Przewidywany czas czytania to 5 minut.
W końcu, doczekaliśmy się. Potrzeba było wielu miesięcy pełnych domysłów, sprawdzania plotek oraz przecieków. Fani konsol spodziewali się jednak, że PS5 w wersji Pro musi w końcu ujrzeć światło dzienne. I stało się. Sony oficjalnie zapowiedziało wyjście ulepszonej wersji sprzętu. W krótkiej zapowiedzi Mark Cerny przedstawił ogólny zarys konsoli, a także wskazał na aspekty, które ulepszono i poprawiono. W internecie nieco zawrzało. Wszystko za sprawą zapowiedzianej ceny oraz praktyk Sony, dotyczących zmniejszającej się liczby dodatkowych udogodnień, serwowanych razem ze sprzętem. Do premiery konsoli nie zostało dużo czasu, warto zatem zastanowić się czy jest to urządzenie godne uwagi oraz zakupu.
PlayStation 5 Pro – Zmiany w specyfikacji
Wersja Pro konsoli to przede wszystkim zmiany w zakresie wydajności. Jak w przypadku PS4 w ulepszonej wersji, wszystko robione jest po to, by zapewnić lepsze wyniki w istniejących tytułach oraz przygotować konsolę na nadejście nowych, wymagających produkcji.
Sercem jednostki pozostaje ten sam procesor, co w podstawowym PS5, czyli AMD Zen 2. Ma on zostać jednak wyposażony w specjalny tryb, podnoszący taktowanie procesora do 3,85 GHz. Sony przygotowało dla graczy poprawioną pamięć RAM, której prędkość polepszono z 448 GB/s na 576 GB/s. Wewnątrz konsoli znajdzie się jej 16 GB. Sporo zmienia się w kwestii grafiki. Tu graczy zaskoczy nowy układ graficzny, pozwalający osiągnąć o prawie 50% lepszą wydajność, w stosunku do podstawowej konsoli. Lepsza grafika potrzebna jest oczywiście z uwagi na polepszający się wygląd gier. Twórcy sprzętu skupiają się też na technologii Ray Tracingu. Śledzenie promieni nie zdobyło aż tak wielkiego uznania, jeśli chodzi o granie konsolowe. Wiąże się to z ogromnymi wymaganiami sprzętowymi, których domaga się owa technologia. Wraz z nadejściem PS5 Pro, odbicia światła i zaawansowane cienie mają prezentować się świetnie, nie powodując jednocześnie sporej utraty klatek na sekundę. Sony zapowiada, że Ray Tracing ma działać nawet 3 razy lepiej, niż miało to miejsce dotychczas.
Nowe technologie – Ray Tracing i PSSR
Pora na coś, o czym mówi się najgłośniej. Już kilka miesięcy temu w sieci pojawiły się informacje o nowej technologii, opracowywanej przez Sony. Miało to być coś na kształt DLSS od NVIDII, ale w konsolowej odsłonie. Dla wszystkich, którzy nie orientują się zbytnio w temacie – DLSS to technologia opierająca się na upscalingu. Wykorzystuje ona AI do powiększenia obrazu, wygenerowanego w mniejszej rozdzielczości. Dzięki temu, sprzęt jest w stanie zaoszczędzić moc obliczeniową, generując mniejsze obrazy. DLSS stał się czymś rewolucyjnym. W dzisiejszych czasach, producenci gier tworzą je specjalnie z myślą o tejże technologii, pozwalającej poprawić działanie danego tytułu o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt klatek na sekundę.
Sony przygotowało swoją własną technologię, opartą na upscalingu, mianowicie – PlayStation Spectral Super Resolution. Założenia technologii pokrywają się z tym, co znamy już z komputerów stacjonarnych. Jest to jednak pierwszy tego rodzaju przypadek, zaimplementowany do konsoli. PSSR ma pozwolić na ogrywanie niektórych tytułów w 4K w 120 klatkach na sekundę oraz 8K i 60 FPSach. Póki co, firma przyznaje, że sama technologia jest dosyć zasobożerna. Producent konsoli ma jednak pracować nad tą kwestią, tak by sytuacja w przyszłości uległa znaczącej poprawie.
Gry na PS5 Pro – Co nas czeka?
Co będzie można ograć na tak ulepszonym sprzęcie? Sony spieszy z odpowiedzią. Wraz z premierą konsoli, pojawić mają się specjalne wersje wypuszczonych już gier, określone mianem PS5 Pro Enhanced. Takich gier ma pojawić się ponad 50. Dodatkowo, nowo wychodzące gry również pojawią się w wersjach przystosowanych do zwiększonych możliwości. Dla wszystkich zaniepokojonych, póki co nie wydaje się, by Sony planowało zaprzestanie wypuszczania gier na podstawową wersję PS5. Firma udowadnia, że mimo przekraczania kolejnych barier technologicznych, wciąż zależy jej kierowaniu swoich produktów do jak najszerszego grona. Posiadacze starszej generacji konsol, czyli PlayStation 4, wciąż są w stanie grać we względnie nowe tytuły. Co prawda wychodzi ich już coraz mniej, jednakże przeskok między PS5, a PS5 Pro nie jest aż tak ogromny.
PlayStation 5 Pro – O co oburzają się gracze?
Niestety dla Sony, reakcja graczy nie opiera się jedynie na zachwycie nad nową konsolą. Nie obyło się bez kontrowersji i zbulwersowania niektórych członków społeczności. Coś co wywołało spore emocje, to nowa cena konsoli, która różni się w zależności od regionu. W Europie jej cena ma wynieść 799,99 euro, co przełoży się na około 3500 złotych. Póki co nie wiadomo też, czy kupienie jej w naszym kraju nie będzie wiązać się z innymi, dodatkowymi opłatami. Aktualnie jesteśmy w stanie dorwać najtańszą wersję podstawowego PS5 za nieco ponad 2000 złotych. Różnica jest zatem przeogromna. Gracze podkreślają, że zmiany sprzętowe nie są na tyle znaczące, by tak bardzo podnosić cenę sprzętu. Wiadomo, dostajemy także nową technologię PSSR, różnice wydajności mogą być zatem spore. Mimo wszystko, gracze podkreślają, że dużej części z nich nie będzie opłacało się ulepszać swojej konsoli do najnowszej wersji.
Poza tym, pojawił się nowy problem, mianowicie brak napędu do obsługi fizycznych wersji gier. Moduł napędu będzie można dokupić oddzielnie i samodzielnie podłączyć. To jednak będzie wiązać się z dodatkowym kosztem, estymowanym na około 300 złotych. To samo tyczy się podstawki, służącej do postawienia sprzętu w pozycji pionowej. Wiele osób podkreśla, że jest to działanie, mające na celu przyzwyczajenie graczy do braku napędu na płyty. Zaczęło się od stworzenia dwóch wersji PS5 – zwykłej oraz digital. Teraz napęd trzeba będzie oddzielnie dokupić. Może to wyglądać jak zachęcanie graczy do kupowania wersji cyfrowych gier.
Rynek fizyczny dla wielu osób łączy się inherentnie ze światem konsol. Pożyczanie sobie gier lub też odkupywanie ich z drugiej ręki – spora część graczy korzystała chętnie z tychże rozwiązań. Powolne pozbywanie się napędu może poskutkować dominacją Sony, jeśli chodzi o dystrybucję gier na PlayStation. Przełoży się to na całkowite kontrolowanie cen gier. Pojawia się również ryzyko, związane z istnieniem produkcji tylko w świecie cyfrowym. Jeszcze niedawno, Ubisoft był w stanie zablokować dostęp do gry dla graczy The Crew, którzy swego czasu kupili ten produkt za ciężko zarobione pieniądze. Wykluczenie pudełkowych wersji z pewnością ułatwi doprowadzenie do takiej sytuacji. Gracze starają się zatem protestować, chcąc zatrzymać frywolność deweloperów i producentów sprzętu.
Premiera PS5 Pro już 7 listopada, wcześniej rusza jednak przedsprzedaż. Zamówienia preorderowe składać można będzie już od 26 września.


Przewidywany czas czytania to 5 minut.

