Przewidywany czas czytania to 7 minut.
Witam w ostatniej już części mojego tworzenia cosplayu Arielki. Mamy już zrobiony cały strój złożony z gorsetu, spódnicy i bluzki. Teraz zajmiemy się tym co Arielka ma na głowie. A więc włosy i ozdoba w postaci kokardy. Nasza kochana syrenka posiada bardzo charakterystyczną grzywkę, dlatego postanowiłam podzielić się z wami jak ją stworzyłam. Z początku nie myślałam, że zrobię ten artykuł, więc niestety nie mam zdjęć z samego początku tworzenia, ale mam nadzieję, że wystarczająco dobrze to opiszę. A na czym polegał cały proces?
- Na początek przygotujemy sobie perukę robiąc jej kąpiel w zmiękczaczu (opcjonalnie) i karbując ją.
- Przygotujemy sobie bazę na grzywkę, do czego będą nam potrzebne: drut, taśma klejąca, owata oraz farbka w kolorze wiga.
- Odetniemy kilka kosmyków z samego dołu peruki, żeby mieć kosmyki, z których zrobimy grzywkę. Można do tego użyć innego wiga, w takim samym kolorze.
- Przymocujemy magnesy do grzywki i do wiga.
- Zakleimy grzywkę kosmykami włosów.
W ten sposób grzywka będzie gotowa. Pozostaje nam jeszcze kokarda.
- Przygotujemy sobie materiał.
- Zrobimy kształt kokardy z drutu.
- Przeszyjemy materiał na maszynie i ręcznie.
- Doszyjemy magnesy do kokardy i wiga.
Przygotowanie grzywki do peruki
Peruka, którą ja kupiłam wydawała się dosyć mocno sztuczna, więc na początek zanurzyłam ją w kąpieli ze zmiękczaczem do ubrań. Zostawiłam ją tak na kilka dni i dzięki temu zrobiła się mniej świecąca i sztuczna. Ale jest to opcjonalne rozwiązanie, bo nie każda peruka potrzebuje takiej kąpieli.
Karbowanie peruki
Na sam start działania z peruką zawsze warto ją porządnie przejechać karbownicą. Karbownica to jeden z najważniejszych sprzętów dla cosplayera. Dzięki niej peruki się mniej plączą i łatwiej jest je układać. Oczywiście najpierw warto sprawdzić na małym kosmyku czy nasza peruka wytrzyma wysoką temperaturę. Przy okazji karbowania możemy sobie przygotować kilka pasemek do klejenia. Z samego dołu peruki możemy odciąć już skarbowane pasemka i skleić je na górze z pomocą kleju UHU z dwóch stron. Odstawiamy, żeby wyschły i możemy potem je normalnie przeczesywać, nie powinny się rozklejać.
Przygotowanie bazy pod grzywkę

Tutaj już baza przygotowana po przyklejeniu owaty.
Aby przygotować sobie bazę na grzywkę będziemy potrzebować drutu (około 2-3mm średnicy), taśmy klejącej i materiału, który nazywa się owata. Jest to takie wypełnienie np. do kurtek. Z drutu musimy stworzyć sobie kształt naszej grzywki, najlepiej przykładając ją do głowy. Należy też pamiętać, żeby był on trochę mniejszy niż domyślna wielkość grzywki, bo będziemy naklejać kolejne warstwy, które ją zwiększą. Gdy już kształt nam odpowiada to zaklejamy drut tak, żeby taśma zakryła nam środek konstrukcji. Teraz na to z pomocą kleju na gorąco przykleimy owatę. Dosłownie z każdej strony. I w taki sposób robi się konstrukcje do wielu różnych dziwnych fryzur w wigach.
Przymocowanie grzywki do peruki
Zanim jeszcze pomaluję i zakleję włosami bazę, przymocowuję magnesy do niej i do peruki. Dzięki magnesom będzie mi łatwiej transportować perukę, bo będę mogła osobno wiga wrzucić do woreczka, a grzywkę spakować gdzieś obok i zajmie mi to mniej miejsca. A więc teraz żeby magnesy przymocować w dobrym miejscu. Zakładamy perukę i przykładamy sobie grzywkę tak jak chcemy żeby była. Ważne, żeby magnesy na pewno dać w miejscu gdzie peruka się styka z grzywką. I najlepiej w dwóch miejscach.

Pod tym zielonym materiałem są magnesy. Nie zrobiłam zdjęcia po przyszyciu ich, więc to jest zdjęcie od środka już skończonej grzywki.
Ja dałam na samym początku grzywki i jakoś w 1/3 odległości, ale wysoko. Magnesy zapewne można przykleić jakimś klejem, ale ja bardziej ufam igle i nitce. Także bierzemy kawałek jakiegokolwiek materiału i z jego pomocą przyszywamy magnes do owaty. Możemy normalnie przejść igłą na drugą stronę grzywki, tę nitkę i tak potem zakleimy włosami. I w peruce robimy to samo. Podobnie przymocowywałam magnesy do peruki gdy robiłam uszy do Xayah. Przytrzymujemy palcem miejsce gdzie będzie magnes i ciągle trzymając ściągamy perukę i wtedy na lewej stronie zaznaczamy sobie szpilką gdzie będziemy wszywać.
Malowanie i zaklejanie włosami
Gdy już nasza baza ładnie trzyma się peruki tam gdzie chcemy to bierzemy się za pomalowanie owaty na odpowiedni kolor. Oczywiście mówię tu o kolorze peruki, więc w przypadku Arielki czerwonym. Najprościej będzie nam zamalować to jakimś sprayem lub aerografem, ale zwykłe farbki też będą w porządku. To malowanie jest ważne ze względu na to, że jak potem we włosach będą prześwity to nie będą one tak widoczne jeśli będą w kolorze peruki, a nie białe. Możemy jednak zarówno w malowaniu jak i klejeniu ominąć miejsca, które nie będą widoczne, bo będą od wewnątrz gdzie wzrok nie dociera.

Grzywka po malowaniu i już w połowie zaklejona włosami.
A gdy już mamy pomalowane i wyschnięte to możemy zaklejać przygotowanymi wcześniej pasemkami włosów. Część pasemka, która miała na sobie klej przyklejałam do środka grzywki i resztą pasemka szłam przez całą długość już na zewnątrz. Moje pasemka były dłuższe niż grzywka, ale ucinałam sobie je pod koniec i tworzyłam nowe krótsze pasemka, które przydały mi się potem do poprawek. Jest szansa, że będzie trzeba sobie dociąć więcej pasemek z peruki, ale póki robimy to od dołu to nie powinno być widać tego braku. I w ten sposób mamy skończoną grzywkę do peruki.

Tak wygląda gotowa grzywka.
Robienie loków na peruce
Arielka nie ma prostych włosów, ale moja peruka już tak. Musiałam więc i to zmienić. Jak się okazuje, sztucznych włosów nie kręci się tak samo jak prawdziwych dlatego też tu o tym wspomnę. Aby zakręcić wiga lokówką musimy nawinąć pasemka tak jak na naturalnych włosach. Ale przy ściąganiu lokówki musimy przytrzymać je jeszcze zakręcone i najlepiej spiąć je w takim kształcie i zostawić do wystygnięcia. Jeśli od razu po zdjęciu z lokówki je przeczeszemy to się nie zakręcą, ale jak damy im wystygnąć w tej pozycji to dostaniemy upragnione loki.

Tutaj byłam w trakcie lokowania. Jeden kosmyk już mam zrobiony, a dwa spięte do wystygnięcia.
Kokardka do peruki
Zrobienie kokardki nie jest trudną rzeczą. Szczególnie jeśli mamy sztywny materiał. Ja jednak wykorzystałam do tego materiał z bluzki, więc nie był sztywny. Mimo to i tak można sobie poradzić. Wystarczy znowu wziąć kawałek drutu, ułożyć go w kształt kokardy i zaszyć materiał. Tę ostatnią kwestię wyjaśnię dokładniej. Wycinamy sobie kwadrat o wymiarach około 24x24cm. Składamy go na pół. Na maszynie możemy zszyć jego dwa boki, trzeci będzie trzeba zrobić ręcznie. Gdy już te dwa zszyjemy odwracamy na prawą stronę i do środka wkładamy drut. Trzeci bok zszywamy ręcznie w specjalny sposób, który pokazują zdjęcia poniżej.

Po lewej drut i zszyty z dwóch stron materiał. A po prawej zszywanie trzeciego boku ręcznie. Zasada jest taka, żeby z lewej strony igłę wkładać w dół, a z prawej w górę. Plus tam gdzie w dół robimy mniejsze odległości, a w górę większe. W trakcie takiego zszywania załapiecie o co chodzi. A dzięki temu nie będzie widać nitki.
Teraz podobnie zrobimy paski, którymi zwiążemy kokardę. Skrajamy paski około 60x6cm. Mogą być krótsze lub dłuższe w zależności jak długie chcemy. I tak składamy na pół wzdłuż dłuższego boku i znowu zszywamy dwa boki, najlepiej ten najdłuższy i jeden z krótszych. Wywijamy na prawą stronę i znowu zszywamy trzeci bok ręcznie. A potem po prostu zawiązujemy na naszym prostokącie z drutem. I teraz tak samo jak wcześniej przyszywamy sobie magnes i do kokardy i do peruki i mamy gotową kokardę!

Z lewej kokarda od przodu, a z prawej od tyłu gdzie widać doszyty magnes.
Peruka i dodatki są gotowe!
I w ten sposób mamy skończoną “głowę” Arielki! I jednocześnie skończony został cały cosplay. Sesyjkę też już mam za sobą, więc można wyczekiwać jej wyników już niedługo na moim Instagramie~ Mam nadzieję, że nasza mała przygoda z cosplayem Arielki się wam podobała i do zobaczenia w następnych moich projektach. Prawdopodobnie zajmiemy się cosplayem KDA Akali z Lola (League of Legends), ale nigdy nie wiadomo czy wyobraźnie nie poniesie mnie gdzie indziej… W każdym razie jeśli którakolwiek część mojej serii wam się do czegoś przydała lub przyda to cieszę się, że mogłam pomóc. Powodzenia w waszych projektach!
About the Author
Cosplayerka, która własnoręcznie tworzy swoje kreacje od 2017 roku. W wolnym czasie lubi także pograć w gry zarówno planszowe jak i komputerowe. Mocno zakorzeniona w społeczności związanej z anime.


Przewidywany czas czytania to 7 minut.

