Przewidywany czas czytania to 3 minuty.
Dosłownie chwilę temu, byliśmy świadkami premiery najnowszego Snapdragona 8 gen 3. Procesor póki co jest chwalony przez persony z technologicznego świata. Trafił on również do najnowszych flagowców różnych marek oraz będzie zapewne pojawiał się w nowych modelach jeszcze przez jakiś czas. Internet w błyskawicznym tempie obiegły jednak pogłoski o następcy, mianowicie chodzi o procesor Snapdragon 8 gen 4. Jak zaprezentuje się kolejna generacja procesorów? Jeśli przecieki znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości, to warto na niego czekać.
Snapdragon 8 gen 4 – W czym będzie lepszy?
Snapdragona generacji trzeciej z pewnością można chwalić za niesamowitą wydajność. Twórcy zdecydowali się również na wykorzystanie AI, co jest nie tylko popularne, ale spełnia też swoje zadanie, gwarantując lepsze działanie sprzętu. Smartfony wyposażone w tę jednostkę są doskonałe dla graczy, gdyż potrafią zapewnić płynność i jakość rozgrywki. Jakiej jeszcze chwilę temu, nie mogliśmy spodziewać się na urządzeniach mobilnych. 
Co wniesie jego następca? Zaufani informatorzy, którzy już od jakiegoś czasu, przyglądają się Qualcommowi, dokopali się do ciekawych informacji. Firma ma kompletnie zrezygnować z energooszczędnych rdzeni. Ich liczba z roku na rok sukcesywnie malała, by w końcu zmalała do zera. Zamiast tego, gen 4 ma być wyposażony w 2 rdzenie ,,Phoenix L” zapewniające sporą wydajność oraz 6 rdzeni ,,Phoenix M”. Te drugie cechują nieco gorsze osiągi, w połączeniu zapewnią jednak zwiększoną wydajność w stosunku do poprzednika.
Mówi się, że jednostka zostanie wykonana w 3-nanometrowym procesie. Procesor ma mieć swoją premierę pod koniec 2024. Choć to nieco odległa data, to nie ma się co dziwić, gen 3 nie zdążył jeszcze zaprezentować wszystkich swoich atutów. Firmie należy się nieco oddechu.
Snapdragon 8 gen 4 – Niesamowita wydajność
W internecie pojawiają się głosy mówiące o tym, że nadchodzący procesor Qualcomma, może w końcu zrównać wydajność, pomiędzy flagowymi modelami iPhone’ów i smartfonów z Androidem. Jeśli zmiany mają być aż tak ogromne, to możemy tylko z cierpliwością czekać, aż firma w końcu zaprezentuje swoje nowe technologiczne osiągnięcie. Pytanie, jak taki skok w wydajności, przełoży się na ceny urządzeń? Wszystkiego dowiemy się zapewne bliżej premiery. 


Przewidywany czas czytania to 3 minuty.

