timer
Przewidywany czas czytania to 5 minut.

Dziś pokażę Wam grę, która jest dziwna. Wyobrażacie sobie, żeby Wonder Woman walczyła z Batmanem? Żeby ta historyjka była dziwniejsza, to sojusznikami Batmana są Mroczny Rycerz i pokonany Joker, a atrybutem Wonder Woman nie jest żadne lasso, a Batsygnał. Wyobrażacie sobie taki film? Pewnie NIE. Na szczęście nie muszę Wam tu opowiadać o filmach, lecz o grze, gdzie takie i inne dziwne rzeczy mogą się przytrafić. Zagrajmy w Pojedynek Superbohaterów DC wydawnictwa Egmont.

Pojedynek superbohaterów DC - GameBy.pl

Pojedynek Superbohaterów DC – Skrót zasad

Każdy z uczestników otrzymuje wylosowanego bohatera, 3 karty bezsilności, oraz 7 kart ciosów jako talię startową. Tę talię tasujemy i bierzemy na rękę 5 kart. Co z kartami możemy zrobić? Kupić na „ryneczku” jedną z dostępnych kart za pomocą punktów mocy. Kupić kopniaka, który da Wam kolejne punkty mocy i punkt zwycięstwa, bądź w przyszłości pokonać super łotra… także go kupując.

Oczywiście użycie wszystkich kart z ręki kończy kolejkę. Te karty, jak i zakupione przekładamy na własny stos kart odrzuconych, uzupełniamy rynek i czekamy, aż inni wykonają swoje kolejki. Kupione karty przynoszą wam punkty mocy, atrybuty, pewnego rodzaju bonusy i udogodnienia, ale także przynieść punkty zwycięstwa. By podgrzać nieco atmosfery, to część kart potrafi dopiec rywalom każąc im odrzucać, niszczyć, bądź dobiera zapychające rękę karty słabości, które na koniec gry odejmują punkty.

Pojedynek superbohaterów DC - GameBy.pl

Co z Super łotrami? Już wiemy, że żeby ich pokonać, trzeba ich wykupić. Te złe postaci oprócz swojej ceny, licznych punktów zwycięstwa mają swoje korzyści dla zdobywcy. Niestety większość z tych łotrów potrafi namieszać w grze w chwili ich odsłonięcia. Jedni pomieszają karty, inni te karty zniszczą, a jeden taki typu zablokuje działanie kart bohaterów. Gramy do opustoszenia stosu głównego bądź stosu kart super łotrów. Wygrywa najbogatszy w punkty zwycięstwa.

Ocena Pojedynek Superbohaterów DC

Wygląd

Aspekty graficzne tej gry, to moim zdaniem hybryda ochów i achów z lekkim festiwalem błędów i niewykorzystanych okazji. Najpierw pochwalę, by potem mieć serce do roastowania. Świetnie zrobione pudełko, dobrze zrobiona wypraska, która porządkuje karty lepiej niż niektóre deckbuildingowe gry. Tak, do was Pije twórcy Hero Realms 😛

Pojedynek superbohaterów DC - GameBy.pl

Pogadajmy o tych szansach i błędach. Jeden z moich kolegów zauważył, że część kart jest minimalnie większa od pozostałych, co estetom z OCD czy perfekcjonistom może przeszkadzać. Może to ich urok, może to dodatek „Strażnicy”, których recenzja niebawem. Jeśli chodzi o niewykorzystane szanse, to powiem, że graficzne przedstawienie postaci jest tak piękne, jak pięknie narysowane są wyrysowane komiksy DC.

Niewykorzystany potencjał jest w powtarzających się kartach. Mamy kilka kart Harley Quinn przykładowo i czemu nikt nie pomyślał nad tym by te grafiki na kartach się różniły pozami czy przedstawieniem postaci w inny sposób niż ładna dziewczyna w kombinezonie.

Rozgrywka

Poznęcałem się nad wyglądem, to poznęcam się nad rozgrywką. Ja jestem zachwycony tym tytułem z różnych względów. Wizualnie mi się podoba, o tym już mówiłem. Rozgrywka jest prosta… po kilku rozgrywkach. Tu trzeba czytać dokładnie i ze zrozumieniem wszystkie karty, by dobrze ten tytuł ograć. Co do zabawy i emocji, to moim ulubionym aspektem tej gry jest BRAK ELIMINACJI. Wszyscy gracze grają od początku do końca i to dobrze robi mechanice gry, gdzie nie trzeba czekać na koniec rozgrywki pozostałych graczy, by zacząć nową grę.

Pojedynek superbohaterów DC - GameBy.pl

Negatywna interakcja jest tu zrobiona w bardzo dobrym stylu, gdyż czasami pomysły na napsucie krwi rywalom są naprawdę bolesne i kreatywne. Uwielbiam patrzeć na karty do kupienia właśnie pod aspektem tego, jak mogę rywalom zmniejszyć rękę lub sprezentować im karty słabości. Na takie poluję najbardziej.

Łotrzy i super łotrzy po prostu musieli być, bo czym byłby Batman bez jego Nemezis: Pingwina, Jokera czy człowieka zagadki. Na szczęście są i uwielbiam wykorzystany w nich potencjał. Łotrzy raczej atakują rywali, a super łotrzy są kosztowni. Ich pojawienie miesza w grze, a ich zdobycie daje dobry handicap w grze 🙂

A propo handicapu, czyli łagodnie rzecz mówiąc… nierównościom w grze. Słyszałem od kumpli zarzut, gdzie czasami już na losowaniu bohaterów można zdobyć taką przewagę nad rywalem, że później ciężko z nim wygrać. Ja jeszcze kłopotów z balansem gry, gdzie jeden już na początku jest najlepszy jeszcze nie miałem, ale jak ludzie mówią o tym, to coś w tym musi być.

Na pewno kłopotem rozgrywki jest to, że ta gra dość kiepsko wypada w gronie dwóch osób. Niby jest wariant, że na dwie osoby (każdy z graczy wybiera dwóch bohaterów i z ich możliwości może korzystać). Dla mnie ewidentnie gra się na całego w towarzystwie 4-osobowym co najmniej. Takie jest moje zdanie. Zarówno „Trójkącik”, jak i pojedynek jeden na jednego mnie nie podjarał jak gra na 4-5 osób. Za bardzo się ciągnęło no i te ataki nie były tak spektakularne.

Na Koniec

Pojedynek Superbohaterów DC to świetna gra. Pomimo tych drobnych potknięć Ta gra jest rewelacyjnym familijnym Deck Builderem, a dla fanów komiksów DC powinno być pozycją obowiązkową. Widać, że postarano się nad grą, by ona była emocjonująca i wciągająca. Recenzję dodatku „Strażnicy” zobaczycie niebawem, więc zapraszam do cierpliwego wyczekiwania kolejnych tekstów.

Życzymy Miłego Grania!
O redaktorze

Miłośnik gier planszowych, który czasami zmienia się w animatora, czasami w recenzenta, a od niedawna pokazuje swoje Jokerowe oblicze.

Wszystkie artykuły