprawdza się nowy model?
Już parę dni po premierze wiadomo było, jak wygląda sprawa z o1. Model przerósł oczekiwania niektórych osób, prezentując znakomite wyniki w testach, którym został poddany. Podczas rozwiązywania olimpijskich zadań matematycznych, AI uzyskało wynik na poziomie ponad 83 procent. Była to ogromna zmiana, w porównianiu do GPT-4o, ten uzyskał jedynie niecałe 14%. Sztuczną inteligencję poddano jeszcze paru innym testom. We wszystkich, objawiała się jej spora przewaga nad poprzednim modelem. W niektórych przypadkach, sprawdzała się ona lepiej niż ludzie. Główne obszary, gdzie o1 zdecydowanie dominuje to rozwiązywanie problemów z zakresu matematyki, programowania itp. Dzięki nowemu sposobowi działania, skomplikowane kwestie nie robią już na AI żadnego wrażenia.
OpenAI podkreśla jednocześnie, że przy tworzeniu o1 zachowane zostały wszelkie standardy bezpieczeństwa. Firma przeprowadziła testy, podczas których próbowano obejść restrykcje, jakie zostały nałożone na sztuczną inteligencję. Na stustopniowej skali, o1 uzyskało wynik 84, podczas gdy w przypadku GPT-4o były to wyłącznie 22 punkty.
Wiele osób stara się podejmować temat bezpieczeństwa sztucznej inteligencji, zwłaszcza w sytuacjach takich jak ta – gdy mamy do czynienia ze znacznym technologicznym postępem. Chodzi o to, by model nie mógł być wykorzystywany w niezamierzony i szkodliwy sposób. Mowa więc o chociażby, próbach namówienia chatbota, by przygotował instrukcję stworzenia bomby albo broni biologicznej. Firma podkreśla jednak, że kładzie na bezpieczeństwo coraz większy nacisk, przeprowadzając wielostopniowe testy.
OpenAI o1 – Czy to rzeczywiście rewolucja?
Co istotne, o1 dostępny jest aktualnie dla użytkowników z wykupionym abonamentem. Nie powinno to dziwić, jest to już znany schemat działania OpenAI. Warto jednak wspomnieć, że o1 może nie być po prostu ulepszoną wersją GPT-4o. Może on więc nie być naturalnym wyborem, jeśli na co dzień korzystamy z chatbotów.
Sposób działania o1 pozwala oczywiście na dużo więcej, jest to jednak okupione pewnymi kosztami. AI nie będzie sprawdzać się tak dobrze, jeśli chodzi o różnego rodzaju zadania językowe. Tworzenie wypowiedzi może wypadać tu nawet gorzej niż w GPT-4o. Wszystko przez nieco inne ukierunkowanie owej technologii. Model o1 może być nieocenioną pomocą dla badaczy, naukowców, osób pracujących nad nowymi rozwiązaniami technologicznymi itd. Pomoże również programistom oraz osobom, szukającym rozwiązań skomplikowanych, wieloetapowych problemów.
Wydaje się, że wciąż czekamy na technologię chatbota AI, będącego w stanie połączyć różne sposoby jego wykorzystania. Takie narzędzie mogłoby służyć jako ostateczny osobisty asystent, pomagający zarówno w pracy, jak i podczas bardziej przyziemnych czynności. Udostępnienie o1 to z pewnością spory krok w stronę takiego stanu rzeczy. Sporym problemem okazuje się natomiast określenie poziomu zaawansowania AI. W niektórych testach, z których zwykle korzystano, aby sprawdzić wydajność sztucznej inteligencji, AI przerosło już poziom, reprezentowany przez człowieka. Dodatkowo, przez zróżnicowanie technologii, nie jest do końca wiadomym, jakie kryteria należy przyjąć w ocenie. Wiemy, że o1 jest bardziej zaawansowane od swoich poprzedników, bardzo ciężko określić jednak jak bardzo.
OpenAI zapowiada, że w o1 pojawi się jeszcze sporo dodatkowych opcji, takich jak chociażby, możliwość przesyłania obrazu. Firma planuje rozwijać obie serie symultanicznie. W niedługim czasie możemy spodziewać się jeszcze wielu zaskoczeń.
About the Author
Fan seriali, dobrej muzyki i dużych ilości kawy. Potrafi złapać się wielu rzeczy, jeśli akurat coś skradnie jego serce.


Przewidywany czas czytania to 4 minuty.

